Kultura

Kultura podbitego, upokorzonego, “rasowo niższego” narodu określana była przez hitlerowców jako bezproduktywna i przede wszystkim – jakakolwiek by nie była – szkodząca interesom niemieckim, wręcz jako narzędzie walki z Niemcami. Taki stosunek do kultury narodu stojącego na przeszkodzie niemieckim koncepcjom geopolitycznym nie był bynajmniej wytworem “myśli nazistowskiej”, lecz logiczną kontynuacją i spełnieniem trwałego, niezmiennego od wieków germańskiego parcia na wschód1. Bez tej niechlubnej tradycji nie mogłaby rozwinąć się do takich rozmiarów, patologiczna, przesiąknięta pogardą i nienawiścią “Kulturpolitik” najeźdźcy i okupanta w latach 1939-19452. Ewidentnym tego przejawem był okólnik Wydziału Głównego Oświata i Propaganda z wiosny 1940 roku, zalecający starostom powiatowym zezwalanie “… Polakom na działalność kulturalną o tyle, o ile służy ona prymitywnej potrzebie zabawy i rozrywki3.  Wydane w marcu 1940 rozporządzenie Gubernatora Generalnego Franka o działalności kulturalnej stanowiło, że “Kto w Generalnym Gubernatorstwie działa publicznie w dziedzinie muzyki, sztuki plastycznej, teatru, filmu, piśmiennictwa, prasy i fotografii, podlega nadzorowi …” , który “… będzie sprawowany … przez Szefów Okręgowych”,  a “wykonywanie działalności może być zakazane ogólnie lub w poszczególnym przypadku albo uzależnione od uzyskania zezwolenia”. Tekst rozporządzenia zawiera na końcu przestrogę, że wykroczenia podlegać będą “karze więzienia i grzywny do nieograniczonej wysokości lub jednej z tych kar4.

Trudno jest napotkać w literaturze i w archiwach informacje, które pozwoliłyby na choćby powierzchowne opisanie życia kulturalnego w tamtym czasie w małych miastach, jak Busko-Zdrój, Pińczów czy Chmielnik5. Pokrótce można jedynie przyjrzeć się czytelnictwu, a właściwie dążeniom okupanta do jego likwidacji, oraz działalności lokalnego kina6.

W czasie okupacji przebywali w Busku-Zdroju Piotr Łoboz7, pianista, i Irena Dubicka, skrzypaczka8, którzy urządzali konspiracyjne koncerty. Ksiądz Henryk Peszko, podówczas wikary w parafii buskiej, tak wspomina te koncerty: “W tym czasie bywałem na organizowanych spotkaniach towarzysko-kulturalnych, na których urządzano zbiórki na rzecz biednych artystów muzyków. Spotkania takie bywały w Zdroju, na Górce, u p[aństwa] Józefowiczów, u p[ani] Budzyńskiej w Sanato[rium], czy m[a]g[ist]r[a] Budzyńskiego. Artystami, którzy koncertowali, byli profesor Łukasiewicz, Łobos [?] […] ukrywający się Żyd, Skłodowski i inni”9.

Burmistrz Buska w sporządzonym 26.2.1945 r. “Wykazie artystów malarzy, art. dramatycznych, kompozytorów i muzyków na terenie miasta Buska-Zdroju” wymienia Piotra Łoboz (pianista), Stanisławę Gajewską (malarka), Alicję Gajewską (śpiewaczka operowa), Krystynę Jamroz (śpiewaczka operowa), Feliksa Ciechowskiego (malarz, grafik) i Romana Modzelewskiego (malarz)10.

Czytelnictwo

Okupant niemiecki zadbał o to, by maksymalnie ograniczyć Polakom i Żydom dostęp do bibliotek i księgarni – najczęściej poprzez fizyczne ich unicestwienie11. Dotyczy to także podręczników i czytanek wywleczonych ze szkół i skierowanych do zmielenia w papierniach.
Ostały się jedynie księgozbiory prywatne rodzin inteligenckich, czy urzędniczych z niewielkim, publicznym do nich dostępem.

W marcu 1940 r. starosta buski meldował Wydziałowi Oświaty Ludowej i Propagandy (Volksaufklärung und Propaganda), że wykryto w polskiej wypożyczalni uzdrowiskowej kilka książek, zawierających treści Niemcom wrogie (np. Zygmunt Nowakowski “Za zamkniętymi drzwiami. Wstrząsający reportaż z Niemiec 1933”, Melchior Wańkowicz, “Na tropach Smętka”). Skonfiskowano także 8 książek “w języku żydowskim”, które posiadał Żyd Slama Sylberstein, a które rzekomo zawierały treści antyniemieckie. Księgozbiory wypożyczalni “Bibloteka Syjonistyczna w Chmielniku” i “Żydowska Biblioteka Miejska w Chmielniku” zamknięto w jednym z pomieszczeń świetlicy żydowskiej. Opieczętowania drzwi dokonał starszy wachmistrz żandarmerii Kölbl. W gminie Stopnica skonfiskowano książki z wypożyczalni Mossek Mandelmann, Leybus Wites i Frajdla Zyngier12.

Od pierwszych dni swojej obecności w powiecie buskim, Niemcy ze szczególnym upodobaniem niszczyli wszystko co żydowskie, także synagogi, domy modlitwy i zgromadzone tam księgozbiory. Sara Bender pisała o Chmielniku: “Wielka Synagoga przy ulicy Sienkiewicza, zbudowana  w 1638 roku, została zamieniona na spichlerz, a święte księgi spalono. W jesziwie położonej w pobliżu rzeźni urządzono siedzibę miejscowych władz, a księgozbiór miejscowej bibliotek został zniszczony13.

Biblioteki dziecięcą, pracowników i naukową Kolonii Leczniczej Dziecięcej “Górka” w Busku (ok. 2200 tomów) Niemcy skonfiskowali wraz z katalogami w 1942 roku14.

Za zabezpieczenie, konfiskatę i odstawienie do przemiału księgozbiorów szkolnych, publicznych i parafialnych odpowiadali powiatowi radcowie szkolni. Do nich radomski naczelnik radomskiego wydziału oświaty, Stegemann, skierował poufne pismo okólne w marcu 1942 roku z poleceniem, aby rozproszone na terenie powiatów, skonfiskowane już księgozbiory zebrać w jednym miejscu w mieście powiatowym. Dla zaoszczędzenia benzyny zalecał obarczyć transportem powiatowe spółdzielnie rolniczo-handlowe. Nakazywał też, aby do każdego transportu przydzielić obstawę co najmniej jednego funkcjonariusza Sonderdienstu, aby zapobiec “uprowadzeniu” (Verschleppung) książek15

W grudniu 1942 roku okupacyjne władze krakowskie, a za nimi radomskie nakazały zamknięcie wszystkich ostałych się jeszcze publicznych wypożyczalni książek. Z początkiem stycznia 1943 roku radca szkolny Pfitzner meldował swoim zwierzchnikom w Radomiu, że wyrok został wykonany, tj. jedyna, jeszcze dostępna biblioteka publiczna w Busku została właśnie zlikwidowana16.

Nowo mianowany wiosną 1943 roku dyrektor uzdrowiska w Busku, dr Bachmann,17 zwrócił się do referatu bibliotek w Wydziale Głównym Nauka i Oświata rządu GG w Krakowie z naiwnym zapytaniem, czy może udostępnić kuracjuszom zamkniętą do tej pory, bogatą bibliotekę polską w uzdrowisku, czego nie uczynił przez zaniedbanie jego poprzednik. Zaznaczył, że w opinii radcy szkolnego, w zasadzie nie ma przeciwwskazań co do publicznego dostępu do tych książek. Są tam, wyjaśniał, w dużej liczbie tłumaczenia książek niemieckich, a także francuskich i angielskich oraz książki polskich pisarzy. Stwierdzając, że pożądanym byłoby dla uzdrowiska oddać te książki do dyspozycji polskich kuracjuszy, prosił o spowodowanie zdjęcia blokady. Krakowska władza, tj. zastępca Wydziału Głównego Nauka i Oświata w osobie radcy ministerialnego dr Licht´a, pozbyła się tej sprawy, przekazując ją do urzędu gubernatora radomskiego. Stamtąd dobroduszny dyrektor uzdrowiska dowiedział się, że książki zgromadzone u niego nie stanowią wypożyczalni lecz są biblioteką publiczną, a takowa podlega “ogólnemu zakazowi otwierania bibliotek polskich”. Urzędnik radomski nie zaniedbał donieść staroście buskiemu, jak nieroztropny jest jego radca szkolny18. Tak zatem każde zagmatwanie było dobre (wypożyczalnia, czy biblioteka publiczna, cóż za różnica). Ważne, aby udaremnić czytelnictwo, a książki zniszczyć. Rzeczona biblioteka uzdrowiskowa ważyła 5000 kg. I to było dla Niemców istotne, bo traktowali książki polskie tylko jako makulaturę19.

Znamiennym było, że korespondencja urzędników niemieckich w sprawie konfiskowania i niszczenia książek polskich i żydowskich była poufna. Wynikało to albo z potrzeby ukrycia przed polskimi urzędnikami barbarzyństwa niszczenia kultury, albo, co zdaje się być bardziej prawdopodobne, dla zapobieżenia “wykradzenia” Niemcom i zachowania choćby części zagrabionych przez nich księgozbiorów.

Jakby na przekór niszczycielskim zapędom okupanta, rozwijały się oświata i czytelnictwo wśród ludności wiejskiej. Przyczyniła się do tego kontynuacja przedwojennej działalności oświatowej partii chłopskich. Projekt konspiracyjnego “Rocha” określał ambitne zadanie zapewnienia chłopom poprzez oświatę szerokiego dostępu do kultury, w tym do czytelnictwa20.

W konspiracyjnej akcji organizowania kompletów czytelniczych zdołano uruchomić na terenie okręgu radomsko-kieleckiego około 500 zestawów bibliotek ruchomych. Zaangażowani byli także żołnierze i dowódcy BCh. Komendant obwodu pińczowskiego, Jan Pszczoła “Wojnar” przeprowadził w 1942 r. zbiórkę pieniędzy na zakup około 500 książek. W następnym roku pozyskano w ten sposób 1500 książek. Wraz z tworzeniem bibliotek i propagandą czytelnictwa na wsi organizowano różnorodne formy kształcenia i samokształcenia. Szczególny wkład w to dzieło wniosły członkinie Ludowego Związku Kobiet21. Dużą rolę w rozwoju oświaty i czytelnictwa odegrały na Kielecczyźnie spółdzielnie księgarskie. W czasie okupacji powstało ich 17. Łącznie z założonymi przed 1939 r. stanowiły one sieć 22 spółdzielni działających pod nazwą Spółdzielczej Składnicy Materiałów Piśmiennych22. W Stopnicy spółdzielnia z tej sieci nosiła nazwę “Znicz”. Kierował nią Tomasz Gromadzki23.

Kino

Kinowy plakat repertuarowy – Krynica Zdrój, 1941. Krynica Zdrój. Żołnierze niemieccy przed plakatem z repertuarem filmowym kina „KUR-KINO”. Źródło: NAC

W GG funkcjonowały kina przeznaczone wyłącznie dla Niemców, kina dostępne dla Niemców i Polaków (seanse w nich odbywały się odrębnie dla każdej narodowości) oraz kina czysto “polskie”. Repertuar kin opracowywany był według dyrektyw hitlerowskiej propagandy. Wyświetlane były filmy pozbawione jakichkolwiek artystycznych walorów. Początkowo dominowały niemieckie i austriackie romanse z silnymi wątkami komediowymi i rozbudowaną warstwą muzyczną. Później pojawiły się także niemieckojęzyczne dramaty miłosne i – najbardziej atrakcyjne dla widzów – polskie przeboje kinowe z okresu międzywojennego24.

Najważniejszym elementem niemieckiej działalności filmowej w Generalnej Guberni była 10-minutowa naszpikowana propagandą kronika filmowa dla ludności polskiej – Tygodnik Dźwiękowy. Kronika dostarczana była przez cztery lata do wszystkich kin dla Polaków25.

Kina objazdowe nie przyjeżdżały do Buska. Tu było kino, wyposażone w dobrą aparaturę, o czym informował starosta buski szefa dystryktu radomskiego w lutym 1940 roku26. W Chmielniku w okresie okupacji nie odbywały się seansy filmowe27.

W czerwcu 1942 r. starosta poinformował folksdojcza Heinricha Kurzweg´a, odpowiedzialnego w starostwie za funkcjonowanie kina, że w związku z powtarzającymi się niedozwolonymi odwiedzinami seansów przez dzieci w wieku szkolnym, zarządza, iż młodzież może uczestniczyć w seansach filmów tylko specjalnie oznakowanych i tylko w towarzystwie osób dorosłych28.

Polska Podziemna starała się – niestety bezskutecznie – doprowadzić do sparaliżowania hitlerowskiej propagandy filmowej poprzez bojkot kin. Z biegiem czasu, kina stały się obszarem działań tzw. małego sabotażu, miały miejsce liczne zamachy na budynki i sale kinowe. Tak było również w Busku, gdy pod koniec września 1943 r. członkowie AK z Buska rozbili aparaturę w kinie. W akcji wzięli udział Witold Piwowarczyk “Kłos”, Jerzy Budzyński “Synek”, Tadeusz Krzysztofik “Kra” i Józef Woźniak “Orlik”. Prawie przez 2 miesiące nie wyświetlano filmów29.

Kino w Busku – stan po wojnie30.

Przypisy

  1. Kanclerz Prus Bismarck 1 kwietnia 1871 r. skierował do polskich posłów w parlamencie niemieckim pełne cynizmu sło­wa: „Wy, panowie, nie jesteście wcale narodem i nie reprezentuje­cie żadnego narodu, tylko wasze fikcje i złudzenia, i nic więcej (…). Wyście zostali wybrani na to, abyście bronili interesów Kościoła ka­tolickiego i jeżeli to robicie, gdy chodzi właśnie o nie, to spełnia­cie wasz obowiązek wobec wyborców (…), ale reprezentować naród polski lub polską narodowość, to na to nie macie żadnego mandatu (…), polskie panowanie (…) było bardzo złe i dlatego już nigdy nie wróci”. Georges Goyau, Bismarck et l´église. Le Culturkampf (1870-1878). Tome premier. Paris 1911, s. 173 i nast.
  2. Por. Christoph Klessmann, Die Selbstbehauptung einer Nation: nationalsozialistische Kulturpolitik und polnische Widerstandsbewegung im Generalgouvernement 1939-1945 [Niezłomność narodu: narodowo-socjalistyczna polityka kulturalna i polski ruch oporu w Generalnym Gubernatorstwie 1939-1945] Düsseldorf 1971. Studien zur Modernen Geschichte; Tom 5, s. 14.
  3. Wytyczne polityki kulturalnej (Kulturpolitische Richtlinien). Tekst niemiecki i tłumaczenie na język polski dostępne są w książce Stanisława Piotrowskiego “Sprawy polskie przed Międzynarodowym Trybunałem Wojennym w Norymberdze, Tom II Proces Hansa Franka i dowody polskie przeciw SS”, Wydawnictwo Prawnicze, Warszawa 1970, s. 319-323.
  4. Dz. Rozp. GG, 1940 nr 21, s. 103. Patrz też: Piotr Majewski, Wojna i kultura. Instytucje kultury polskiej w okupacyjnych realiach Generalnego Gubernatorstwa 1939 – 1945. Warszawa 2005, s. 95.
  5. Sebastian Piątkowski w książce “Okupacja i propaganda. Dystrykt radomski Generalnego Gubernatorstwa w publicystyce polskojęzycznej prasy niemieckiej (1939-1945)”, s. 259, zauważa, że w przypadku dystryktu radomskiego legalne życie kulturalne ludności polskiej, realizowane za zezwoleniem niemieckich władz, jest “tematem niemalże całkowicie nieznanym i niebędącym dotychczas przedmiotem nawet przyczynkarskich badań”.
  6. Życie kulturalne okupantów w powiecie buskim usiłuję przedstawić odrębnie, w rozdziale “Niemcy w Busku”.
  7. Piotr Łoboz, absolwent konserwatorium berlińskiego, znalazł schronienie wraz i kilkoma innymi osobami pochodzenia żydowskiego w sanatorium “Górka” i przetrwał tam do końca wojny dzięki staraniom dra Z. Wicińskiego. Mieszkał na “Górce” jeszcze krótko po wojnie. Wyjechał do Wrocławia. Wielce się zasłużył dla tamtejszej filharmonii i radia. Leszek Marciniec, Znani i nieznani. Płk. dr med. Zenon Wiciński. Tygodnik Ponidzie nr 12/1999, s. 8; Helena Małachowska (red.) Tu Polskie Radio Wrocław, Wrocław 1996.
  8. Irena Dubicka była znaną skrzypaczką już w latach 20-tych XX wieku. Irena Dubicka i Claudio Arrau (relacja z koncertu w sali Dworu Artusa w Gdańsku w dniu 15.3.1926 r.), Słowo Pomorskie. Dziennik i Gazeta Toruńska rok VI, nr 63/1926.
  9. Leszek Marciniec, Wspomnienia o Krystynie Jamroz. Tekst opublikowany w Internecie 9.2.2015 r. przez Towarzystwo Miłośników Buska-Zdroju; Ks. Henryk Peszko, Sprawy i ludzie na tle jednego mojego życia. Wspomnienia kieleckiego duchownego z lat 1910-1946. Kielce 2016, s.  45.
  10. APKi 2128, sygn. 1098, k. 6.
  11. 8.2.1940 r. radomski Wydział Oświaty Ludowej i Propagandy, wykonując wytyczne urzędu Gubernatora Generalnego, nakazał wszystkim starostom dystryktu zamknięcie w trybie pilnym i zaplombowanie otwartych jeszcze żydowskich wypożyczalni książek oraz rozplakatowanie nakazu czytelnikom, by w ciągu tygodnia zwrócili książki. Zalecono bezwarunkowo nagłe przeprowadzenie akcji przeciwko bibliotekom żydowskim, by zapobiec ukryciu książek. AIPN 639/19A, k. 3-4.
  12. AIPN 639/60, k. 13/14.
  13. Sara Bender, Żydzi z Chmielnika w czasie okupacji niemieckiej (1939-1943), Zagłada Żydów Studia i Materiały nr 3/2007, s. 47.
  14. APKi 2128/1098, k. 31 i 32.
  15. APR 209/1053, k. 128.
  16. APR 209/1053, k. 143.
  17. Dr Bachmann zmienił na stanowisku Otto Geigenmüllera, o którym więcej piszę w rozdziale “Uzdrowisko – Staatsbad Busko”. Geigenmüller został przeniesiony do Lublina, gdzie, podobnie jak w Busku, pełnił funkcję inspektora skarbowego. BArch Koblenz, akta izby orzekającej w postępowaniu denazyfikacyjnym (Spruchgerichtsakte), sygn. Z 42-V/2877.
  18. APR 209/1053, k. 170-173.
  19. APR 209/890, k. 1.
  20. Józef Krasuski, Szkolnictwo i oświata w dokumentach programowych ruchu ludowego w latach 1895–1945, Przegląd Historyczno-Oświatowy, Kwartalnik Poświęcony Badaniom Dziejów Oświaty i Wychowania w Polsce, nr 3-4/1993, s. 117-136.
  21. Józef Krasuski, Działalność oświatowa Batalionów Chłopskich i Ludowego Związku Kobiet na terenie Generalnej Guberni, Przegląd Historyczno-Oświatowy, Kwartalnik Poświęcony Badaniom Dziejów Oświaty i Wychowania w Polsce, nr 1-2/1991, s. 31-50.
  22. Janusz Gmitruk, Ku Zwycięstwu: Konspiracyjny ruch ludowy na Kielecczyźnie 1939-1945, Warszawa 2003, s. 214.
  23. Marcin Kurzeja ps. “Budos”. Z tajnego nauczania w obwodzie Busko. [w:] Kombatanckie Zeszyty Historyczne, nr 13, Warszawa 1995, s. 45.
  24. Sebastian Piątkowski, Okupacja i propaganda. Dystrykt radomski Generalnego Gubernatorstwa w publicystyce polskojęzycznej prasy niemieckiej (1939-1945), Lublin-Radom 2013, s. 261.
  25. Katarzyna Kotula, Tylko świnie siedzą w kinie. Film jako narzędzie propagandy niemieckiej w Generalnym Gubernatorstwie, internetowy serwis Histmag.org; artykuł ten został przedrukowany w tygodniku “Wprost” z 10.3.2015 r.
  26. AIPN GK 639/60, k. 11.
  27. Po wojnie nieregularnie przyjeżdżało kino objazdowe do Chmielnika. Projekcje filmowe odbywały się w remizie OSP przy ulicy 13 stycznia. W 1954 r. uruchomiono po dwóch latach budowy kino przy ulicy Starobuskiej w miejscu, gdzie w czasie okupacji mieścił się magistrat i areszt miejski, spalone podczas ofensywy w styczniu 1945 r. Waldemar Kwiatkowski, Historia Chmielnika – KINO, Nowy Kurier Chmielnicki, nr 6-7/2003, s. 18.
  28. APKI 2168/1, k. 24.
  29. Ankieta Koła Miejsko-Gminnego ZBoWiD w Busku-Zdroju, sporządzona w 1977-1978 roku w oparciu o relacje Zdzisława Osińskiego i Zdzisława Jopowicza APKi 490/175, k. 119; Leopold Wojnakowski, Z dala od Wykusu, Łódź-Kielce 1988, s. 100.
  30. Franciszek Rusak: ”Busko. Kino „Zdrój” po adaptacji budynku teatru. Zdjęcie wykonano w czasie corocznego Festiwalu Filmów Radzieckich”. W miejscu po kinie “Zdrój” wybudowano na początku lat 70-tych restaurację i kawiarnię “Klub Kuracjusza”, zwanego “U Hanusza”. Obecnie jest to restauracja “Victoria”. Por. Leszek Marciniec, Ludzie parafii – inż. Marian Ścisło, Boski Zdrój, nr 131-132/2007.