Starosta Wilhelm Schäfer

Wilhelm Schäfer (ur. 24 lutego 1903 w Blaubeuren; zm. 27 grudnia 1979 w Tybindze) był synem urzędnika. Studiował prawo w latach 1921-1925 w Tybindze i Monachium. Po aplikacji otrzymał w 1928 r. posadę zastępcy sędziego grodzkiego w Esslingen am Neckar i w Backnang. W latach 1932–1933 był funkcjonariuszem policji (Polizeidirektor) w Ulm i w Göppingen, gdzie w lipcu 1932 r. zabronił przemarszu bojówek SA, przez co, rok później, po po dojściu NSDAP do władzy, zagrożone było jego pozostanie w służbie państwowej.

Fot. Wilhelm Schäfer w latach 70-tych1.

W związanej z tym procedurze wyjaśniającej – zgodnie z podówczas nową ustawą o przywróceniu statusu urzędnika (niem. Gesetz zur Wiederherstellung des Berufsbeamtentums) Zarząd ds. Wewnętrznych Ministerstwa Stanu Badenii-Wirtembergii (Innenverwaltung, Staatsministerium) zarzucał Schäferowi działania stronnicze, nieprzyjazne wobec narodowych socjalistów, a przychylne wobec zdominowanej przez SPD, zdelegalizowanej w 1933 r. organizacji paramilitarnej Reichsbanner Schwarz-Rot-Gold2.

W. Schäfer był członkiem korporacji studenckiej, przez pewien czas także po ukończeniu studiów. Gdy już piastował stanowisko szefa policji w mieście Göppingen, przynależał do Zakonu Świętego Jerzego (St.-Georgs-Orden). Było to tajne stowarzyszenie osób o proweniencji nacjonalistycznej. Rosnący w siłę narodowi socjaliści, nieufni wobec tej organizacji, klasyfikowali ją jako lożę. Przynależność do modnych po pierwszej wojnie światowej i aż po wczesne lata trzydzieste, klubów, zakonów lub lóż  upatrywana była wśród wyższych urzędników organów bezpieczeństwa w Badenii-Wirtembergii jako niezbędna dla kreowania tożsamości lokalnych elit. Po przejęciu władzy przez nazistów, W. Schäfer, zmuszony do określenia swojej postawy politycznej, twierdził że Zakon Świętego Grzegorza nie miał celów wolnomularskich, a dbał raczej o pielęgnację ducha niemieckiego i niemieckiego sposobu życia oraz o narodową odnowę ludu. Zakon był zdecydowanie antymarksistowski, antyżydowski i daleki od sympatyzowania z partią Centrum3.

Zagrożenia dla dalszej kariery urzędniczej Schäfera ustały po jego wstąpieniu w 1933 r. do partii NSDAP i w 1934 r. do Oddziałów Szturmowych SA. Od końca 1933 do kwietnia 1935 r. był zastępcą starosty w Ulm, a od kwietnia 1935 r. starostą w Crailsheim.

Wilhelm Schäfer (w pierszym rzędzie pierwszy od prawej) podczas przemarszu – najprawdopodobniej bojówek SA – w Crailsheim, brak daty. Źródło: Stadtarchiv Crailsheim, sygn. F 2172).

Wkrótce po niemieckiej napaści na Polskę został wysłany do sprawowania funkcji starosty (Landrat) powiatu stopnickiego. Po zmianach podziału administracyjnego w GG w lutym 1940 r., W. Schäfer został Kreishauptmannem nowo ustanowionego powiatu buskiego.

W lutym 1945 r. wrócił na stanowisko starosty w Crailsheim. W kwietniu został aresztowany przez armię amerykańską i osadzony w obozie internowania Interniee Camp No. 74 na terenie byłych koszarów wojsk przeciwlotniczych (Flak-Kaserne4) w Ludwigsburgu, gdzie przebywał do grudnia 1945 roku5. Przez pierwsze półrocze 1946 r. zatrudnił się jako pomocnik rolny6. Od sierpnia 1946 r. był pracownikiem, a następnie prokurentem fabryki octu Essigfabrik Schweickhardt w Tybindze7. W tej samej branży był wieloletnim przewodniczącym Zrzeszenia Dystrybutorów w Federalnej Administracji Monopolu Winiaku8.

We wszczętym przeciwko niemu postępowaniu denazyfikacyjnym9 zaistnieli jako “świadkowie obrony” m.in. jego podwładny w starostwie Wenzel Gollnik (przed wojną Wacław Golnik) oraz jego przyjaciel, Friedrich (przed wojną Fryderyk) Hess, do 1945 r. właściciel folwarku rybnego pod Buskiem10. Obaj w maju 1947 r. przysłali oświadczenia do Izby Orzekającej Carlsheim (Spruchkammer für den Kreis Crailsheim) – W. Gollnick z Knesebeck w Dolnej Saksonii11, F. Hess z Bartenstein k. Schwäbisch Hall, w których świadczyli o niewinności Schäfera i o sympatii, jaką rzekomo był darzony przez współpracujących z nim Niemców i Polaków. F. Hess powtórzył w swoim oświadczeniu opowieść, jaką miał usłyszeć od stangreta Schäfera, że gdy “bandyci” zatrzymali ich dorożkę i dowiedzieli się, z kim mieli do czynienia, zapewniali Schäfera, że zawsze może poruszać się bez obaw. Podobne zapewnienia co do osoby starosty Schäfera miał usłyszeć F. Hess wielokrotnie z kręgów ruchu oporu12. Ten, kwestionowany przez niemieckiego historyka M. Rotha, jako mało wiarygodny model poprawnych, by nie powiedzieć przyjaznych relacji z partyzantką polską, był powielany w postępowaniach denazyfikacyjnych przez innych byłych Kreishauptmannów, którzy zaraz po wojnie utrzymywali wzajemne kontakty lub wręcz przebywali w tych samych obozach dla internowanych13.
Postępowanie denazyfikacyjne przeciwko Schäferowi zakończyło się 21.4.1948 r. Izba Orzekająca w Crailsheim zakwalifikowała go jako „współpodążającego” (Mitläufer)14 i wymierzyła mu grzywnę 800 RM 15

W 1963 r. Centrala Badania Zbrodni Narodowosocjalistycznych w Ludwigsburgu wszczęła dochodzenie wstępne w związku z domniemaną zbrodnią na terenie powiatu buskiego. W. Schäfer figurował w sprawie jako podejrzany o współudział. Głównym podejrzanym był Hans Hansel, funkcjonariusz Gestapo w Busku16. Po szczegółowym dochodzeniu, Centrala przekazała akta w 1965 r. do (właściwej dla miejsca zamieszkania Hansela) prokuratury w Mosbach z zaleceniem kontynuacji postępowania dochodzeniowego, skąd jednak – każdorazowo z uzasadnieniem braku właściwości rzeczowej lub terytorialnej – akta przesyłane były do prokuratur w Kassel, Tybindze i Stuttgarcie i ponownie – na skutek decyzji prokuratora federalnego – do Kassel. Gdy ostatecznie prokuratura w Stuttgarcie uznała swoją właściwość, umorzyła postępowanie w 1967 r. – bez podjęcia czynności dochodzeniowych. Inne postępowanie, tym razem wprost przeciwko Wilhelmowi Schäferowi z zarzutem uczestnictwa w mordzie na Żydach w powiecie Busko i deportacji Żydów do obozu w Treblince, zostało umorzone przez Prokuraturę w Stuttgarcie, ponieważ, według prokuratora, “nie można było stwierdzić, czy uczynił on użytek z przysługującego mu prawa wydawania zarządzeń w stosunku do żandarmerii w powiecie i że tą drogą sprzyjał akcjom wszczętym i kierowanym samodzielnie przez policję bezpieczeństwa i służbę bezpieczeństwa SD”17. Tak zatem postępowania w sprawie ewentualnego współsprawstwa Schäfera w zbrodniach okresu okupacji przeprowadzone zostały przez niemieckie organy ścigania w taki sposób i z takimi wynikami, jak w przytłaczającej większości spraw dotyczących funkcjonariuszy SS, Gestapo, Wehrmachtu i administracji cywilnej Generalnego Gubernatorstwa18.

Wynurzenia Wilhelma Schäfera o swojej służbie w powiecie buskim

Johannes Hopf19, pracownik Archiwum Federalnego w Koblencji, przeprowadził na przełomie lat 50-tych i 60-tych serię wywiadów z byłymi pracownikami administracji okupacyjnej w Europie Środkowej i Wschodniej. Nagrania i zapisy zachowano w tzw. Dokumentacji Wschodniej (Ost-Dokumentation) – obecnie w Archiwum Federalnym w Bayreuth. Wśród przepytywanych była też grupa byłych starostów w GG.

Hopf, de facto ich kolega z okresu służby w GG, nie był trudnym interlokutorem. Nie zadawał kłopotliwych pytań, nie przerywał ich słowotoku20
Spisane relacje stworzyły zakłamany obraz tamtych wydarzeń, gdzie przykładowo “ujęcie” siły roboczej i przymusowy wywóz do Rzeszy przebiegały na bazie dobrowolności, a przejściowe trudności w tym zakresie usuwano tylko nakazami adresowanymi do sołtysów i wójtów. Według tych relacji, ogólnie, Polacy chętnie wyjeżdżali do pracy w Rzeszy. Poza tym, rolnictwo polskie miało jakoby wiele osiągnąć, gdzie sami Polacy znacząco mieli przyczyniać się do ujęcia kontyngentów. Jedynym zakłóceniem dla zgodnej jakoby współpracy z Polakami było postępowanie policji bezpieczeństwa, która zresztą za wszystko co złe była odpowiedzialna. Prześladowania i wyniszczenie Żydów w Generalnym Gubernatorstwie potraktowane były w rozmowach jako temat marginalny, jakby odhaczony z obowiązku21.

Niezbędne jest obnażenie tej manipulacji, która jako dokumentacja “naukowego” rozpoznania realiów Generalnego Gubernatorstwa, służyć miała odciążeniu sprawców, byłych notabli okupacyjnych, zaniepokojonych dochodzeniami prokuratorskimi, wszczętymi w latach 50-tych, 60-tych i 70-tych za sprawą Centrali w Ludwigsburgu. Rzeczowa i obiektywna riposta na te wykoślawienia konieczna jest także ze względu na ciągle jeszcze duże deficyty w pełnym i zgodnym z prawdą rozpoznaniu realiów Generalnego Gubernatorstwa. 
Przyczynkiem ku temu niech będzie poniższy komentarz do spisanych przez Hopfa wypowiedzi Schäfera. Schäfer i Hopf wykreowali nieprawdziwy obraz wręcz sielanki w okupowanym powiecie buskim. W rozmowie dominowało przesłanie, że dobry gospodarz Schäfer i równie dobrzy jego najbliżsi współpracownicy niemieccy i folksdojcze, oraz grupa asystujących im pilnych, zapracowanych i godnych zaufania Polaków, dbali o porządek w powiecie, jego dobrą kondycję gospodarczą oraz o harmonię relacji społecznych22.

  1. Wiadomym i dowiedzionym jest, że konfiskata polskich majątków ziemskich realizowana była w ramach szeroko zakrojonych planów kolonizacyjnych. Nie brakowało okupantom fantazji w wynajdywaniu pretekstu do konfiskaty (więcej o tym w rozdziale “Nowe porządki w rolnictwie”). Schäfer nie miał z tym kłopotu i powtórzył w wywiadzie najczęściej wykorzystywane uzasadnienie konfiskaty: nieobecność właściciela (majątek bezpański) lub złe gospodarowanie majątkiem. Przyznał, że później konfiskowano także inne majątki. Pokrętne było jego stwierdzenie, że dotychczasowy, usunięty właściciel otrzymywał zaopatrzenie i mieszkanie, a “nad majątkiem opieka państwowa sprawowana była poprzez Liegenschaft”. 
  2. Niewątpliwie zafałszowaniem i próbą upiększenia tamtych realiów było stwierdzenie Schäfera, że cały polski samorząd terytorialny w powiecie ostał się niezmieniony po jego przyjściu do Buska. Owszem, polscy burmistrzowie i wójtowie w swojej większości zostali na posadach, ale o samorządzie mowy już nie było. Trafniejszym dla opisania stworzonej wówczas sytuacji było użyte przez Schäfera określenie “powiatowa administracja komunalna”. O większości spraw w gminach nie decydowali zatem przedwojenni polscy samorządowcy, lecz on sam. Nieprawdą jest także jego stwierdzenie, że “… pozostawiłem pełną swobodę w administracji powiatu”.
  3. Powszechna była w powiecie buskim groza łapanek i deportacji na roboty do Niemiec. Polowania na ludzi odbywały się z zaskoczenia (po wsiach najczęściej o wczesnym poranku lub w miasteczkach na cotygodniowych targach), z udziałem żandarmerii i Sonderdienstu. Jak poważny był to problem i jak duża była dezaprobata dla tych bandyckich poczynań, świadczy choćby fakt, że to właśnie na polskiego pracownika urzędu pracy, nadgorliwego w łapaniu ludzi, wydany został wyrok podziemia – drugi, wykonany w Busku po zamachu na gestapowca Petersa. Schäfer znał dobrze praktyki Arbeitsamtu i jego kierownika, niejakiego Pohse. Prowadził osobiście poufne narady u siebie w biurze z udziałem m.in. tegoż Pohse i szefa żandarmerii dla przygotowania najazdów na wsie i łapanek23. Jako starosta był zobowiązany wspierać Arbeitsamt, choćby poprzez udostępnianie pojazdów. Swoim zwierzchnikom w Radomiu i Krakowie meldował, że bez użycia policji pozyskiwanie siły roboczej do Reichu nie byłoby możliwe. To on podpisał decyzję o konfiskacie majątku i wypędzeniu ludzi z ich domostw (Barylaków w Jurkowie i Gierczakowskich w Gorysławicach) na krótko przed zimą 1942 r. – jako karę za uchylanie się ich krewnych od obowiązku stawienia się w urzędzie pracy i wyjazdu do Rzeszy24. To w piwnicach jego starostwa (mieszkał w tym budynku na pierwszym piętrze) przetrzymywano po kilkudziesięciu zakładników dla wymuszenia wyjazdu upatrzonych osób do Reichu. Tymczasem w wywiadzie dla Hopfa mówił: “Mogę zapewnić, iż nigdy nie używaliśmy środków przemocy przy pozyskiwaniu siły roboczej dla Rzeszy”. Ze stwierdzenia Schäfera “Żadnych łapanek w powiecie buskim nie przeprowadzano. Byłem też zasadniczym przeciwnikiem tego rodzaju środków” można wynieść, że znane mu były takie praktyki, i ulec fałszywemu złudzeniu, że nie stosowano ich w “jego” powiecie.
  4. Schäfer powtórzył w wywiadzie propagandowe kłamstwo, kolportowane przez gadzinówki w GG, że żądanie od chłopów odstawienia części swoich produktów w postaci kontyngentów było niezbędne dla zaopatrzenia ludności miejskiej. Przemilczał oczywisty fakt, że wyrwana chłopu żywność kierowana była przede wszystkim na zaprowiantowanie Wehrmachtu, służb policyjnych i okupacyjnej administracji cywilnej oraz – owszem – dla ludności miejskiej, ale przede wszystkim w Rzeszy. Schäfer był jednym z pierwszych Kreishauptmannów w GG, który ustanowił kontyngenty. Przejawem jego cynizmu, było stwierdzenie, że rozbudowywany przez całą okupację i śrubowany system dostaw kontyngentowych był dobrodziejstwem dla polskich chłopów. Sam przecież donosił w raporcie do Krakowa, że często niesprawiedliwie i nadmiernie obciąża się najbiedniejszego chłopa obowiązkiem dostaw, oszczędzając bogatszych. Nie omieszkał wtedy skonstatować tego zjawiska stwierdzeniem, że, w sumie, dla Niemców nie ma to większego znaczenia, bo liczyło się wykonanie w pełni zaplanowanych łącznych dostaw.
  5. Głównym zadaniem rolnika powiatowego w GG (Kreislandwirt), w powiecie buskim także, było ogołocenie wsi polskiej z żywności. I temu poświęcał on większość swego czasu i energii. Oczywistym kłamstwem było więc stwierdzenie Schäfera, że rolnik powiatowy zajmował się przede wszystkim stymulowaniem produkcji rolnej i doradztwem rolnym w folwarkach. Była to raczej działalność drugorzędna. Także pomocnicy rolnika powiatowego, tzw. Bezirkslandwirte, mieli zajmować się, według Schäfera, tylko doradztwem agronomicznym oraz zaopatrywaniem folwarków i gospodarstw chłopskich w nawozy sztuczne i inne środki. W żadnym wypadku, zapewniał, jakby to miało jakieś znaczenie w oddalaniu domniemanej winy (na złodzieju czapka gore), nie zajmowali się owi pomocnicy ujmowaniem (Erfassung) produktów rolnych.
  6. Sytuacja mieszkaniowa w Busku i pozostałych miasteczkach powiatu była zła, m.in. z powodu zniszczeń wojennych (spalony Pińczów i wiele wiosek) oraz napływu do powiatu licznych wysiedleńców z Wielkopolski i Żydów, deportowanych z Radomia i Płocka. Ludzie żyli w wielkim stłoczeniu, często w mieszkaniach wilgotnych i niedogrzanych. Brak możliwości zapewnienia higieny powodował choroby zakaźne. Przybyli do Buska niemieccy pracownicy starostwa, innych instytucji i firm potrzebowali mieszkań. I wtedy, za sprawą starosty Schäfera i urzędników w wydz. IV starostwa, posługując się komisarycznym burmistrzem Buska, usuwano Żydów w 1940 i 1941 r. z mieszkań i lokali handlowych w Rynku, w ulicach Piłsudskiego (Batorego), częściowo Stopnickiej i kierowano najczęściej na ulicę Kilińskiego. Lepsze mieszkania pożydowskie zajmowali urzędnicy niemieccy lub kierowali do nich Polaków, których mieszkania upatrzyli dla siebie. Stwierdzenie Schäfera w wywiadzie, że dzięki budowie domu mieszkalnego dla Niemców zapobieżono konfiskacie mieszkań Polaków, i jednoczesne jego milczenie, co faktycznie działo się z mieszkaniami i lokalami polskimi i żydowskimi, to kolejne jego rozminięcie się z prawdą.
  7. Zapytany o Żydów w powiecie buskim, oddalił jakiekolwiek zaangażowanie niemieckiej administracji cywilnej w przygotowania i przeprowadzenie deportacji Żydów. Stwierdził, że odbyło się to bez jego wiedzy. Trudno w to uwierzyć, gdy wiadomym jest, że jego pracownicy w starostwie byli jednak wtajemniczeni w przygotowania wysiedlenia Żydów z miasta. Zarządzenie skierowane do chłopów, by dostarczyli około 300 podwód na sobotni wieczór 3 października 1942 r. nie mogło być wdrożone i egzekwowane tylko przez samą żandarmerię. Znamiennym jest, jak dalece posunęła się amnezja u Schäfera i jego współpracowników, że już w kilkanaście lat po dramacie Zagłady nie byli w stanie przypomnieć sobie daty deportacji Żydów do Treblinki. Schäfer w wywiadzie mówił o marcu 1943 roku !

Przypisy

  1. Fotografię otrzymałem od córki W.S. – Margret
  2. Akta postępowania denazyfikacyjnego. Spruchkammer-Verfahrensakte im Staatsarchiv Ludwigsburg (Signatur StAL EL 902/5 Bü 4824).
  3. Michael Ruck, Korpsgeist und Staatsbewußtsein: Beamte im deutschen Südwesten 1928–1972 [Duch korpusu i świadomość państwowa]. München 1996, s. 55-56.
  4. Niemiecki skrót “Flak” oznacza Flugabwehrkanone, tj. działo przeciwlotnicze.
  5. Zgodnie z podręcznikiem Arrest Categories Handbook Naczelnego Dowództwa Alianckich Sił Ekspedycyjnych SHAEF, Schäefer, został zakwalifikowany do kategorii F osób sprawujących urząd w administracji od szczebla powiatu wzwyż i podlegał procedurze tzw. aresztu tymczasowego. Więcej o amerykańskich obozach internowania cywilów niemieckich patrz: Kristen J. Dolan “Isolating nazism: civilian internment in American occupied Germany, 1944-1945”, Chapel Hill 2013 (praca doktorska przedłożona w Department of History of the University of North Carolina).
  6. Markus Roth, Herrenmenschen: die deutschen Kreishauptleute im besetzten Polen – Karrierewege, Herrschaftspraxis und Nachgeschichte [Panowie (świata): niemieccy starostowie w okupowanej Polsce – drogi kariery, praktyka sprawowania władzy i epilog]. Göttingen, 2009, s. 500.
  7. Wolfram Angerbauer (wydawca) Die Amtsvorsteher der Oberämter, Bezirksämter und Landratsämter in Baden-Württemberg 1810 bis 1972 [Naczelnicy wyższych urzędów, okręgowych urzędów i starostw w Badenii-Wirtembergii 1810 do 1972]. Stuttgart 1996, s. 486.
  8. Nekrolog w dzienniku “Südwestpresse / Schwäbisches Tagblatt z 29.12.1979 (Rocznik 35, Nr 300).
  9. Więcej o denazyfikacji, jako o (niespełnionym) procesie eliminacji z życia społecznego powojennych Niemiec przejawów nazizmu i zwolenników ideologii nazistowskiej, w rozdziale “Zbrodnia i brak kary”
  10. W. Gollnik, folksdojcz rodem z Pomorza, przed wojną burmistrz miasteczka Gniew. Przez całą okupację sprawował w buskim starostwie powiatowym funkcję kierownika Urzędu ds. Gospodarki. F. Hess, przed wojną obywatel polski, oficer Wojska Polskiego, mówiący o sobie jako o rodowitym Austriaku, był po części właścicielem, po części dzierżawcą dwóch majątków ze stawami hodowlanymi w Budach, gm. Szaniec. Jednocześnie piastował urząd przewodniczącego Powiatowej Spółdzielni Rolniczo-Handlowej w Busku. Więcej o W. Golniku w rozdziale “Niemiecki personel starostwa”.
  11. Oświadczenie z 31.5.1947 r., StArch Ludwigsburg, EL 902/5, Bü 4824, b.n.k.
  12. Oświadczenie z 27.5.1947 r., StArch Ludwigsburg, EL 902/5, Bü 4824, k.10.
  13. Tak było przykładowo w postępowaniu w roku 1947 przeciwko byłemu Kreishauptmannowi w Tomaszowie Mazowieckiemu, Karlowi Glehn. Markus Roth, Herrenmenschen …, s. 320 i nast.
  14. Uzyskanie zakwalifikowania „Mitläufer“ pozwalało na pracę w każdym zawodzie, na każdym stanowisku i bez ograniczeń
  15. Akta postępowania denazyfikacyjnego. Spruchkammer-Verfahrensakte im Staatsarchiv Ludwigsburg (Signatur StAL EL 902/5 Bü 4824)
  16. Więcej o H. Hansel w rozdziale „Policja”.
  17. Przytoczone tu uzasadnienie umorzenia postępowania przeciwko Schäferowi zawarte jest w korespondencji Prokuratury Stuttgart (akta 18 Js 597/67) nadesłanej do prowadzonego przez Prokuraturę Kassel (nr akt 3 Js 45/72) postępowania przeciwko Julius Swiontek (Julian Świątek, ur. 2.1.1909,  żandarm w Chmielniku, sądzony w 1947 r. przez Sąd Okręgowy w Kielcach; AIPN Ki 127/386/388). BArchL B162/6210, k. 47.
  18. Markus Roth w książce “Herrenmenschen: die deutschen Kreishauptleute im besetzten Polen – Karrierewege, Herrschaftspraxis und Nachgeschichte”, Göttingen, 2009, po ukazaniu licznych  dochodzeń prokuratorskich, wniesionych oskarżeń i umorzonych postępowań przed sądami konstatuje (s. 352), że żaden urzędnik administracji okupanta nie został skazany przez jakikolwiek sąd Republiki Federalnej Niemiec. Patrz też: Włodzimierz Borodziej “Terror i polityka: policja niemiecka a polski ruch oporu w GG [Generalnej Guberni] 1939-1944” Warszawa 1985.
  19. Dr Hans (Johannes) Hopf, ur. 8.7.1909 w Wilnie, do 1939 roku H. pracował w ulokowanym w strukturze NSDAP Urzędzie Polityki Rasowej (Rassenpolitisches Amt) jako “zawodowy badacz pokrewieństwa krwi w rodzinach” (Berufssippenforscher). Zatrudniająca go instytucja partyjna nadzorowała indoktrynację i propagandę w dziedzinie populacji i polityki rasowej. Głównym zadaniem owych badaczy było wystawianie certyfikatów pochodzenia aryjskiego. We wrześniu 1939 r. Hopf został wcielony do Wehrmachtu jako “Sonderführer”, tj. cywil przydatny dla armii ze względu na posiadane kwalifikacje, któremu przydzielono rangę (nie stopień), odpowiadającą jednemu ze stopni podoficerskich lub oficerskich. W latach 1940-1944 był zatrudniony w IV Wydziale Ludności i Opieki Społecznej rządu GG w Krakowie. Kierował tam referatem “Niemiecka Grupa Etniczna” (Bogdan Musial, Deutsche Zivilverwaltung und Judenverfolgung im Generalgouvernement: Eine Fallstudie zum Distrikt Lublin 1939-1944 [Niemiecka administracja cywilna i prześladowanie Żydów w Generalnym Gubernatorstwie. Rozprawa dotycząca Dystryktu Lublin]. Wiesbaden 1999, s. 387.). Zaraz po inwazji niemieckiej na Polskę i później współpracował z Niemieckim Instytutem Zagranicznym (Deutsches Ausland-Institut – DAI) w Stuttgarcie, placówką zaangażowaną po roku 1933 w hitlerowską propagandę i indoktrynację diaspory niemieckiej, w kreowanie “naukowych” podwalin polityki rasowej, w gromadzenie informacji o folksdojczach i od folksdojczów, głównie w Polsce (Christian Jansen, Arno Weckbecker, Der Volksdeutsche Selbstschutz in Polen 1939/1940. München 1992, s. 23). Hopf poszukiwał dla DAI dokumentów o osadnictwie niemieckim w Polsce. Był także zaangażowany w badania, które miały dowodzić niemieckości folksdojczów, przesiedlonych z Europy Wschodniej (z Rosji sowieckiej, Estonii, Łotwy, Litwy, Rumunii) m.in na zachodnie i północne tereny polskie, włączone do Rzeszy (Dick Benert w biuletynie “Clues” 1997 of the American Historical Society of Germans from Russia.). Z Warszawy i z Krakowa wysyłał do DAI raporty (Tätigkeitsberichte) z wynikami swoich dociekań w obszarze spraw narodowościowych. Zdawał relacje m.in. o swojej działalności w Warszawie od lutego do maja 1940 r., a w styczniu 1941 r. pisał o getcie warszawskim i komisji przesiedleńczej VOMI (Więcej o VOMI w rozdziale “Deutsche im Kreis Busko”) w Krakowie (Guides to German records microfilmed at Alexandria, Va. No. 21. Records of the Deutsches Ausland-Institut, Stuttgart. Part II: The General Records. The National Archives National Archives and Records Service. General Services Administration. Washington 1961. Boxes no. 29, 30.).
  20. Markus Roth, Herrenmenschen …, s. 421-423.
  21. Por. Bogdan Musial, Deutsche Zivilverwaltung und Judenverfolgung im Generalgouvernement: Eine Fallstudie zum Distrikt Lublin 1939-1944 [Niemiecka administracja cywilna i prześladowanie Żydów w Generalnym Gubernatorstwie. Rozprawa dotycząca Dystryktu Lublin]. Wiesbaden 1999, s. 368.
  22. Pełny tekst wywiadu: BArch Ost-Dok 13/306.
  23. Leopold Wojnakowski, Z dala od Wykusu, Łódź-Kielce 1988, s. 17.
  24. Bekanntmachung Schäfera z 10 listopada 1942 r. APR 209/815, k. 226-227.