Pluton i posterunki żandarmerii w powiecie buskim

Biura (powiatowego) plutonu żandarmerii umieszczone były na parterze starostwa (do 9.1939 gimnazjum), tuż przy wejściu do budynku. Dowódcą plutonu żandarmerii w powiecie buskim był od maja 1940 r. Paul Koenig w stopniu (1942) starszego porucznika żandarmerii (Bezirksoberleutnant), następnie (1943) kapitana obwodu (Bezirkshauptmann) i jednocześnie dowódcy już nie tylko plutonu lecz także obwodu ochronnego (Schutzbezirk)1.

Według wspomnień niemieckich cywilnych urzędników w Busku, Koenig notorycznie upijał się. Z tego powodu był przywoływany do porządku w 1942 r. przez zwierzchnią Hauptmannschaft żandarmerii w Kielcach. W marcu 1944 r. został odznaczony Krzyżem Zasługi Wojennej (Kriegsverdienstkreuz) 2 klasy z mieczami2. Zmarł w kwietniu 1950 r. w niewoli sowieckiej3.

Fot. Paul Koenig, komendant plutonu żandarmerii w powiecie buskim.

Po odejściu Koeniga (b.d.kiedy) dowódcą plutonu był w 1944 roku niejaki Berhasel4. Według byłego strażnika więziennego z Buska, Wiktora Kieronia, komendantami plutonu żandarmerii byli Felde, a po jego usunięciu – porucznik Mansky5. Ich urzędowanie w Busku mogło mieć raczej miejsce po odejściu Koeniga, zważywszy, że Koenig był w Busku niemal od początku okupacji.

Funkcjonariusze plutonu żandarmerii6:

Aust Georg, ur. 25.10.1909 w Gleiwitz (Gliwice), zam. po wojnie w Monachium.
Geiger.
Habedank Walter.
John (Rudolf ?), pochodził z Breslau (Wrocław).
Korth Konrad, ur. 21.7.1899, Bezirks-Oberleutnant der Gendarmerie, jednostka macierzysta Marienwerder (Kwidzyń)7. Przed przybyciem do Buska służył jako dowódca posterunku w Radoszycach w powiecie koneckim. Uczestniczył tam czynnie w pacyfikacji wsi Lewoszów w dniu 8 kwietnia 1943 roku8. Do końca wojny, najprawdopodobniej po pobycie w Busku, służył w Polizei-Reiterabteilung I – konnej jednostce policji porządkowej (Ordnungspolizei), utworzonej w 1941 r. w Jaśle, a specjalizującej się w zwalczaniu partyzantki – najpierw na Ukrainie, później w Polsce9.
Mille Franz, Austriak, był zastępcą dowódcy plutonu, Koeniga10.
Nestler.
Radtke Adolf, Oberwachtmeister der Hilfspolizei11.
Sichtenberg.
Stefaniuk, komendant policji polskiej (granatowej) na powiat buski.
Werle Emil.

Posterunki żandarmerii w powiecie buskim

Posterunek żandarmerii w Busku-Zdroju

Posterunek mieścił się w willi “Wersal” przy Alei Mickiewicza, nazwanej przez Niemców Badstrasse. W budynku był też areszt, w którym – według zeznań byłego strażnika, Wiktora Kieronia – przetrzymywano średnio około 30 więźniów. W pomieszczeniu na piętrze budynku żandarmi przeprowadzali przesłuchania z zastosowaniem najokrutniejszych tortur. Najbardziej gorliwymi katami byli żandarmi Willy Schwenke i Richard Weichbrodt12. 
Posterunek obsadzony był 12 do 15 funkcjonariuszami. Komendant tego posterunku, Johann Brezinschek, w swoich zeznaniach złożonych po wojnie pominął milczeniem liczne zbrodnie swoich podkomendnych, a zadania posterunku tak określił: “Nasze obowiązki w Busku-Zdroju polegały na patrolowaniu oraz sprawowaniu nadzoru nad Policją Polską. Kilka razy miały miejsce akcje przeciwko partyzantom. Według mojej wiedzy nie zdarzyły się ich aresztowania lub rozstrzelania. Najczęściej akcje te przeprowadzano po napadach przez partyzantów. Gdy przybywaliśmy na miejsce zdarzenia, partyzanci już się wycofali i znikali z powierzchni ziemi”13.

Fot. Willa “Wersal” po lewej siedziba żandarmerii niemieckiej; po prawej – ten sam budynek, w którym znajdowały się po wojnie mieszkania milicjantów. Stan po pożarze w 1972 roku. Autor: Piotr Kaleta14. W tym miejscu stoi dziś budynek mieszkalny – Al. Mickiewicza 19A.

Funkcjonariusze posterunku w Busku15:

Aust Georg, ur. 25.10.1909 w Gleiwitz (Gliwice).
Berger, radiotelegrafista w posterunku, pochodził z Dolnej Austrii.
Brezinschek Johann, ur. 26.10.1900 w Graz (Austria), po wojnie zam. w Voitsberg k. Grazu. Był komendantem posterunku16. Wśród mieszkańców Buska uchodził za przychylnego ludności miejscowej, a według Janiny Bernatowej, zam. w czasie wojny w Stopnicy, pomógł wręcz w uratowaniu wielu Polaków oraz organizował krótką broń i amunicję dla partyzantów17. Jesienią 1943 r. Niemcy zamordowali lub wysłali do obozów koncentracyjnych niemal wszystkich członków rodziny Lucjana i Zofii Dytkowskich, właścicieli pensjonatu “Zacisze” w Busku. Ocalał ich syn Wiesław “Sławek”, który po aresztowaniu i torturach w willi Byrkowskiego prowadzony był przez Brezinschek´a do wilii Wersal. B. pozwolił mu uciec18. Brezinschek został odznaczony w marcu 1944 r. Krzyżem Zasługi Wojennej (Kriegsverdienstkreuz) 2 klasy z mieczami19.
Cordts Walter Adolf Gottlieb, ur. 28.6.1897 r. w Altona/Elbe. Ukończył szkołę żandarmerii we Wrocławiu w roku 1941. Został wysłany do GG z Westfalii w stopniu służbowym Hauptwachtmeister. Najpierw służył w Nowym Korczynie, następnie został przeniesiony do Buska20. Według zeznań wymienionego poniżej żandarma, Heinricha Düx, Cordts był notorycznym pijakiem (przypadłość powszechna wśród niemieckich żandarmów w okupowanej Polsce – RS)21. W latach 1945-1946 przebywał w niewoli rosyjskiej. Po powrocie mieszkał w miejscowości Versmold/Westfalia22.







Fot. Żandarmi (od lewej) Walter Cordts i Walter Habedank. Na prawym skraju zdjęcia – Bronisław Kühn z buskiego gestapo23.

Dirks Heinrich, pochodził z Marburg/Lahn.
Dynek.
Düx Heinrich, ur. 16.7.1905, pochodził z Frankfurtu/M., był kierowcą dowódcy plutonu żandarmerii w Busku, Koeniga.
Fenske Ernst, Rottwachtmeister der Gendarmerie, jednostka macierzysta Hohenstein (Olsztynek).
Gutbrod (Gutbrot), pochodził z Nadrenii.
Hirschmann Hugo, Unterwachtmeister der Gendarmerie, jednostka macierzysta Hohenstein (Olsztynek).
Jelke Josef, radiotelegrafista w posterunku, pochodził z Dolnej Austrii, poległ lub zaginął w II wojnie światowej24.
Kirchner Adolf25.
Kuhn Reinhold (VD z Radomia lub okolic), ur. 26.6.1921, syn Michała i Heleny z Perczułów, z zawodu rzeźnik. Uczestniczył w egzekucjach M. Jastrzębca, Franciszka Ligwińskiego i innych osób narodowości polskiej i żydowskiej. Zastrzelił T. Zawrę, który ukrywał się przed przymusową pracą. W dniu 16 lutego 1943 r. zabił Stefana Kozerę, syna gospodarza ze Smogorzowa, gdy prowadził go po torturach na gestapo w willi Byrkowskiego do willi Wersal. Mord ten opisała zeznająca po wojnie w charakterze świadka Władysława Słabiak (pracowała w kuchni u żandarmów w willi Wersal): “… Kuhn jakoby kazał mu uciekać, a on strzelał, ponieważ Kuhn był dobrym strzelcem od razu trafił pierwszym strzałem i zastrzelił Kozerę na ulicy”. (…) Kuhn powiedział Słabiakowej w kuchni przy myciu rąk, że Kozera zaczął mu uciekać i dlatego go zastrzelił. Zeznająca zakwestionowała to kłamstwo, ponieważ “… Kozera był tak zmasakrowany i umęczony, że nawet nie mógł iść, a nie tylko uciekać”26. Po wojnie Kuhn został sprowadzony do Polski w ramach ekstradycji i skazany na karę śmierci wyrokiem Sądu Okręgowego w Kielcach. Wyrok wykonano 08.07.1948 roku27. 

Mackenroth Wilhelm, ur. 11.3.1905 w Sanderhausen, pow. Kassel. Przybył do Buska z Kolonii w lipcu 1943 r. Szefem posterunku był wówczas Brezinschek. Na pewien okres M. był oddelegowany z Buska do placówki zamiejscowej posterunku w pałacu w Chrobrzu, która wraz z plutonem III batalionu 17 pułku policji SS stanowiła tzw. punkt wsparcia (Stützpunkt). Plutonem policyjnym dowodził niejaki obersturmführer Wilhelm. W marcu 1944 r. Mackenroth został przeniesiony do Radoszyc, pow. Końskie. Po wojnie, od 01.8.1945 r. służył jako Polizeimeister w policji rejencji kolońskiej (Regierungsbezirk Köln); mieszkał w Esch (obecnie dzielnica Kolonii)28.

Fot. Żandarm Wilhelm Mackenroth, pierwszy od prawej29.

Pahl Peter, ur. 05.4.1904 r. Wuhlenburg k. Hamburga, służył w Busku od 10.12.1940 do 31.7.1941 r. Był kierowcą w plutonie żandarmerii. Resztę wojennej służby w żandarmerii odbył w mieście Buczacz we Wschodniej Galicji30. 
Predel Wilhelm (VD).



Schellenz Otto, Gendarmeriemeister, awansowany w 1944 r. do stopnia Bezirksleutnant31, służył przed wojną w posterunku żandarmerii w Rathmannsdorf z władzą zwierzchnią w Dreźnie. W niemieckich materiałach archiwalnych wymienia się jako miejsca jego służby w GG posterunki w Kielcach, Busku i Chmielniku. Popełniono tu zapewne błąd32.

Fot. Żandarm Otto Schellenz33.

Schwenke Willy, pochodził z Görlitz (Zgorzelec), z zawodu furman. Był niebywałym bandziorem i sadystą. Matschke, były gestapowiec z Buska, określił go jako brutalnego, niebezpiecznego typa. Sch. był przez pewien czas komendantem posterunku żandarmerii w Przeczowie34. Został tam ranny, gdy posterunek zaatakowali partyzanci w 1943 lub 1944 roku35.
Zdzisław Jopowicz mieszkał za okupacji niemieckiej w Busku nieopodal cmentarza żydowskiego. Widział wielokrotnie, jak żandarmi mordowali tam Żydów. Wspominał: “W krótkim czasie po likwidacji getta w naszym mieście widziałem, jak dwaj żandarmi: Schwenke i John wprowadzili na teren cmentarza czterech Żydów. Potem usłyszałem strzały. Po chwili hitlerowcy opuścili cmentarz (…) Na cmentarzu zobaczyłem leżących niedaleko muru czterech mężczyzn z ranami w tyle głów. Nie dawali znaku życia. (…) W niedługim czasie po tym wydarzeniu znów zobaczyłem tych samych żandarmów: Johna i Schwenkego, prowadzących na cmentarz dwie młode Żydówki i starego Żyda. (…) na cmentarzu był już wykopany dół, do którego stary Żyd wszedł sam, bez oporu. Żydówki zaś coś gorączkowo mówiły do żandarmów. Jedna z nich wyjęła z torebki przybory kosmetyczne i zaczęła się malować. Obie stały obok dołu. W chwili, gdy były zwrócone twarzami do niego, John pchnął je znienacka tak, że powpadały do dołu. Wtedy Schwenke zastrzelił obydwie, oddając do nich kilka strzałów. Następnie obydwaj hitlerowcy wyszli z cmentarza. Pewnego razu widziałem również, jak Schwenke prowadził w kierunku tego cmentarza sześciu czy siedmiu Żydów. W pewnej chwili prowadzeni zaczęli uciekać w stronę pola. Żandarm biegł za nimi i strzelał do nich z pistoletu tak długo, aż ostatni Żyd upadł na ziemię. Niektórzy z rannych dawali jeszcze oznaki życia. Schwenke podchodził i strzelał do leżących. Potem zatrzymał przejeżdżającego tamtędy woźnicę i obydwaj powrzucali zwłoki na furmankę, po czym wóz odjechał w stronę cmentarza żydowskiego”36. 
Sichtenberg.
Solyga Johann, rozpoczął służbę w posterunku wiosną 1942 roku37.
Weichbrodt Richard, ur. 24.02.1896 w Neppermin (wyspa Uznam). W Busku był zastępcą dowódcy posterunku żandarmerii, Brezinschek´a. Podczas deportacji ludności żydowskiej z Buska w dniu 4 października 1942 roku, W. zastrzelił 16-letnią dziewczynę, Polkę. Krótko przed i po wojnie mieszkał w Horbach (dziś dzielnica miasta Aachen/Akwizgran) i służył w tamtejszym posterunku policji38.
Werle Emil.
Wolter (VD).
Zellmer (Zelmer ?) Edmund (VD). Był kucharzem w posterunku w Busku. 
Zucker, był zastępcą dowódcy plutonu i komendantem posterunku w Busku do maja 1942 roku.

Posterunek żandarmerii w Chmielniku

Posterunek mieścił się w Przededworzu, na obrzeżach Chmielnika przy drodze na Jędrzejów, w budynku (do września 1939 r.) Prywatnej Średniej Szkoły Zawodowej Żeńskiej Sióstr Kanoniczek39.
Budynek był ogrodzony wysoką siatką z przeciągniętym nad nią drutem kolczastym. Wszystkie okna były zakratowane i zabezpieczone workami z piaskiem. W promieniu kilkudziesięciu metrów teren wokół budynku był odsłonięty i mógł służyć żandarmom jako pole obstrzału podczas ewentualnego ataku40.
Załoga posterunku liczyła około 30 ludzi. Umieszczona była tam także Policja Polska (granatowa)41. Według obserwacji polskiego ruchu oporu, w posterunku służyło pod koniec 1943 r. 11 żandarmów, w tym 5 volksdeutschów z Pomorza42.
Komendantem posterunku był Ernst Haas, ur. 16.12.1897 r. w Saarlautern (Saarlouis). W Chmielniku służył w stopniu Bezirksleutnant (porucznik obwodu). Został zastrzelony przez partyzantów (brak daty)43. Jego następcą był niejaki Kuhlmann w stopniu porucznika obwodu (Bezirksleutnant)44.
Żandarmi z Chmielnika siali grozę i postrach w całej okolicy. Uczestniczyli w licznych mordach na miejscowej ludności45. Latem 1942 r. zamordowali we wsi Pierzchnica sześć osób narodowości żydowskiej, w tym dwoje dzieci, schwytanych w kolejce wąskotorowej Chmielnik-Jędrzejów. Podróżowanie koleją było Żydom zabronione. Wśród oprawców byli żandarmi Świątek i Orłowski oraz komendant posterunku46. W okresie między 8 maja i 26 lipca 1943 r. żandarmi z Chmielnika i Buska uprowadzili dwudziestu mężczyzn ze wsi Bosowice, gm. Grabki. Czterech rozstrzelali, trzej zginęli w obozach koncentracyjnych. Dnia 3 lipca 1943 r. żandarmi chmielniccy (Krause, Orłowski, Świątek, Cieślik) oraz funkcjonariusze plutonu z III batalionu 17 pułku policji SS zatrzymali na podstawie listy sześciu mężczyzn i dwie kobiety we wsi Suliszów, gm. Maleszowa. Nikt z aresztowanych nie wrócił. Prawdopodobnie zostali rozstrzelani. Dwa dni później żandarmi z Chmielnika dokonali dalszych aresztowań w tej wsi47. 5 sierpnia 1943 r. w Śladkowie Dużym rozstrzelano 23 osoby. W tym mordzie uczestniczyli m.in. żandarmi z Chmielnika: Hilke, Świątek, Orłowski i Krause48. 

Funkcjonariusze posterunku w Chmielniku49:

Böckmann Josef, Bezirksoberwachtmeister der Gendarmerie, jednostka macierzysta Oldenburg, został przydzielony do posterunku w Chmielniku w maju 1944 roku50.
Cieslik Josef, ur. 22.3.1912 r. w Hindenburg (Zabrze), został zastrzelony przez partyzantów (brak daty) w okolicach Chmielnika51.
Dreibrodt Erich (Gendarmeriemeister), pochodził z miejscowości Wallach, pow. Moers. Został uznany w 1948 roku za zaginionego52.
Fattler, pochodził z Germersheim/Palatynat, służba w Chmielniku od lipca 1943.
Fellberg (Gendarmeriemeister).
Frenzel Erich, Rottwachtmeister der Reserve, przeniesiony w lutym 1942 r. na służbę do Sonderkommando (oddział specjalny) Grabów53.
Hilke Rudolf (Oberleutnant).
Krause Bernhard (ur. 8.5.1890, zm. 14.12.1968), Oberwachtmeister. Pochodził z Hirschberg (Jelenia Góra). W Chmielniku i okolicach uczestniczył w licznych mordach zbiorowych i pojedynczych. Strzelał bez żadnego powodu do ludzi na ulicy54. W aktach postępowania Prokuratury Hamburg (sygn. 2100 Js 2/83) przeciwko Otto Siemers, Heinrich Wilhelm i inn., obwinionych za zbrodnie w Dystrykcie Lublin, znajduje się wzmianka o morderstwie popełnionym przez Bernarda Krause: Wiosną 1942 roku zastrzelił on Żydówkę na cmentarzu żydowskim w Kurozwękach55. K. mieszkał po wojnie w Krombach, zmarł w 1968 r. Przeciwko niemu prowadzone było postępowanie w Prokuraturze przy Sądzie Krajowym w Stuttgarcie (podejrzenie: udział w masowych rozstrzelaniach w Chmielniku – sygn. 86 Js 32/71), które umorzono w 1971 roku56.








Fot. Żandarm Wilhelm Lachmann57.

Orłowski Leon (VD), s. Ludwika i Rozalii ur. w Holendrach Magnuszewskich, pow. Kozienice. Służył w Chmielniku w stopniu policyjnym wachtmeister58. Był szczególną kanalią. Bez żadnego powodu szczuł ludzi psem, czarnym wilczurem. Zaśmiewał się sadystycznie, gdy pies rozszarpał żydowskie dziecko. Zmarło ono od zadanych ran kilka godzin później59. Podczas łapanki w dzień targowy zastrzelił na Małym Rynku w Chmielniku 20-letniego Zdzisława Osaka, gdy ten uciekał pomiędzy furmankami60. Wśród licznych zbrodni Orłowskiego na mieszkańcach Chmielnika i okolic było też zastrzelenie w lipcu 1942 r. Żyda o nazwisku Mapa61. Podczas akcji wysiedlania Żydów z Chmielnika jesienią 1942 zastrzelił Dawida Douz, Rachelę Szydłowską62. W drugiej połowie 1942 r. zastrzelił w Piotrkowicach żydowską rodzinę Wajzweldów z Chmielnika, którą ukrywał u siebie Antoni Bednarek63.
O. w latach 1942-1943 często bywał na stacji kolei wąskotorowej w Hajdaszku, gdzie przeprowadzał rewizje u pasażerów i odbierał im paczki; szczuł ludzi psem. 
Gdy wraz ze zbliżającym się od wschodu frontem narastały wśród policjantów niemieckich obawy o ich dalszy los, Orłowski miał powiedzieć swojemu koledze, żandarmowi H. Düx, że “jeśli będzie krytycznie, to pójdzie do polskiej armii”.
Po wojnie Leon Orłowski był poszukiwany. Bezskutecznie. Ostatecznie został skazany zaocznie na karę śmierci przez Sąd Okręgowy w Kielcach wyrokiem z 2 marca 1948 roku. 
Poszukiwano go także w Niemczech. Tamtejsze organy ścigania przepytywały 13 osób. Z wykorzystaniem ich zeznań stwierdzono, że na przedłożonych do wglądu zdjęciach był niejaki Erwin Ohlendorf, który do 1940 r. miał nosić nazwisko Orlowski, a który w czasie wojny był funkcjonariuszem Staatspolizei (Stapo) w Tylży64 (niem. Tilsit, obecnie Sowietsk).
Zmiana nazwiska już w 1940 roku, a więc przed służbą w Chmielniku, i wskazanie na służbę Ohlendorfa nie w Chmielniku, lecz w Tylży, zamknęły, zdawałoby się, możliwość dalszego poszukiwania śladów po Leonie Orłowskim. Bynajmniej. Prokuratura Mosbach dysponowała na użytek śledztwa dotyczącego przestępstw niemieckich w Busku albumem zdjęć, w którym znajdują się 4 fotografie Orłowskiego vel Ohlendorf: (1) i (2) z opisem “Orlowski Erwin – 23.4.1910 – funkcjonariusz posterunku żandarmerii Chmielnik”, (3) z opisem “Ohlendorf Erwin – 23.4.1910 – (fotografia z 1952 roku)”, (4) z opisem “Ohlendorf Erwin – 23.4.1910 – (fotografia z 1962 roku)”65. Wszystkie cztery fotografie odzwierciedlają wizerunek tego samego mężczyzny: Leona Orłowskiego. Tak zatem Imię “Erwin” i nazwisko “Ohlendorf” (nazwisko panieńskie jego żony) oraz rok 1940 zmiany nazwiska z Orłowski na Ohlendorf można potraktować jako elementy zwodniczej zmiany tożsamości osoby tropionej. Można jednocześnie postawić hipotezę z małym prawdopodobieństwem błędu, że po wojnie L. Orłowski pod nowym nazwiskiem pracował w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych Hesji. W 1958 r. Ohlendorf awansował ze służbowego stopnia sekretarza kryminalnego do stopnia inspektora rządowego, a następnie w 1964 r. do stopnia nadinspektora rządowego66.

Fot. Leon Orłowski vel Erwin Ohlendorf.

Rasch Otto, Meister der Gendarmerie67, przeniesiony w 1943 r. do Nowego Korczyna na stanowisko komendanta posterunku.
Rittersbacher Hans, Obw. d. G. d. R. jednostka macierzysta Saabrücken, został przydzielony do posterunku w Nowym Korczynie w czerwcu 1944 roku68.
Świątek Juliusz (VD), s. Gustawa i Rozalii Martin, ur. 2.10.1909 r. Kotarwice, pow. radomski, ukończył 4 klasy szkoły powszechnej, służbę wojskową odbył w 83 pułku piechoty w Kobryniu, do 1939 r. gospodarował na własnych pięciu morgach. W 1939 r. został wpisany na Volkslistę z racji niemieckiego pochodzenia matki. Jako volksdeutsch był członkiem organizacji “Deutsche Gemeinschaft”69. Do żandarmerii niemieckiej przyjęto go w kwietniu 1940 r. Po 6-tygodniowym przeszkoleniu w Kielcach został odesłany do posterunku w Chmielniku. Tu jako szofer komendanta posterunku służył w stopniu Wachtmeister do września 1944 r., po czym został przeniesiony do Wehrmachtu. Przez Radomsko trafił na Śląsk; w kwietniu 1945 r. dostał się do niewoli sowieckiej we Wrocławiu. Zaraz po wojnie mieszkał w swojej rodzinnej wsi.
Wyrokiem Sądu Okręgowego w Kielcach ze stycznia 1950 r. został skazany na karę śmierci. W sierpniu tego samego roku wymiar kary zmniejszono do 15 lat, a następnie w 1956 r. do 10 lat więzienia. W kwietniu 1957 r. został zwolniony z dalszego odbywania kary70. Wyjechał do Niemiec Zachodnich, zamieszkał w miejscowości Eichenberg niedaleko Kassel.
Prokuratura Kassel wszczęła śledztwo przeciwko Świątkowi, które zostało umorzone 17 kwietnia 1967 roku71. 
Wolf.
Wolfmeyr Leopold, Meister der Gendarmerie.
Wreide Emil wymieniany jest w materiałach archiwalnych jako sprawca lub współpraca mordów podczas akcji wysiedlania ludności żydowskiej z Chmielnika jesienią 1942. Zabił wtedy starą Żydówkę Klejcherlei (Klajherlej) oraz przedsiębiorców chmielnickich Calel Mały i Moszek Pasternak72. 

Posterunek żandarmerii w Chrobrzu

Załoga chroberskiego posterunku żandarmerii liczyła w kolejnych latach okupacji 1939-1944: 10 / 7 / 7 / 8 / 10 i 12 funkcjonariuszy73. Obok posterunku żandarmerii stacjonował w tamtejszym pałacu od wiosny 1943 po zimę 1944 roku 30-osobowy oddział złożony z policjantów III batalionu 17 pułku policji SS74. Funkcjonariusze obu jednostek, stanowiący tzw. Stützpunkt, byli sprawcami licznych zbrodni na miejscowej ludności75. Jesienią 1943 roku żandarmi z Chrobrza, podający się za partyzantów, podstępnie uzyskali we wsi Brzeście k. Pińczowa informacje o miejscowych członkach zbrojnego podziemia. Zamordowali dwanaście osób76.

Posterunek żandarmerii w Nowym Korczynie

Posterunek obsadzony był kilkunastoma funkcjonariuszami – pod koniec 1943 roku było ich trzynastu, w tym 6 folksdojczów ze Śląska. Stacjonowała tu także tzw. Einsatzpolizei w sile 7 ludzi77. 
Komendantem posterunku był do roku 1942 Aloisius Kasparek; po nim dowództwo przejął Friedrich Schwab, a następnie Otto Rasch78.
Działalność żandarmów z posterunku w Nowym Korczynie znamionowały bestialstwo, okrucieństwo i mordy. Nie była to wioskowa policja tylko do pilnowania ładu i spokoju, tropienia wykroczeń przeciwko przepisom administracji okupacyjnej, np. w zakresie dostaw kontyngentowych79. Jej zadaniem było przede wszystkim sianie terroru w odpowiedzi na faktyczną i urojoną aktywność ruchu oporu. W październiku 1940 r. od kul żandarmów zginął rolnik z Kikowa, działacz ludowy Izydor Doktor, bezpodstawnie oskarżony o posiadanie broni.
Żandarmeria korczyńska przyczyniła się do aresztowania i stracenia kilkunastu żołnierzy AK z miejscowej placówki, a w sumie do śmierci ok. 100 osób z miasta i okolicy.
Żandarmi z Nowego Korczyna z pobudek rasistowskich i zwykłych kryminalnych okradali i mordowali Żydów. Ilustracją takich bandyckich wyczynów jest wspomnienie Zdzisława Kondratowicza, mieszkańca Pacanowa: 
“W okresie okupacji Pacanów był w zasięgu działania żandarmerii niemieckiej z Nowego Korczyna. Żandarmeria ta była znana w całej okolicy jako brutalna i bezwzględna. Komendantem posterunku był Niemiec Schwabe, a jego zastępcą oberwachtmeister Gawęda (niski, o krzywych nogach). Bestialstwem wyróżniali się również Skorupa i Ciesielski. Kilka miesięcy przed wypędzeniem Żydów żandarmeria z Korczyna przyjeżdżała do Pacanowa i nakładała na Żydów kontrybucję. Odbywało się to w ten sposób, że po przyjeździe wzywano starszych gminy i wyznaczono wysokość kontrybucji w dolarach i złocie. Wyznaczano termin złożenia pieniędzy, był to czas ok. dwóch godzin. Dla podkreślenia wagi swojego polecenia wyciągano z domów 1, 2 Żydów i na rynku strzałem w głowę pozbawiano ich życia. W czasie zbierania kontrybucji dochodziło do scen graniczących z szaleństwem. Nie wszyscy chcieli dobrowolnie oddać wyznaczonej ilości pieniędzy lub złota. Dochodziło do rękoczynów i bójek. Wielu broniło swojego dorobku, często ukrytego w zakamarkach swoich piwnic, domów lub zakopanego w ziemi. w czasie takich “rabunków kontrybucyjnych” byłem świadkiem mordu … (…) Gawęda … . Spoglądał na szyldy sklepów. Zwarta zabudowa domów ze sklepami skończyła się, a w dalszej odległości znajdował się sklep moich rodziców (ja w tym czasie stałem przed sklepem). Gawęda doszedł do naszego sklepu, przeczytał szyld i wrócił do ostatniego sklepu żydowskiego. Za moment wybiegł z niego właściciel, bodajże o nazwisku Dajktewag a za nim Gawęda z rewolwerem w dłoni. Padł strzał, na ulicy pozostał zastrzelony właściciel sklepu. Najczęściej do Pacanowa przyjeżdżał Gawęda z kilkoma żandarmami i on wyznaczał i zbierał kontrybucję, pozostawiając zabitych”80. 
W marcu 1943 r. w Chotelku Czerwonym żandarmi Schwab, Radke i Gawenda zastrzelili 4 Żydów i ukrywającą ich rodzinę Kwapiszów81. Żandarmi Radke, Skoruppa i Ciesielski schwytali w pobliżu Wójczy 5-osobową rodzinę żydowską. Jednemu z synów tej rodziny udało się zbiec. Pozostałych rozstrzelano. Strzelał Radke, wpychając uprzednio ofiary do wykopu82.
12 czerwca 1943 r., w przeddzień Zielonych Świątek rozegrała się w Wiślicy i Gorysławicach tragedia, której sprawcami byli żandarmi z Nowego Korczyna i Buska. Żandarm Gawenda zastrzelił Bronisława Lasaka w jego domu w Gorysławicach. W Rynku w Wiślicy pijani mundurowi zabili pięciu Polaków: Tomasza Borowskiego, lat 22, z Wiślicy, Adolfa Kamińskiego, lat 20, z Gorysławic, Jana Honca, lat 22, z Wiślicy, Szymona Gruca, lat 47 i Ludwika Skołyszewskiego, lat 37, obaj ze Skawiny. Dzień tamtej tragedii nazwano symbolicznie “Zieloną Sobotą”83.
Żandarmi wraz z funkcjonariuszami Schutzpolizei uczestniczyli w lutym 1944 r. w pacyfikacji Jurkowa i zamordowali prawie całą rodzinę Skadłubowiczów84. Rodziców i 80-letnią babkę żandarmi Gawęda i Radke zarąbali siekierami85.

Funkcjonariusze posterunku w Nowym Korczynie:

Ciesielski Edward (VD), Rottwachtmeister der Gendarmerie, pochodził z Kielc. Wzbudzał grozę w Nowym Korczynie i okolicach swoim okrucieństwem. Zastrzelił 20-letniego Tadeusza Francuza z Nowego Korczyna; zastrzelił w Biechowie 27 maja 1943 r. będącą w 7-ym miesiącu ciąży Helenę Mazur, żonę hodowcy owiec w majątku dziedzica Popiela, a kilka dni później podstępnie zastrzelił mieszkańców Biechowa Jana Kapustę i Aleksego Zębalę, po czym powiedział “Ja lubię, jak się leje polska krew”86.
W późniejszym okresie okupacji niemieckiej, Ciesielski swoimi zaskakującymi wręcz zachowaniami zdawał się jakby szukać na powrót miejsca dla siebie wśród Polaków. H. Leżoń pisał o nim: “Zwalniał ludzi z aresztu, pomagał nawet ukrywać się członkom ruchu oporu, ale bezwzględny był dla kryminalistów, złodziei i działaczy ruchu lewicowego. Np. w Wiślicy zwolnił aresztowanych, ale pozostawił w więzieniu członków PPR, których rozstrzelał składając meldunek, że zlikwidował ich w czasie ucieczki”. Także w Łęce zastrzelił działacza PPR Marcelego Śliwę”87.
To Ciesielski nakłonił do ucieczki większość osób z grupy 22 przetrzymywanych przez żandarmów w Wiślicy w dniu 12 czerwca 1943 roku88.
Gdy otrzymał rozkaz przejścia z Nowego Korczyna do służby w Chmielniku od 10.01.1944 roku89, uciekł i dołączył do oddziału NSZ, dowodzonego przez Zdzisława Jelnickiego, dziedzica w Smogorzowie.
Ciesielskiego, już jako członka NSZ, tak wspominał Stefan Mazur z Biechowa: “Wstąpił do partyzantki do NSZ. Brał czynny udział w akcjach bojowych. Ranny w jednej z nich został odwieziony razem z drugim rannym partyzantom NSZ do Topoli koło Stopnicy. Na Ciesielskiego został wydany wyrok śmierci przez BCh. Wysłany oddział likwidacyjny w Topoli zastał tylko jego towarzysza, gdyż Ciesielski dzień wcześniej wyzdrowiał i jako wyleczony wrócił do NSZ. (…) Prawdopodobnie uciekł za granicę”90.
Fragment wspomnień byłego mieszkańca Nowego Korczyna, Józefa Klisia, niech będzie uzupełnieniem opisu sylwetki żandarma Ciesielskiego: “Niemcy wywozili pozostawione mienie żydowskie, co tylko się dało, w głąb Rzeszy. Resztę – po nocach i z narażeniem życia – grabili miejscowi mieszkańcy. Dla własnej przyjemności żandarmi pozostawili sobie kilka najpoważniejszych (?) Żydówek. Wprawdzie chwilowo to je ratowało, ale ostatecznie czekał je taki sam los, jak wszystkich Żydów. Żandarmi pozbywali się tych Żydóweczek w ten sposób, że kazali im wyjść do miasta na przechadzkę, po czym jeden z nich doganiał idącą i strzałem kulą głowę zabijał, niby że uciekała. Na moje nieszczęście wyszedłem na rynek, aby się zobaczyć z kolegami, kiedy tego wieczora właśnie została zastrzelona jedna z “uciekinierek”. Żandarmi, którzy dotychczas żyli we względnej zgodzie z młodzieżą naszego miasta, tym razem otoczyli nas i grzecznie poprosili byśmy poszli z nimi pogrzebać Żydówkę, która uciekła i została zastrzelona. Przy budynku Łukasiewiczów leżało ciało pięknej dziewczyny w kałuży krwi. Podjechał wóz najbliższego sąsiada żandarmerii w gnojnicach, bo gospodarz ten wywoził tego dnia gnój na pole. Kazano nam włożyć trupa na wóz – całym konwojem, sześciu chłopców i żandarm, niejaki Ciesielski, który był synem przedwojennego komendanta policji w Kielcach i zaprzedał się wrogowi. Syn Polaka służył wiernie Niemcom, dopóki szło im dobrze. Widząc niechybny ich upadek szukał ratunku nawiązując kontakt z Armią Krajową. Podobno nosił się z zamiarem wystrzelania całej żandarmerii w Nowym Korczynie. Zdziwiło nas bardzo, gdy ten sam Ciesielski kazał jednemu z kolegów rozebrać zabitą Żydówkę do naga, by taką wrzucić do wykopanego przez nas, dość płytkiego dołu. Kolega z wielką niechęcią zdejmował z kobiety jedną część odzieży po drugiej, ale odmówił ściągnięcia majtek. Powiedział żandarmowi, żeby sam to zrobił. Ciesielski bez wahania nie tylko ściągnął majtki, ale ze sprytem doświadczonego ginekologa palcami szukał w jej pochwie kosztowności. Będąc niemieckim żandarmem dobrze wiedział, gdzie czego szukać. Wiedział też jak wyjść żywo z każdej sytuacji. Tego samego Ciesielskiego spotkałem później na terenie Czech w Brygadzie Świętokrzyskiej, w której ja także służyłem. Nie wiem jakim sposobem dostał się do tej Brygady. Może nie wiedziano o jego poprzedniej służbie w żandarmerii niemieckiej, a może był on im niezbędny ze względu na doskonałą znajomość języka niemieckiego. Nadal go się bałem, nawet w oddziałach polskich i nie miałem odwagi donieść naszemu dowództwu o jego przeszłości. Pod koniec wojny zginął w rzucie z samolotu na tereny polskie, po wkroczeniu wojsk sowieckich”91. 
Cordts, Hauptwachtmeister – patrz posterunek w Busku.
Fischer (brak imienia), był wymieniany w powojennych zeznaniach świadków jako dowodzący grupami żandarmów, dopuszczających się mordów na Polakach. Nie ma jednoznacznego potwierdzenia, że był nim Emil Fischer, gestapowiec z Buska. Można w to powątpiewać, gdy czytamy w poniższej informacji gminy Nowy Korczyn, że Fischer posiadał stopień majstra, używany w żandarmerii, a nie w innych formacjach policyjnych. 
Zarząd Gminy Korczyn w piśmie-ankiecie z 9 lipca 1947 r. do Starostwa Powiatowego Stopnickiego, informując o stratach wojennych, zamieścił w punkcie “Wykaz przestępców” następujący wpis: “Na terenie tutejszej gminy znajdował się jeden żandarm nazwiskiem Fischer będący w stopniu majstra i ten był groźny dla tut. ludności, gdyż z jego winy zostało dużo ludzi wystrzelanych nie tylko z Nowego Korczyna lecz również i z okolicznych gmin. Inni żandarmi, którzy również obchodzili się w sposób bestialski zostali w roku 1944 wystrzelani przez partyzantów”92.
Nowokorczyński regionalista Jerzy Wajs nie zawarł w podpisie do poniższego zdjęcia informacji, czy wśród pozujących policjantów był Fischer.

Fot. Grupa Fischera, oddział specjalizujący się w zwalczaniu partyzantki. Na fotografii z prawej strony dwóch pierwszych żołnierzy od lewej to bracia Emil i Waldemar Kohls. Źródło: Fotokronika NK.

Gawenda (Gawęda) Paul, Oberwachtmeister der Gendarmerie, jednostka macierzysta Gleiwitz (Gliwice), nadrzędna w Dreźnie. Był postrachem ludności polskiej i żydowskiej, wyróżniał się bestialstwem. Miał na swoim koncie liczne morderstwa. Był nałogowym pijakiem, szczególnie niebezpiecznym po spożyciu alkoholu93. 
Świadkowie dramatu wysiedlania Żydów z Nowego Korczyna zeznawali po wojnie, jak Gawenda zamordował Żydówkę Borensztajn, a wcześniej na jej oczach 8-miesięczną jej córeczkę. Jesienią 1942 roku, już po deportacji żydowskich mieszkańców z miasteczka, Gawenda wraz z komendantem Schwabem ujęli i zastrzelili trzy Żydówki. Jedna z nich pochodziła z Nowego Korczyna i nazywała się Kufer. Ujęli jeszcze jedną Żydówkę o nazwisku Hamacz, lecz jej nie zabili, bo okupiła się złotem. W tamtym też czasie, w Wiślicy, w kilka tygodni po likwidacji getta, Gawenda wyciągnął z piwnicy nieopodal restauracji Bolesława Koziary i zastrzelił ukrywające się małżeństwo żydowskie o nazwisku Chaba94.
G. był w grupie żandarmów, którzy w listopadzie 1943 r. rozstrzelali co najmniej kilku mężczyzn, uczestników wesela w Parchocinie95.
Gawendę zastrzelili partyzanci podczas likwidacji posterunku w lipcu 1944 r.

Fot. Żandarm Paul Gawęda podczas inspekcji na targu w Nowym Korczynie. Źródło: Fotokronika Jerzego Weisa z Nowego Korczyna (dalej: Fotokronika NK).

Jahnke Rudolf, Unterwachtmeister der Hilfspolizei, przeniesiony z Nowego Korczyna w lutym 1942 r. na służbę do Sonderkommando (oddział specjalny) w Łopusznie96.

Kasparek Aloisius, pochodził z jednostki żandarmerii podległej dyrekcji w Dreźnie. Był szefem posterunku w Nowym Korczynie do 1942 roku97.



Fot. Żandarm Alfons Kasperek98. Źródło: Fotokronika NK.

Kohls Emil, Kohls Waldemar99. 
Kurtz.
Malsch Fritz, ur. 04.9.1907, Meister der Gendarmerie, jednostka macierzysta Saarbücken, został przydzielony do posterunku w Nowym Korczynie w czerwcu 1944 roku100. Po likwidacji posterunku przez partyzantów, Malsch uznany został przez władze okupacyjne za zaginionego101. Mógł on być żandarmem nieustalonym z nazwiska, który wraz z żandarmami Meng, Radke, Wegner i Weide trafił do niewoli partyzanckiej102.
Meng Hermann, Oberwachtmeister der Gendarmerie der Reserve. jednostka macierzysta Merseburg. Meng, podobnie jak żandarmi Weide, Wegner i Radke, po likwidacji posterunku trafił do niewoli partyzanckiej103, następnie został uznany przez władze okupacyjne za zaginionego104.
Radke Adolf, Oberwachtmeister der Hilfspolizei, jednostka macierzysta Radom. Nazwany został przez ludność “Katem Korczyna”. W okrutny sposób traktował Żydów, strzelając do nich dla zabawy. Szczególnie surowo obchodził się z ludnością okolicznych wsi. Z relacji Stanisława Latosa, ps. “Okno: “Najokrutniejszy był Radtke ! Nawet przy badaniu zabijał Polaków siekierą do rąbania drzewa”105. Piotr Pawlina pisał o tym sadyście, że “… bił i katował chłopów za to tylko, że nie zdejmowali przed nim czapki“. Jemu przypisywano zastrzelenie kilku osób z miejscowości Badrzychowice oraz zabicie bez żadnego powodu 14-letniego Krzysztofa Galusa ze Zborowa106. Zastrzelił dziewczynę z Rzegocina, która była jego kochanką107. Zastrzelił też 20-letnią Żydówkę o nazwisku Miodownik, którą, uwięzioną przez tydzień przy posterunku, wykorzystywał seksualnie żandarm Stürmann i pozostali108. Został zabity zaraz po szturmie partyzantów na posterunek.











Fot. Żandarm Adolf Radke. Źródło: Fotokronika NK.

Rasch Otto, ur. 31.3.1898 Pirna, Meister der Gendarmerie, jednostka macierzysta Drezno. Był ostatnim komendantem posterunku, po Friedrichu Schwabie. Został zastrzelony przez partyzantów podczas likwidacji posterunku.



Fot. Otto Rasch, komendant posterunku żandarmerii w Nowym Korczynie od 1943 r.. Źródło: Fotokronika NK.

Reimann August, Meister der Gendarmerie, jednostka macierzysta Lüneburg. Został zastrzelony przez partyzantów podczas szturmu na posterunek.
Schwab Friedrich, ur. 24.4.1897 Innsbruck, Bezirksleutnant der Gendarmerie. Był szefem posterunku w Nowym Korczynie.

Schwab, podobnie jak żandarm Gawęda, “wyspecjalizował się” w ograbianiu ludności żydowskiej. Jego zachłanność dotyczyła zagranicznych pieniędzy, złota i biżuterii.

Fot. Friedrich Schwab, komendant posterunku żandarmerii od 1942 roku109.

Jesienią 1942 roku, po wysiedleniu Żydów z Nowego Korczyna, Schwab zastrzelił Mandela Hamera, jednego z majętnych Żydów w miasteczku. Podejrzewano Schwaba o próbę wymuszenia okupu od ofiary. 
Zenon Romański, właściciel sklepu w Wiślicy, tak wspominał mord, jakiego dopuścił się Schwab: “Kaczmarek (komendant posterunku policji polskiej w Wiślicy – RS) … wsadził mnie do aresztu w Wiślicy. (…) Widziałem natomiast, jak wyprowadzali z aresztu młodą Żydówkę, która miała na rękach śliczną, czteroletnią dziewczynkę. Egzekucji dokonywał osobiście leutnant Schwab. Widziałem to dobrze, bo działo się to jakieś cztery metry od okna aresztu. Kobieta z płaczem prosiła Schwaba, aby ich nie zabijał. Córeczkę trzymała na rękach. Schwab kilka razy odwracał twarz Żydówki, gdyż chciał strzelić jej w tył głowy, lecz ona z powrotem odwracała się do niego. W pewnym momencie nie zdążyła tego zrobić i hitlerowski żandarm strzelił jej w tył głowy. Żydówka padając upuściła dziecko, a wtedy żandarm strzelił mu kilka razy w główkę z pistoletu, zabijając je na miejscu. Żydówka ta pochodziła z Wiślicy i na imię miała Brucha”110.
Schwab przeżył wojnę. Śledztwo wszczęte przeciwko niemu w latach 60. przez Prokuraturę w Innsbrucku zostało umorzone111. 
Seiferth Johann, Hauptwachtmeister der Gendarmerie, jednostka macierzysta Ansbach.

Skorupa (Skoruppa) Peter pochodził ze Śląska, mówił po polsku. Został przeniesiony 15 lutego 1942 z Łopuszna do służby w posterunku w Nowym Korczynie112. W posterunku pełnił funkcję kucharza. Skorupa w latach 50-tych służył w Milicji Obywatelskiej w Sandomierzu. Rozpoznał go tam rolnik Stefan Mazur z Biechowa113.

Fot. Peter Skorupa, żandarm w Nowym Korczynie. Źródło: Fotokronika NK.

Stecher Rudolf, Hauptwachtmeister der Gendarmerie, jednostka macierzysta Düsseldorf, został przydzielony do posterunku w Nowym Korczynie w czerwcu 1944 roku.

Stürmann Albert, ur. 11.6.1905, Meister der Gendarmerie, wyróżniał się wśród żandarmów nowokorczyńskich szczególnym bestialstwem. W latach 1941-1943 zastrzelił 11 Żydów i dwóch innych zatłukł na śmierć bykowcem114. Podczas szturmu partyzanckiego na posterunek w lipcu 1944 r. był na urlopie. Tak uniknął śmierci. Zmarł 30.5.1952 r. w Bremie. Jest pochowany na cmentarzu w miejscowości Thedinghausen (Verden). Wszczęte przeciwko niemu postępowanie Prokuratury Monachium I (sygn. akt 1a Js 311/60) zostało umorzone w maju 1964 roku115.











Fot. Albert Stürmann, zastępca komendanta posterunku żandarmerii w Nowym Korczynie116.


















Fot. Szef tajnej kancelarii posterunku żandarmerii w Nowym Korczynie, Jan Suliga. Nie mieszkał w budynku żandarmerii tylko wynajmował dom przy ul. Farnej. To on zabił aptekarza Karola Szulca i Władysławę Zielińską. Źródło: Fotokronika NK.

Weide Emil, Oberwachtmeister der Hilfspolizei, jednostka macierzysta Radom. Uczestniczył w akcji wysiedlenia ludności żydowskiej z miasteczka 2 października 1942 r. Tamtego dnia brał udział, jako jeden z żandarmów odpowiedzialnych za grupy żydowskie, cokolwiek miałoby to znaczyć, w utworzeniu tzw. małego getta dla pozostawionych 136 Żydów. Ci, wyselekcjonowani i odizolowani od miasteczka, przeznaczeni byli do zbierania i sortowania mienia pożydowskiego117. Weide, podobnie jak żandarmi Meng, Wegner i Radke, po likwidacji posterunku przez partyzantów w lipcu 1944 r., trafił do niewoli partyzanckiej118.
Weigner (Wegner ?) Hermann, Wachtmeister der Gendarmerie, jednostka macierzysta Łódź. 
Weiper (Weipor) Karl, Unterwachtmeister der Hilfspolizei, jednostka macierzysta Radom, został przydzielony do posterunku w Nowym Korczynie w maju 1944 roku119.

Żaden z żandarmów z Nowego Korczyna nie został po wojnie postawiony przed sądem i skazany. W Niemczech i Austrii prowadzone były śledztwa dotyczące żandarmów Stürmanna i Schwaba. Postępowanie przeciwko Stürmannowi umorzono z powodu jego śmierci, a w przypadku Schwaba z powodu braku świadków i dowodów jego winy. Akta prowadzonego w Polsce śledztwa przeciwko żandarmom z Nowego Korczyna są zgromadzone w teczce “Zabójstwa Polaków i Żydów przez żandarmów niemieckich z posterunku Nowy Korczyn 1939-1945 (Sturman i inni)”120. Śledztwo zostało zawieszone w dniu 13.8.1973 r. mocą postanowienia sędzi Urszuli Prus, delegowanej do Głównej Komisji Badania Zbrodni Hitlerowskich w Polsce. Uzasadnieniem zawieszenia była nieobecność podejrzanych w kraju”121. 

Likwidacja posterunku żandarmerii w Nowym Korczynie

Tragedia utraty w marcu 1944 roku kilkunastu młodych członków Armii Krajowej z Nowego Korczyna122 i nieustanne tropienie przez żandarmerię i buskie gestapo dalszych ludzi z podziemia popychały dowództwo podobwodu AK “Konwalia” ku decyzji o ostatecznej rozprawie z żandarmami w Nowym Korczynie. Takiej determinacji sprzyjały zarówno sytuacja na froncie wojennym w II połowie lipca 1944 r., tuż przed utworzeniem przez Rosjan przyczółka sandomiersko-baranowskiego), jak i erupcja choćby tylko chwilowej wolności od okupanta w partyzanckiej Republice Pińczowskiej123, w granicach której znalazł się Nowy Korczyn.
Decyzję rozbrojenia posterunku niemieckiego podjął dowódca miejscowej placówki AK Jan Okoński „Solny”124 i dnia 25 lipca 1944 roku około godziny 2.00 rozpoczął się atak połączonymi siłami jego drużyny, grupy partyzanckiej Michała Lasaka ”Kaczmarka” z Sępichowa i przybyłej z Buska grupy dywersyjnej Jana Korepty “Nika”125 i grupy Piotra Pałysa “Kruka”126.
Posterunek żandarmerii i policji granatowej w Nowym Korczynie mieścił się od 1943 r. w szkole, zajmującej zespół parterowych i jednopiętrowych budynków poklasztornych o murach grubości ponad metr127. Całość była otoczona wysokimi i podwójnymi zasiekami z drutu kolczastego. Okna budynku były małe, zakratowane i uzbrojone siatkami drucianymi, dodatkowo zabezpieczone workami z piaskiem, a od wewnątrz zasłonami. Mogły dobrze służyć jako strzelnice dla broni ręcznej i maszynowej. Drzwi budynków były mocne i zabezpieczone kratami. Strychy dla zapobieżenia pożarowi posypane były grubą warstwą piasku128.

Plan Nowego Korczyna, sporządzony przez Janusza Kapel w 1993 roku129. W miejscu, gdzie znajdował się posterunek żandarmerii, przebiega dziś droga Kraków-Sandomierz.
Fot. Lata 1918-1939. Zespół klasztorny franciszkanów w Nowym Korczynie od strony rzeki Nidy. Na lewo od kościoła widoczny budynek szkolny, podczas okupacji niemieckiej posterunek żandarmerii.
Nowy Korczyn, dzisiejszy plan sytuacyjny zespołu poklasztornego franciszkanów.
Fot. Dowódcy oddziałów szturmujących posterunek żandarmerii (od lewej): Jan Okoński “Solny”130; Michał Lasak “Kaczmarek”131; Jan Korerpta “Nik” (1913-1983)132; Tadeusz Wróbel “Oracz”133.

Działania ubezpieczały dwie drużyny dywersyjno-partyzanckie Inspektoratu AK “Maria” pod dowództwem Władysława Smaczyńskiego “Podstawka” z Czarnocina i Tadeusza Wróbla “Oracza” – oba z plutonu Mieczysława Janiec “Lota” (podobwód “Dominika-Kasia”), przywołane do pomocy przez “Solnego”134. 
Nie było możliwe zdobycie tak skromnymi siłami posterunku, przypominającego fortecę, z zabarykadowaną, dobrze uzbrojoną załogą, zaopatrzoną w duże zapasy amunicji.

Fot. Dowódcy oddziałów szturmujących posterunek żandarmerii (od lewej): Władysław Nowak “Kłos”, komendant gminny BCh, gm. Grotniki135; Kazimierz Galus “Grudzień”, komendant gminny BCh, gm. Zborów136; Jan Pszczoła “Wojnar”/”Janczar”137; Stanisław Kopeć „Oszczep”, dowódca oddziału dywersyjnego AK podobwodu “Dominiki-Kasi” z Ksan138.

Na odgłos walki, przybył przed godziną 6.00 oddział BCh z sąsiedniej gminy Grotniki w sile około 40 ludzi pod dowództwem Władysława Nowaka “Kłosa”. Oddziałowi powierzono ubezpieczanie miasta od strony Buska. Także o wczesnej godzinie porannej przybył dobrze uzbrojony oddział BCh z gminy Zborów pod dowództwem Kazimierza Galusa “Grudnia” i podjął się ubezpieczania miasta od kierunku Stopnicy, Pacanowa i Słupi. Około godziny 9.00 dołączył oddział dywersyjny AK podobwodu “Dominiki-Kasi” z Ksan pod dowództwem Stanisława Kopcia “Oszczepa”. Część tego oddziału wiązała ogniem maszynowym Niemców od strony Nidy”139.
Kolejne ataki partyzantów załamywały się. “Solny” wezwał na pomoc dalsze oddziały zza Nidy. Około godziny 10.00 przybył komendant pińczowskiego Obwodu AK “Pelagia”, Jan Pszczoła “Janczar”/”Wojnar”, prowadząc ze sobą oddział podobwodu “Dominiki-Kasi” z Kazimierzy Wielkiej pod dowództwem “Lota”. “Janczar” jako najstarszy funkcją, dysponujący ponad setką ludzi ze 120. pp AK, przejął dowodzenie. Walka nabrała bardziej zorganizowanego charakteru, choć nadal nie przynosiła skutków. 
Do oblegających dołączył także oddział BCh z Sielca, gm. Chotel, pod dowództwem Piotra Soji “Koniczyna” oraz grupa AK z Wiślicy pod dowództwem Józefa Błacha “Zamek”140.
W Rynku, oddalonym 120 metrów od obleganego posterunku, ale pozostającym poza zasięgiem pocisków broni niemieckiej, znajdował się punkt dowodzenia. Tu zgłaszały się do dyspozycji “Solnego” kolejne oddziały partyzanckie. Rynek był zaludniony jak podczas targu. Zorganizowano spontanicznie aprowizację dla walczących partyzantów. Panowała atmosfera radości i podniecenia. Tu był także punkt sanitarny dla rannych. Poważniej poszkodowanych odwożono do szpitala polowego, zorganizowanego przez dr. Czechowskiego w odległym o 7 km Pawłowie.
Szturm trwał do wieczora. Przełom nastąpił dopiero, gdy z dzwonnicy kościelnej, odległej zaledwie o kilka metrów zniszczono granatami “Piata” poszycie dachu posterunku, a następnie oblano naftą przy pomocy sikawki straży pożarnej i podpalono. 

Fot. Brytyjski granatnik przeciwpancerny PIAT (ang. Projector Infantry Anti-Tank).

Gdy runął strop pierwszego piętra, grupa ochotników przypuściła szturm, wysadziła drzwi od strony rzeki i wtargnęła do wnętrza budynku. Rozgorzała zacięta walka. Po stronie atakujących byli zabici i ranni. Skutki tego ataku i pożaru budynku zmusiły Niemców do zaniechania dalszej obrony. Poddało się 12 żandarmów i 8 policjantów granatowych. Żandarmów Gawendę i Radke, rozstrzelano na miejscu. Zwłoki żandarma Radke wrzucono do Nidy. Pozostałych żandarmów odesłano do Lasu Rogowskiego k. Opatowca do dyspozycji komendy obwodu AK. Z wyroku Wojskowego Sądu Specjalnego zostali oni także rozstrzelani141.

W dzień po spaleniu posterunku przybył do miasteczka oddział policji niemieckiej, dowodzony przez żandarma Suligę (na czas szturmu przebywał on w Busku). Zastrzelili miejscowego aptekarza Karola Schulza, Niemca z pochodzenia, za jego pomoc medyczną i aprowizacyjną udzieloną partyzantom podczas szturmu. Zastrzelili też Władysławę Zielińską, żonę sekretarza gminy. To z jej inicjatywy wykonano flagę narodową i wywieszono na wieżyczce Ochotniczej Straży Pożarnej. Niemcy, opuszczając Nowy Korczyn podpalili kilka budynków.









Fot. Tablica poświęcona Władysławie Zielińskiej, umieszczona na na ogrodzeniu kościoła św. Trójcy w Nowym Korczynie.

Straty wśród szturmujących partyzantów wyniosły siedmiu zabitych: 
Stanisław Zając (“Bolek”, “Krówka”), Adam Mitera z Nowego Korczyna, Franciszek Barylak (“Baust”) z Jurkowa, Władysław Smaczyński (“Podstawek”), Bolesław Ścibor z Wawrowic, gm. Czarkowy, Edward Ryczek (“Zawiślak) z Kraśniowa, gm. Opatowiec, NN. 
Rany odnieśli:
Michał Lasak “Kaczmarek” ze Strożysk, Jan Grochowski “Śmietana” ze wsi Ostrowce, Edward Szyszkowski, Stanisław Konopka, Edmund Wieprzowski “Michał”, Mieczysław Tarapata z Sępichowa, Tadeusz Wróbel “Oracz”, Stanisław Siemieniec “Kłos” z Sępichowa, Kazimierz Muszyński “Sęp” z Pawłowa142.





















Fot. Władysława Zielińska wraz mężem Franciszkiem i córką Adą. Źródło: Fotokronika NK.

Fot. Pluton Stanisława Kopcia ps. „Oszczep” z Samodz. Partyzanckiego Baonu Szturmowego „Suszarnia”, 106 Dywizja AK, który nękał posterunek ogniem od strony Nidy. Tu na zdjęciu oddział po zwycięskim starciu z 111. Schutzmannschafts-Kosaken-Bataillon 1 października 1944 r. pod Jaksicami143.

Żandarmeria niemiecka do Nowego Korczyna już nie wróciła. Zwycięski szturm opłacony krwią bohaterskich partyzantów, był wspólnym czynem podziemnych formacji zbrojnych Armii Krajowej i Batalionów Chłopskich – bez oglądania się na trudne wówczas do przezwyciężenia polsko-polskie podziały polityczne.

Fot. Probołowice, gm. Czarnocin, koniec lipca 1944. Pogrzeb Władysława Smaczyńskiego “Podstawek”, poległego podczas szturmu na posterunek żandarmerii w Nowym Korczynie144.

Posterunek żandarmerii w Przeczowie

Po przybyciu Wehrmachtu we wrześniu 1939 r. radykalnie pogorszył się stosunek niemieckich mieszkańców Przeczowa do ich polskich sąsiadów. Dołączyli oni do prześladowań ludności polskiej i żydowskiej przez niemiecką policję. Między innymi sprawowali funkcje wartowników w karnym obozie administracyjnym w Słupi Pacanowskiej i w obozie pracy przymusowej dla Żydów w Biechowie Dolnym. W lutym 1943 r. urządzili obławy w miejscowościach Zdzieci Stare i Maśnik k. Połańca, gdzie zastrzelili ośmiu ukrywających się Żydów145. Taka postawa spotkała się z ripostą ze strony polskiej. Przeczów nachodzony był przez różne grupy partyzanckie146, co wielce zaniepokoiło kolonistów niemieckich147. Dla zapewnienia zbrojnej ochrony dla nich, władze niemieckie zmuszone były utworzyć tam posterunek żandarmerii. Komendantem posterunku był przez pewien czas oddelegowany z Buska żandarm Willy Schwenke. Wkrótce także posterunek był celem partyzanckich ataków. Aby je oddalić, żandarmi przetrzymywali nocami grupy polskiej ludności jako zakładników, grożąc, że zabiją Polaków i spacyfikują wieś Połaniec nieopodal148.

Posterunek żandarmerii w Słupi

W Słupi Niemcy utworzyli latem 1943 roku jeden z trzech nowych policyjnych tzw. punktów wsparcia (Stützpunkt). Był on obsadzony funkcjonariuszami z III batalionu 17-go pułku policji SS. Stacjonowali w pałacu Radziwiłłów.






Fot. Pałac Radziwiłłów w Słupi. Stan 2019.

Pawlina pisał o nich: “Dom Radziwiłłów w Słupi zajmowało około 30 żandarmów. Wyjeżdżali oni często na czele karnych ekspedycji na wieś. Wśród nich szczególnym bestialstwem wyróżniał się prawdziwy kat Robert Rosenan. On to wraz ze swym kamratem w samą Wielkanoc kijami i buciorami zamordował publicznie Ignacego Walęzaka z Komorowa i Kołpacza z Rataj”149.
Jednym z zadań tej placówki było nadzorowanie karno-administracyjnego obozu pracy w Słupi150.

Posterunek żandarmerii w Stopnicy

Na wizerunek posterunku żandarmerii w Stopnicy składają się bardzo nieliczne informacje. W pamięci mieszkańców Stopnicy pozostała postać żandarma z tego posterunku o nazwisku Niedermark. Był to seryjny morderca, zabójca wielu Żydów zamieszkałych w Stopnicy151. Nadto, według powojennych zeznań Wiktora Kieronia, Niedermark wyszukiwał ludzi o nienajlepszej reputacji, skazanych przez sądy polskie, i tych zabijał. Miało to miejsce m.in. w urzędach gminnych w Pacanowie i Pawłowie152.
W lipcu 1944 roku żandarmi z posterunku w Stopnicy ewakuowali się do Buska. Był to dzień targowy (wtorek), gdy kilku żołnierzy Batalionów Chłopskich – przy ogólnym aplauzie obecnej ludności – rozbroiło 10 żandarmów, konfiskując wóz konny z aktami153.

Posterunek żandarmerii w Szydłowie

Posterunek w Szydłowie mógł powstać w toku reorganizacji służb policyjnych latem 1943 roku.
Według Zygmunta Bieszczanina, dowódcy oddziałów Armi Ludowej, większość żandarmów w Szydłowie (i Rakowie) stanowili Chorwaci i Ukraińcy154.

Żandarmi z powiatu buskiego po wojnie

Spośród byłych żandarmów w powiecie buskim skazano wyrokami Sądu Okręgowego w Kielcach: Juliana Świątka z Chmielnika (kara śmierci, zamieniona na wieloletnie więzienie, ostatecznie przedterminowe zwolnienie); Leona Orłowskiego z Chmielnika zaocznie na karę śmierci155; Reinholda Kuhn´a z Buska na karę śmierci, wyrok wykonano w 1948 roku. Były to więc tylko trzy przypadki stwierdzenia winy i wymierzenia kary przez sąd polski. 
Wszyscy pozostali zbrodniarze, funkcjonariusze żandarmerii w powiecie buskim, jeśli nie zostali zlikwidowani za okupacji przez polski ruch oporu, zdołali zbiec na zachód lub skryć się w inny sposób przed polskim wymiarem sprawiedliwości. Niemiecki wymiar sprawiedliwości zaś nie wykazał nazbyt wiele entuzjazmu i gorliwości w ściganiu zbrodniarzy z okupacyjnych formacji policyjnych. Umorzono niemal wszystkie wszczęte śledztwa – z najróżniejszych powodów. 
Mnogość kłamstw i przemilczeń w protokołach z przesłuchań byłych policjantów i żandarmów, prowadzonych w latach 60-tych w Niemczech, każe domniemywać, że ci mężczyźni, już w sile wieku, konsekwentnie dotrzymywali zobowiązania do przemilczania prawdy (Verpflichtung zur Verschwiegenheit). Trzymali się tej zasady także wtedy, gdy zeznawali tylko jako świadkowie, gdy nie występowała potrzeba pomniejszania własnej winy. Osobnym zagadnieniem była niepisana zasada solidarności w środowisku zawodowym policjantów – między doświadczonymi walką weteranami (z naszej perspektywy – zbrodniczych) zmagań Rzeszy Niemieckiej na Wschodzie, a wykonującymi czynności śledcze młodymi funkcjonariuszami powojennej policji w Niemczech. Manipulowane, rozmijające się z prawdą materiały dochodzeniowe siłą rzeczy nie mogły służyć skazaniu i ukaraniu sprawców przez i tak niechętne temu sądy.

Przypisy

  1. Paul Koenig, ur. 7.01.1890 w Prechlauermühl (miejscowość Prechlauermühl / Przechlewko, pow. człuchowski, pozostała po plebiscycie w lipcu 1920 r. po stronie niemieckiej), służył w l. 1923-1934 jako Oberlandjäger (stopień pruskiej żandarmerii – Preussische Landjägerei) w posterunkach Sentken (Sędki), pow. Lyck (Ełk), następnie Flammberg (Opaleniec), pow. Ortelsburg (Szczytno). Stamtąd został przeniesiony do Luckenwalde niedaleko Poczdamu. Wstąpił do NSDAP w 1937 r. W latach 1938-1939 służył w Uściu nad Łabą (niem.: Aussig) na anektowanym przez III Rzeszę terytorium czeskim, określanym przez Niemców jako Kraj Sudetów / Sudetenland. Latem 1939 r. wrócił do Luckenwalde. W maju 1940 r. został odkomenderowany w stopniu inspektora żandarmerii do Generalnego Gubernatorstwa z zadaniem objęcia stanowiska dowódcy plutonu. Po zameldowaniu się u szefa policji porządkowej (BdO) w Krakowie został skierowany do służby w Busku. Akta personalne P. Koeniga, Brandenburgisches Landesarchiv Potsdam, NS-Archiv des Ministeriums für Staatssicherheit (MfS), sygn. Rep. 161 ZB 0542, tomy A.1-A.3. Z tych akt pochodzi fotografia K.
  2. We wniosku o odznaczenie Koeniga zawarto następujące uzasadnienie: “K. w swojej funkcji jako dowódca plutonu kierował osobiście i z własnej inicjatywy w okresie od 1.3.1943 do 1.3.1944 licznymi akcjami podległych mu posterunków i całego plutonu żandarmerii przeciwko ustalonym bandytom. Zlikwidował w wymianie ognia 31 bandytów, zatrzymał 22 bandytów i 31 ich pomocników oraz zdobył duże ilości broni, amunicji i sprzętu. We wszystkich akcjach był nieugięty, szczególnie zasłużył się pod naporem ognia ze strony wroga”. Lista wniosków o odznaczenia dla funkcjonariuszy policji porządkowej w dystrykcie radomskim. AIPN GK 107/24, k. 37-39.
  3. Informacja Wehrmachtauskunftstelle für Kriegerverluste und Kriegsgefangene (WASt) z 11.9.1964 r. – w aktach postępowania przeciwko Julius Swiontek (Juliusz Świątek), BArch [Ludwigsburg] 6 AR-Z 29/63.
  4. Odpis protokołu z przesłuchania Heinricha Düx z dnia 27.10.1966 r. w charakterze świadka w postępowaniu Krajowego Urzędu Kryminalnego Badenii-Wirtembergii. BArch B162/6208 Bd. 5, k. 1032.
  5. Obecności Mansky´go w Busku nie sposób zakwestionować, jeśli przytoczymy tu fragment zeznań Kieronia: “Mansky był typem zwyrodnialca w najgorszym słowa tego znaczeniu. Jako przykład podaję, że ten człowiek zadawał pewnego rodzaju tortury aresztowanym, tylko dla zaspokojenia swoich chuci sadystycznych. Kazał przyprowadzać do swojej kancelarii więźnia i tam więzień ów musiał stanąć z dala od ściany na palcach – stopy razem złączyć – ręce zaś na całą długość wyciągnąć przed siebie i kiedy Mansky zauważył, że delikwent się zachwiał, był momentalnie bity długim surowca splecionym nahajem. Mansky w czasie tym urzędował jakby nigdy nic i tylko od czasu do czasu rzucił okiem czy dobrze stoi, no i w razie spostrzeżenia, że się delikwent słania, doprowadzał go do postawy jaką on wyznaczył. Trwało to tak długo aż ten człowiek upadał tracąc przytomność. Po skończonym urzędowaniu schodził do aresztu i tam urządzał innego rodzaju kartusze. Spędzał wszystkich więźni w jeden kąt i na jego komendę – więźniowie ile tylko sił starczyło musieli biec w przeciwny kąt celi – kto był ostatni ten był bity nahajem. Ci ostatni z obawy przed biciem pchali z całych sił tych, co przed nimi byli, skutkiem czego przewracali się depcąc jeden drugiego, zaś leżących okładał nahajem. To bieganie trwało godzinę a czasami i dłużej, aż do zupełnego wyczerpania. Czynów tych byłem nieraz naocznym świadkiem. Ponieważ o tym, co się działo w areszcie opowiadałem wszędzie, doszło to do wiadomości starosty i ten zabronił Manskemu urządzenia sobie takich zabaw. W rezultacie Mansky został przeniesiony z powiatu”. Protokół z przesłuchania Wiktora Kieronia w dniu 12.3.1947 r. przez sędziego Sądu Grodzkiego w Busku, A. Lebiediewa, członka Okręgowej Komisji Badania Zbrodni Niemieckich w Radomiu, Ekspozytura w Busku. AIPN GK 164/5289 t. 1, k. 4.
  6. Niektóre nazwiska żandarmów figurują także w wykazach funkcjonariuszy służących w posterunkach Busko, Chmielnik i Nowy Korczyn.
  7. Korth wymieniony był wśród funkcjonariuszy awansowanych na wyższy stopień w rozkazie dziennym (Tagesbefehl) Komendanta Żandarmerii w Dystrykcie Radom, Fritz Klipfel, z 15 stycznia 1944 roku. k. 42. BArch R70-Polen/180-5, k. 42. W tym czasie K. służył w plutonie żandarmerii w Busku.
  8. Tomasz Domański, Andrzej Jankowski, Represje niemieckie na wsi kieleckiej 1939-1945. Kielce 2011, s. 72, 170.
  9. Korth figurował na sporządzonej przez Niemiecki Czerwony Krzyż liście zaginionych oficerów Polizei-Reiterabteilung I; według tej listy ostatnia wiadomość o K. pochodziła ze stycznia 1945 r. na terenach polskich. Wpis z 21.02.2010 r. na internetowym “Forum. Geschichte der Wehrmacht”. Dostęp: lipiec 2026.
  10. Odpis protokołu z przesłuchania L. Korz z dnia 12.6.1963 r. w charakterze świadka w postępowaniu Prokuratury Monachium (München) I, nr akt 1a Js 311/60, przeciwko b. żandarmowi z Nowego Korczyna, Stürmann. Staatsarchiv Ludwigsburg (StAL) AL EL 317 III Bü 475, k. 13-18.
  11. Wśród żandarmów byli funkcjonariusze Hilfspolizei (Hipo – policja pomocnicza). Była to formacja policyjna powołana w ramach Orpo w grudniu 1939 r., w skład której wchodzili folksdojcze pragnący podjąć służbę w żandarmerii lub Schutzpolizei (Schupo). Policja ta nie tworzyła odrębnej instytucji. Jej członkowie zasilali jednostki żandarmerii, a później wchodzili także w skład zwartych (skoszarowanych) oddziałów policyjnych. Gdy otrzymywali status obywatela Rzeszy (Reichsdeutsche), awansowali na “pełnoprawnych” funkcjonariuszy żandarmerii lub Schupo. Adam Hempel, Pogrobowcy klęski. Rzecz o policji “granatowej” w Generalnym Gubernatorstwie 1939-1945. Warszawa 1990.
  12. Karolina Trzeskowska-Kubasik, Zbrodnie okupanta niemieckiego w Lesie Wełeckim k. Buska-Zdroju. Portal internetowy IPN “Przystanek Historia”. Dostęp: luty 2021.
  13. Protokół z przesłuchania jako świadka Johann´a Brezinschek, byłego żandarma w Busku, w dniu 8.5.1970 r. w Voitsberg (Austria) w obecności dwóch funkcjonariuszy policji kryminalnej z Hamburga. Odpis protokołu jest zdeponowany w aktach postępowania Prokuratury Stuttgart nr 18 Js 597/67 (Dochodzenie przeciwko Wilhelm Schäfer z powodu zagłady Żydów na terenie powiatu Busko (Polska); deportacja Żydów do KZ Treblinka (Polska)). Staatsarchiv Ludwigsburg (StAL) AL EL 317 III Bü 904.
  14. Fotografia pochodzi z portalu internetowego buskonostalgicznie.pl, dostęp: lipiec 2026.
  15. Spis żandarmów posterunku w Busku opiera się w głównej mierze na załączniku do notatki sporządzonej w Centrali Badania Zbrodni Narodowosocjalistycznych w Ludwigsburgu (dalej Zentrale Stelle), a zdeponowanej w aktach postępowania przeciwko członkom administracji okupacyjnej w Busku-Zdroju, Dystrykt Radom, (sygn. II 206 AR 2052/66). Staatsarchiv Ludwigsburg EL 317 III Bü 904, k. 12. Obok nazwisk żandarmów umieszczono informacje pochodzące z innych źródeł.
  16. Według zeznań Mackenroth´a, Brezinschek zatrudniał w posterunku 2 sprzątaczki Żydówki i Żyda – mechanika samochodowego. Na rozkaz oddał ich do fabryki HASAG w Skarżysku-Kamiennej. Protokół z przesłuchania b. żandarma Wilhelma Mackenroth jako świadka. Akta postępowania rokuratury w Mosbach przeciwko Johann Hansel (sygn. 4 Js 3756/65), BArchiv B162/6208 Bd. 5, k. 903 i nast.
  17. Wspomnienia Janiny Bernatowej z d. Rokickiej. Kombatanckie Zeszyty Historyczne, nr 10/2, rok 3, Warszawa 1994, s. 78.
  18. Leszek Marciniec, Ludzie parafii – Saga rodu Dytkowskich z “Zacisza”. Boski Zdrój, Miesięcznik Parafii Św. Brata Alberta w Busku-Zdroju, nr 147 marzec 2009 rok, s. 7-8.
  19. Uzasadnienie wniosku było niemal identyczne, jak w przypadku jego przełożonego, dowódcy plutonu, Koeniga. AIPN GK 107/24, k. 37-38.
  20. W zeznaniach złożonych w 1964 r., Friedrich Schwab, komendant posterunku żandarmerii w Nowym Korczynie od 1942 r., twierdził, że to na jego wniosek przeniesiono Cordtsa do Buska. Powód: C. znęcał się jakoby nad Żydami, bijąc ich pejczem. Nic bardziej fałszywego w takim własnym, wizerunku litościwego Schwaba, kreowanym wobec powojennych śledczych, gdy poznamy, jakich zbrodni dopuścił się on sam, szczególnie wobec ludności żydowskiej. Protokół z przesłuchania jako świadka Friedricha Schwaba w Innsbrucku w dniu 04.5.1964 r. Postępowanie przeciwko Johann Hansel, ur. 1911. Staatsarchiv Ludwigsburg (StAL) EL 317 III Bü 902, k. 94.
  21. Odpis protokołu z przesłuchania Heinricha Düx z dnia 27.10.1966 r. w charakterze świadka w postępowaniu Krajowego Urzędu Kryminalnego Badenii-Wirtembergii (sygn. akt 1a Js 311/60) przeciwko b. żandarmowi z Nowego Korczyna, Stürmann. BArchL B162/6208 Bd. 5, k. 1036; Problem powszechnego wręcz opilstwa w okupacyjnych służbach policyjnych, w Wehrmachcie i w administracji cywilnej opisał szczegółowo niemiecki historyk Stephan Lehnstaedt w książce “Okkupation im Osten: Besatzeralltag in Warschau und Minsk 1939-1944”. München 2010, s. 181-187.
  22. 5-stronicowy formularz – zapis przeprowadzonego w 1946 r. postępowania przed Specjalnym Pełnomocnikiem ds. Denazyfikacji w Północnej Nadrenii-Westfalii. Landesarchiv NRW Abteilung Rheinland, NW 1077 (SBE Polizei-Ausschuss Regierungsbezirk Detmold), Nr. 2908.
  23. Album zdjęć z akt Prokuratury Mosbach. Lichtbildmappe für das Ermittlungsverfahren der Staatsanwaltschaft Mosbach – 4 Js 3756 – wegen NS-Gewaltverbrechen in Busko (dalej: Album zdjęć Prokuratury Mosbach). StAL EL 48/2 I Bü 596.
  24. Nazwisko Josef Jelke umieszczone jest na pomniku w mieście Gmünd, upamiętniającym poległych w obu wojnach światowych. Strona internetowego projektu Pomniki Poległych (Gefallenendenkmäler). Dostęp: maj 2026.
  25. Adolf Kirchner, ur. 15.9.1913, zam. Busko, Badstr. 17 (siedziba żandarmerii) figurował na sporządzonej przez Sicherheitspolizei und SD – Einwandererzentralstelle Komisja XX – liście volksdeutschów przebywających w powiecie buskim, zarejestrowanych w Kielcach od 25.8. do 6.9.1943 r., z propozycją natychmiastowego nadania obywatelstwa Rzeszy. BArch R69/263 – Einschleusung, k. 010; BArch R69/440 – Kommission XX, k. 001-011.
  26. AIPN BU 2448/321.
  27. Akta w sprawie karnej Sądu Okręgowego w Kielcach przeciwko Bronisławowi Kühn (gestapowiec z Buska), IPN Ki 127/129, k. 53.
  28. Protokół z przesłuchania Wilhelma Mackenroth w charakterze świadka w dniu 25.3.1966 r. w ramach prowadzonego przez Centralę Badania Zbrodni Narodowosocjalistycznych w Ludwigsburgu wstępnego postępowania “Rozpoznanie okoliczności mordu na ludności żydowskiej i polskiej na terenie powiatu Busko / Dystrykt Radom (Polska) w latach 1942 do 1945”. Akta Prokuratury Mosbach. BArch B162/6208 Bd. 5, k. 903-908; Entnazifizierung Hauptausschuss Regierungsbezirk Köln NW 1049, 73014. Landesarchiv NRW Abteilung Rheinland.
  29. Album zdjęć Prokuratury Mosbach.
  30. Pahl wyróżniał się tam okrucieństwem wobec ludności żydowskiej i polskiej; z lubością zabijał swoje ofiary, wcześniej znęcając się nad nimi psychicznie. Uczestniczył – także z udziałem ukraińskich jednostek policyjnych – w masowych rozstrzelaniach Żydów pod Buczaczem. Po wojnie służył w policji – posterunek Oldendorf k. Stade. Postępowanie dochodzeniowe w sprawie dokonanych przez Pahla mordów wszczęto w 1965 r., jak większość takich postępowań, nie z inicjatywy zachodnioniemieckich organów ścigania, lecz z polecenia (zainstalowanej w Niemczech przez Amerykanów) Zentrale Stelle der Landesjustizverwaltungen zur Aufklärung nationalsozialistischer Verbrechen (Centrala Krajowych Organów Sprawiedliwości Badania Zbrodni Narodowosocjalistycznych) w Ludwigsburgu. W 1970 roku postawiono P. zarzuty. Zmarł rok później. Omer Bartov, Anatomia pewnego ludobójstwa. Życie i śmierć Buczacza. Wołowiec 2019; Gerhard Zeillinger, Die Mörder waren Durchschnittsmänner. Wiener Zeitung, 09.10.2021; Akta wstępnego postępowania “Aufklärung von NS-Verbrechen im Kreis Czortków / Distrikt Galizien 1941-1944”, sygn. 208 ARZ-Z 239/69, BArch B162/5173. Sprawa przekazana do Prokuratury przy Sądzie Krajowym Mannheim (tamt. sygn. 32 Js 97-98/65). Skan z akt osobowych P.P. – kopia w aktach Prokuratury Mannheim, zdeponowany również w Landesarchiv Baden-Württemberg, Generallandesarchiv Karlsruhe, Zespół akt GLA 309, b.n.k.
  31. W marcu 1944 r. został odznaczony Krzyżem Zasługi Wojennej 2 klasy z mieczami. Lista wniosków o odznaczenia dla funkcjonariuszy policji porządkowej w dystrykcie radomskim. AIPN GK 107/24, k. 37-39.
  32. Bez rozstrzygania, gdzie faktycznie służył Schellenz, wiadomym jest, że jego nazwisko zawarte było w notatce (bez daty) – spis żandarmów posterunku w Busku, sporządzonej w Zentrale Stelle der Landesjustizverwaltungen w Ludwigsburgu, sygn akt II 206 AR 2052/66. W tej samej Zentrale Stelle zawarta jest w aktach o sygn. akt 6 AR 1688/62 notatka prokuratora Blanka, wskazująca miejsce służby Chmielnik. Wreszcie w Archiwum Federalnym wskazuje się Kielce, gdzie Sch. był komendantem posterunku do dnia 26 stycznia 1944 roku, Gendarmeriestellen im GG, 9.4.1941, BArch 53-23/29, k. 478 i Gliederung der Gendarmerie 1942/43, BArch B 162/6938, k. 1425 i nast. – cyt. za: Jacek Andrzej Młynarczyk, Judenmord in Zentralpolen. Der Distrikt Radom im Generalgouvernement 1939-1945. Darmstadt 2007, s. 82 (tabela), przypis 137.
  33. Album zdjęć Prokuratury Mosbach.
  34. Protokół z przesłuchania w dniu 27 marca 1946 r. w charakterze świadka [nazwisko nieczytelne], zam. w Łubnicach przez Członka Okręgowej Komisji Badania Zbrodni Niemieckich w Radomiu, ekspozytura w Stopnicy, sędziego A. Stanulę. AIPN GK 179/117, k. [nieczytelne].
  35. Akta postępowania Prokuratury Mosbach przeciwko Johann Hansel (sygn. 4 Js 3756/65), BArchiv B162/6208 Bd. 5 – z przesłuchania Matschke k. 950; z przesłuchania Düx´a k. 1031; AIPN GK 179/117. b.n.k.
  36. Cyt. za: Eugeniusz Fąfara, Gehenna ludności żydowskiej. Warszawa 1983.
  37. Starosta Schäfer zobowiązał burmistrza miasta Buska (pismo z 24 marca 1942 r.) do pozyskania mieszkania – 1 pokój z kuchnią – dla wachmistrza Solygi. APKi 2128/1218, k. 156.
  38. W postępowaniu przed Specjalnym Pełnomocnikiem ds. Denazyfikacji w Północnej Nadrenii-Westfalii w 1946 r., polegającym na wypełnieniu 5-stronicowego formularza z rubrykami w językach niemieckim i angielskim, w którym zawarte były data i miejsce urodzenia, zawód (w przypadku W. – policjant), adres aktualnego zamieszkania, ukończone szkoły cywilne oraz szkolenia policyjne, nadto ewentualna przynależność (tak / nie) do wyliczonych organizacji politycznych i społecznych Trzeciej Rzeszy. Jak we wszystkich podobnych, tamtejszych postępowaniach denazyfikacyjnych, brak jest w formularzu danych o służbie w formacjach wojskowych lub policyjnych w okresie wojny. Entnazifizierung Hauptausschuss Landkreis Aachen NW 1080-Horbach, Nr. 3. Landesarchiv NRW Abteilung Rheinland, NW 1089/137.
  39. Fotografia budynku – p. rozdział “Oświata / Szkoły średnie i zawodowe”.
  40. Piotr Pawlina “Piotr”, Podziemni żołnierze wolności. Warszawa 1973, s. 122; W dniu 8 maja 1943 r. grupa 52 partyzantów z Batalionów Chłopskich z Kołaczkowic (gm. Szczytniki), Bosowic (gm. Grabki), Gnojna i Zrecza (gm. Gnojno) podjęła próbę odbicia 13 członków BCh z aresztu w posterunku żandarmerii. Przed atakiem zerwali linie telefoniczne od strony Buska i Kielc. Szturm rozpoczęto ok. godz. 19.00. Niemcy zabezpieczyli okna workami z piasku i strzelali ze strychu. Dowodzący akcją komendant gminny BCh “Sęp” otrzymał meldunek o nadciągającej odsieczy od strony Buska. Zapadał zmrok. Od strony Staszowa pojawiły się tankietki zdążające na pomoc żandarmom. Partyzanci wycofali się. Przetrzymywani zakładnicy zostali wysłani do obozu koncentracyjnego Auschwitz. Część z nich nie wróciła po wojnie do domów. Leszek Marciniec, Kartki z historii Bch. Atak na posterunek żandarmerii w Chmielniku. Tygodnik Ponidzia nr 11, s. 4.
  41. Przeżycia w czasie okupacji. Wspomnienia Józefa Sambora “Liść”. Kombatanckie Zeszyty Historyczne nr 7 Rok 2 Warszawa wrzesień 1993, s. 96; Inne źródło podaje, że posterunek liczył 8 do 12 żandarmów. Marek Maciągowski i Piotr Krawczyk, Żydzi w historii Chmielnika. Kielce 2006, s. 170.
  42. Raport okresowy nr 11/43 Okręgu V, oddz. II z 05.01.1944 r. Meldunek wywiadowczy NSZ, cyt za: Karolina Trzeskowska-Kubasik, Niemieckie prześladowania i represje stosowane wobec ludności żydowskiej na terenie Kreis Busko w latach 1939-1942 – Wybrane problemy. Polish-Jewish Studies, tom 4/2023, s. 145, przypis 59.
  43. Fakt zastrzelenia Haasa przez partyzantów potwierdził przesłuchiwany po wojnie komendant posterunku żandarmerii w Busku, Brezinschek. Protokół z przesłuchania jako świadka Johann´a Brezinschek w dniu 8.5.1970 r. w Voitsberg (Austria). Postępowanie Prokuratury Stuttgart (sygn akt 18 Js 597/67) przeciwko dr Wilhelm Schäfer, ur. 1903, zamieszkały w Tybindze, w związku z zagładą Żydów na terenie powiatu Busko (Polska); deportacja Żydów do KZ Treblinka 1967, 1977. Staatsarchiv Ludwigsburg (StAL) sygn. EL 317 III Bü 904; Eugeniusz Fąfara, s. 191.
  44. Pismo Kuhlmanna z 14.6.1944 r. do dowódcy plutonu żandarmerii w powiecie buskim, Koeniga ws. aresztów gminnych. AIPN GK 639/51, k. 147-148.
  45. Waldemar Kwiatkowski, Historia Chmielnika. Nowy Kurier Chmielnicki, czerwiec 2002, s. 18.
  46. Eugeniusz Fąfara, s. 111.
  47. Tomasz Domański, Andrzej Jankowski, Represje niemieckie na wsi kieleckiej 1939-1945. Kielce 2011, s. 217.
  48. Kwestionariusz o egzekucjach masowych i grobach masowych. AIPN GK 179/113 k. 151.
  49. Spis żandarmów posterunku w Chmielniku opiera się w głównej mierze na notatce sporządzonej w Centrali Badania Zbrodni Narodowosocjalistycznych w Ludwigsburgu (nr akt II 206 AR 2052/66) – postępowanie przeciwko członkom administracji okupacyjnej w Busku-Zdroju, Dystrykt Radom. Staatsarchiv Ludwigsburg EL 317 III Bü 904, k. 12. Obok nazwisk żandarmów umieszczono informacje pochodzące także z innych źródeł.
  50. Rozkaz dzienny (Tagesbefehl) Komendanta Żandarmerii w Dystrykcie Radom, Fritz Klipfel, z 16 maja 1944 r. k. 67.
  51. Informacja Zentrale Stelle z 10.4.1971 r. zdeponowana w aktach Prokuratury Stuttgart. Akta prokuratury sygn. 86 Js 32/71, zdeponowane w Staatsarchiv Ludwigsburg, sygn. EL 317 III Bü 897.
  52. Akta denazyfikacyjne Komisji ds. Rent Regencji Düsseldorf, zawierające wniosek żony o rentę wdowią. Landesarchiv NRW Abteilung Rheinland NW 1031 / SBE Pensions-Ausschuss Regierungsbezirk Düsseldorf NW 1031, Nr. 8716.
  53. Meldunek wieczorny plutonu żandarmerii w Busku z dnia 14.2.1942 r. AIPN GK 639/51, k. 47.
  54. Marek Maciągowski i Piotr Krawczyk, Żydzi w historii Chmielnika. Kielce 2006, s. 174; Po wojnie K. przebywał w miejscowości Ferndorf k. Siegen i pracował tam jako robotnik leśny. Prokuratura przy Sądzie Krajowym w Stuttgarcie prowadziła w latach 1969-1971 postępowanie przeciwko zmarłemu już K. Akta prokuratury sygn. 86 Js 32/71, zdeponowane w Staatsarchiv Ludwigsburg, sygn. EL 317 III Bü 897.
  55. Kopia akt OKBZH w Kielcach (mikrofilm) w Staatsarchiv Hamburg, sygn. 213-12_0600.
  56. Ermittlungen gegen Bernhard Krause, gest. 1968, wohnhaft in Krombach, wegen Judenerschießungen in Chmielnik (Polen). Staatsarchiv Ludwigsburg EL 317 III Bü 897.
  57. Album zdjęć Prokuratury Mosbach.
  58. Przesłuchiwany po wojnie jako świadek b. żandarm z Buska Heinrich Düx podał rok urodzenia Orłowskiego 1915. Akta prowadzonego przez Centralę Badania Zbrodni Narodowosocjalistycznych w Ludwigsburgu wstępnego postępowania “Rozpoznanie okoliczności mordu na ludności żydowskiej i polskiej na terenie powiatu Busko / Dystrykt Radom (Polska) w latach 1942 do 1945”. Protokoły przesłuchań jako świadków b. żandarmów z Buska Georga Aust i Heinricha Düx w aktach Prokuratury Mosbach. BArch B162/6208 Bd. 5, k. 972, 990/991, 1034.
  59. Jacek Andrzej Młynarczyk, Judenmord in Zentralpolen. Der Distrikt Radom im Generalgouvernement 1939-1945. Darmstadt 2007, s. 266; Marek Maciągowski i Piotr Krawczyk, Żydzi w historii Chmielnika. Kielce 2006, s. 174.
  60. Marek Maciągowski i Piotr Krawczyk, Żydzi w historii Chmielnika. Kielce 2006, s. 174.
  61. Eugeniusz Fąfara, s. 108, 283, 468.
  62. Karolina Trzeskowska-Kubasik, Ofiary terroru i działań wojennych w latach 1939–1945 z terenu Kreishauptmannschaft Busko. Warszawa 2022.
  63. Akta sprawy Sądu Okręgowego w Kielcach AIPN Ki 127/193 Leon Orłowski.
  64. Udział członków Stapo Tylża w masowych rozstrzelaniach na granicy z Litwą 1941/42. T. 2 – Aktensignatur des Pilecki-Institut: IP/Arch/7/35.8.1.1/414.
  65. Album zdjęć Prokuratury Mosbach.
  66. Staats-Anzeiger für das Land Hessen nr 36 z 1958 r., s. 1066 i nr 32 z 1964 r. s. 994.
  67. Meldunek wieczorny plutonu żandarmerii w Busku z dnia 7.2.1942 r. AIPN GK 639/51, k. 39.
  68. Rozkaz dzienny (Tagesbefehl) Komendanta Żandarmerii w Dystrykcie Radom, Fritz Klipfel, z 7 czerwca 1944 roku. BArch R70-Polen/180-5, k. 43.
  69. Partia NSDAP w Generalnym Gubernatorstwie prowadziła organizację „Deutsche Gemeinschaft“ (Wspólnota Niemiecka”), skupiającą Niemców i folksdojczów, którzy nie byli członkami NSDAP.
  70. Akta w sprawie karnej IV.K.Nieb.122/47 Sądu Okręgowego w Kielcach. AIPN Ki 127/386-388.
  71. Przesłuchiwany 25.6.1969 r. obywatel polski Karyś (RS – prawdopodobnie Władysław Karyś z Chmielnika, którego wspomnienia czasu zagłady Żydów zawarto w książce Marek Maciągowski i Piotr Krawczyk, Żydzi w historii Chmielnika. Kielce 2006), zeznając w odniesieniu do wszystkich przestępstw popełnionych przez Niemców w Chmielniku, potwierdził jedynie, że Świątek był żandarmem w Chmielniku. Nie wniósł nowych elementów dot. Świątka poza te, które były już znane prokuratorowi na moment decyzji o umorzeniu postępowania. Zdaniem prokuratora z Kassel (jego pismo z 18.02.1972), zapytanego o opinię przez nadprokuratora z Frankfurtu, brak było uzasadnienia dla wznowienia postępowania. Stwierdzono nadto w innym miejscu, że nie można Świątka karać ponownie, skoro był już skazany w Polsce za te same czyny. Akta Prokuratury Kassel sygn. 3 Js 1619/66. StAL B 162/6209, Bd. 6 (k. 1090-1172).
  72. Eugeniusz Fąfara, s. 190; Karolina Trzeskowska-Kubasik, Ofiary terroru i działań wojennych w latach 1939–1945 z terenu Kreishauptmannschaft Busko. Warszawa 2022.
  73. Władysław Ważniewski, Ruch oporu w powiecie pińczowskim i kazimierskim 1939-1945. Rocznik Muzeum Świętokrzyskiego nr 6/1970, s. 14.
  74. Pałac chroberski, w którym kwaterował oddział, otoczony został kilkoma rzędami drutów kolczastych. Władysław Ważniewski, Ruch oporu w powiecie pińczowskim i kazimierskim 1939-1945. Rocznik Muzeum Świętokrzyskiego nr 6/1970, s. 42.
  75. Tomasz Domański, Andrzej Jankowski, Represje niemieckie na wsi kieleckiej 1939–1945, Kielce 2011, s. 264.
  76. Tomasz Domański, Andrzej Jankowski, Represje …, s. 237.
  77. Raport okresowy nr 10/43 Okręgu V, oddz. II z 05.12.1943 r. Meldunek wywiadowczy NSZ, cyt za: Władysław Ważniewski, Walki partyzanckie nad Nidą 1939-1945: z dziejów walki podziemnej na ziemi miechowsko-pińczowskiej. Warszawa 1975, s. 214, przypis 21; Bolesław Michał Nieczuja-Ostrowski pisał o liczbie około 30 ludzi w roku 1944, dobrze uzbrojonych w broń maszynową, granaty oraz duże zapasy amunicji. Przywołaną tu w raporcie okresowym “Einsatzpolizei” była jednostka operacyjna policji, wspierającej posterunki żandarmerii.
  78. Eugeniusz Fąfara, s. 280.
  79. Specyficznym zadaniem żandarmów nowokorczyńskich było kontrolowanie pasażerów statków przybywających Wisłą z Krakowa. Żegluga między małym Korczynem i metropolią krakowską służyła przede wszystkim handlowi.
  80. Zdzisław Kondratowicz, Z Życia Gminy (Pacanów), nr 6/1999, s. 10.
  81. Józef Wojtasik “Panek”, Oddział Specjalny PKB gminy Wiślica w latach 1941-1945. Kielce 1996.
  82. Hanna Lawera, Artur Bata, Gmina Nowy Korczyn. Krosno 2005, wyd. 3, s. 42.
  83. Tomasz Domański, Andrzej Jankowski, Represje niemieckie na wsi kieleckiej 1939-1945. Kielce 2011, s. 215; Józef Wojtasik “Panek”, Oddział Specjalny … .
  84. Leopold Wojnakowski tak rozpoczął opis tego zdarzenia: “W nocy, z 1-go lutego 1944 roku, w Jurkowie zaroiło się od mundurów: Schutzpolizei ze swoim krzywonogim i czarniawym komendantem Untersturmführerem Emilem Fischerem na czele, żandarmi z Nowego Korczyna: Schwabe, Gawenda, Radtke …, komendant Stanisław Kaczmarek ze swoimi granatowymi z Wiślicy …”. Leopold Wojnakowski, Z dala od Wykusu. Łódź-Kielce 1988.
  85. Karolina Trzeskowska-Kubasik, Pacyfikacja Jurkowa na terenie powiatu buskiego – 1 lutego 1944 r. Portal internetowy IPN “Przystanek Historia”. Dostęp: lipiec 2026.
  86. Henryk Góra, Za okupacji w Biechowie (1). Z życia Gminy, nr 10(60)/1999, s. 11-12.
  87. Henryk Leżoń, referat pt. “Wkład społeczeństwa gminy Nowy Korczyn w walce z hitlerowskim okupantem”, sporządzony na podstawie materiału ankietowego ZBoWiD w Kielcach i wygłoszony podczas sesji historycznej 24.7.1983 r. APKi 490/74, k. 14; Zamordowanie M. Śliwy tak przedstawiono gdzie indziej (ze wspomnień Władysława Woźniaka “Komarowa” z Armii Ludowej): “Złapali sąsiada, Marcelego Śliwę, zabijając go na miejscu, z tym że Radtke postrzelił, a Ciesielski go dobił kulą w pierś”: Hanna Lawera, Artur Bata, Gmina …, s. 42.
  88. Leopold Wojnakowski, Z dala …, s. 89-91.
  89. Rozkaz dzienny komendanta żandarmerii dystryktu radomskiego, Karl Kreml, z dnia 11.01.1944 r. BArch R70-Polen/180-5, k. 38.
  90. Henryk Góra (wywiad ze Stefanem Mazurem) Za okupacji w Biechowie (2). Z życia Gminy, nr 11(61)/1999, s. 11.
  91. Wspomnienia Józefa Klisia. Kombatanckie Zeszyty Historyczne nr 13, Rok 4. Warszawa 1995, s. 58.
  92. APKi Starostwo Powiatowe Stopnickie 2119/458, k. 76-80.
  93. Henryk Leżoń, referat … .
  94. Eugeniusz Fąfara, s. 280-282.
  95. Henryk Leżoń, referat … .
  96. Meldunek wieczorny plutonu żandarmerii w Busku z dnia 14.2.1942 r. AIPN GK 639/51, k. 49.
  97. Akta postępowania przeciwko Johann Hansel. Staatsarchiv Ludwigsburg (StAL) EL 317 III Bü 902, k. 132-137.
  98. Regionalista nowokorczyński, Jerzy Weis, określił Kasparka w podpisie pod zdjęciem: “Zastępca komendanta żandarmerii”.
  99. Jeden z braci Kohls, w stopniu Unterwachtmeister der Gendarmerie, służył jako tłumacz w oddziale informacji (Meldekopf) kieleckiego sztabu operacyjnego (Einsatzstab). Pismo okólne sztabu operacyjnego z 18.6.1943 do komendantów rejonów ochronnych (Schutzgebiete).
  100. Rozkaz dzienny (Tagesbefehl) Komendanta Żandarmerii w Dystrykcie Radom, Fritz Klipfel, z 7 czerwca 1944 roku. BArch R70-Polen/180-5, k. 43.
  101. Protokół z przesłuchania Wilhelma Schäfera w charakterze świadka w dniu 15.2.1965 r. przed sędzią śledczym w Sądzie Krajowym Dortmund w ramach prowadzonego przez Centralę Badania Zbrodni Narodowosocjalistycznych w Ludwigsburgu wstępnego postępowania “Rozpoznanie okoliczności mordu na ludności żydowskiej i polskiej na terenie powiatu Busko / Dystrykt Radom (Polska) w latach 1942 do 1945”. BArch, B162/6205 Bd. 2, k. 536.
  102. Odpis pisma komendanta Policji Porządkowej Dystryktu Radom z dnia 24.8.1944 r. do dowódcy Policji Porządkowej w Generalnym Gubernatorstwie, zdeponowany w aktach postępowania Prokuratury Stuttgart nr 18 Js 597/67 Dochodzenie przeciwko dr Wilhelm Schäfer, ur. 1903, zam. w Tybindze, z powodu zagłady Żydów na terenie powiatu Busko (Polska); deportacja Żydów do KZ Treblinka (Polska). Staatsarchiv Ludwigsburg (StAL) AL EL 317 III Bü 475, k. 64 (dalej: “Odpis pisma …”).
  103. Odpis pisma … .
  104. Protokół z przesłuchania Wilhelma Schäfera w charakterze świadka w dniu 15.2.1965 r. przed sędzią śledczym w Sądzie Krajowym Dortmund w ramach prowadzonego przez Centralę Badania Zbrodni Narodowosocjalistycznych w Ludwigsburgu wstępnego postępowania “Rozpoznanie okoliczności mordu na ludności żydowskiej i polskiej na terenie powiatu Busko / Dystrykt Radom (Polska) w latach 1942 do 1945”. BArch, B162/6205 Bd. 2, k. 536.
  105. Hanna Lawera, Artur Bata, Gmina …, s. 42.
  106. Pawlina, s. 45-46.
  107. Henryk Leżoń, referat … .
  108. Eugeniusz Fąfara, s. 281.
  109. Album zdjęć Prokuratury Mosbach
  110. Eugeniusz Fąfara, s. 279-280 i 470-471.
  111. W notatce z 10.7.1964 r., zdeponowanej w Zentrale Stelle der Landesjustizverwaltungen (sygn. akt 6 AR – 29/63), a odnoszącej się do postępowania Prokuratury Monachium przeciwko b. żandarmowi z Nowego Korczyna, Stürmann, zawarta jest wzmianka o prowadzonym w Austrii postępowaniu przeciwko Schwabowi: Prokuratura Innsbruck (sygn. akt 1St 1700/64). W opinii autora notatki (prokurator Blank), postępowanie miało być raczej umorzone, jako że Schwaba obciążał tylko jeden świadek, który, na domiar złego, nie zidentyfikował go. Staatsarchiv Ludwigsburg (StAL) EL 317 III Bü 902, k. 35; Schwab był najpierw współoskarżonym w postępowaniu przeciwko jego przełożonemu Gerulf Mayer, dowódcy kieleckiej Hauptmannschaft żandarmerii. Ostatecznie jednak Schwab zeznawał tylko jako świadek w tym postępowaniu. Tomasz Domański, Hauptmann Gerulf Mayer i pacyfikacja Skałki Polskiej. Dodatek IPN. Dodatek Historyczny 2018/3.
  112. Meldunek wieczorny plutonu żandarmerii w Busku z dnia 15.2.1942 r. AIPN GK 639/51, k. 49.
  113. Stefan Mazur wspominał to tak: “W latach 50-tych siedziałem 3 miesiące za niedostarczenie planowanych dostaw. (…) Ze mną aresztowano dwóch gospodarzy z Biechowa. Będąc w areszcie w Sandomierzu widziałem żandarma Skorupę pracującego w tamtejszej milicji. Ja go poznałem, on mnie nie, bo by mnie pewnie zabił”. Henryk Góra (wywiad ze Stefanem Mazurem) Za okupacji w Biechowie (2). Z życia Gminy, nr 11(61)/1999, s. 11.
  114. Wolfgang Curilla, Der Judenmord in Polen und die deutsche Ordnungspolizei 1939-1945. Padeborn München Wien Zürich 2011, s. 497, przypis 97, w którym autor przywołuje akta Prokuratury Monachium: StA München I 1a Js 311/60, k.. 232-238. 400-403.
  115. Postępowania tej prokuratury przeciwko pozostałym, byłym żandarmom z Nowego Korczyna miały sygnatury akt 1a Js 678/61 i 1 Js 101/62. Niniejsza informacja z dnia 10.7.1964 r. pochodzi z akt Zentrale Stelle nr 6 AR – Z 29/63, a dotyczących postępowania wstępnego tejże Zentrale Stelle przeciwko S. (sygn. akt 6 AR 271/60).
  116. Album zdjęć Prokuratury Mosbach.
  117. Hanna Lawera, Artur Bata, Gmina …, s. 39.
  118. Odpis pisma … .
  119. Wskazania na wymienionych tu żandarmów Seiferth (16.5.), Stecher (7.6.) i Weiper (16.5.) pochodzą z rozkazów dziennych Komendanta Żandarmerii w Dystrykcie Radom, Fritz Klipfel z roku 1944 – odpowiednio z datą zamieszczoną w nawiasach za nazwiskiem. BArch R70-Polen/180-5, k. 43, 68.
  120. Teczka przechowywana jest w Archiwum Delegatury IPN w Kielcach pod sygnaturą IPN Ki 53/5259 (dawna sygnatura: Ds. 39/67, t. 1).
  121. Henryk Góra (wywiad ze Stefanem Mazurem) Za okupacji w Biechowie (2). Z życia Gminy, nr 11(61)/1999, s. 11.
  122. Tragedia AK w Nowym Korczynie. Wspomnienia Janusza Kapel. Kombatanckie Zeszyty Historyczne nr 6, Rok 2, Warszawa lipiec 1993, s. 63-69.
  123. Dla tego historycznego wydarzenia i enklawy wyzwolonej spod okupacji niemieckiej używana jest także nazwa ”Rzeczpospolita Kazimierzowsko-Proszowicka”.
  124. Por. Jan Okoński (1898-1973) posługiwał się w czasie okupacji przybranym nazwiskiem Jan Stryszewski.
  125. W skład grupy dywersyjnej “Orka” pod dowództwem Jana Korepty “Nika” wchodziło ok. 40 żołnierzy. Feliks Rajca, Kronika działalności konspiracyjnej w powiecie buskim w okresie II wojny światowej, [w:] Tradycje walk o wyzwolenie narodowe i społeczne na Ziemi Buskiej. Materiały sesji popularnonaukowej 11.IV.1987 r. Kieleckie Towarzystwo Naukowe, Kielce 1988, s. 180.
  126. Michał Lasak “Kaczmarek” przygotowywał się do ataku na posterunek wspólnie z Piotrem Pałysem “Krukiem” z Buska. Stąd też wynikał udział oddziału “Kruka” w ataku już od samego początku. Wspominał o tym, powtarzając za M. Lasakiem, Stanisław Kopeć “Oszczep”. Patrz poniżej przypis 139.
  127. O zaistniałych podczas przeprowadzki i adaptacji budynku niesnaskach między żandarmami a niemieckim inspektorem szkolnym – patrz rozdział “Szkoły dla Polaków”.
  128. Bolesław Michał Nieczuja-Ostrowski, Rzeczpospolita Partyzancka. Warszawa 1991, s. 127.
  129. Wspomnienia Janusza Kapel, Jeszcze o likwidacji żandarmerii w Nowym Korczynie. Kombatanckie Zeszyty Historyczne nr 9, Rok 3, Warszawa czerwiec 1994, s. 58.
  130. Fotografia Jana Okońskiego pochodzi z Fotokroniki NK.
  131. Fotografia Michała Lasaka pochodzi z: Jan Chruśliński, Zamach na Hansa Petersa, kata Buska-Zdroju. Świętokrzyskie. Środowisko – Dziedzictwo kulturowe – Edukacja regionalna. Kielce, czerwiec 2014 r., nr 13 (17), s. 73-76.
  132. Fotografia Jana Korepty pochodzi z: Leszek Marciniec, Z dziejów AK ziemi buskiej. Potyczka pod Radzanowem. Tygodnik Ponidzia nr 28/2000, s. 7.
  133. Fotografia Tadeusza Wróbla pochodzi z artykułu: Józef Belski, 80. rocznica akcji „Burza”. Mało znane zdjęcia z okresu Rzeczypospolitej Partyzanckiej. Tak było nad Wisłą, Nidą i Szreniawą. Opublikowany 21 lipca 2024 r. na stronie internetowej Echodnia. Dostęp: lipiec 2026.
  134. Bolesław Michał Nieczuja-Ostrowski, Rzeczpospolita Partyzancka. Warszawa 1991; Janusz Kapel, syn Jana Kapla “Kruka” w swoich wspomnieniach pisał o 60 żołnierzach AK oddziałów “Podstawka” i “Kruka”, którzy zainicjowali szturm na posterunek.
  135. Fotografia Władysława Nowaka pochodzi z: Franciszek Faliszewski, Kartki z przeszłości ruchu ludowego w byłym powiecie stopnickim. Warszawa 1965.
  136. Fotografia Kazimierza Galusa pochodzi z: Leszek Marciniec, Więzi i korzenie, Tom 2, Busko-Zdrój 2001, s. 10.
  137. Fotografia Jana Pszczoły pochodzi z: Gmina Opatowiec dla Ciebie, Polsko – opublikowany w internecie fragment monografii Magdaleny Komorowskiej Gmina Opatowiec – wczoraj i dziś. Opatowiec 2014. Dostęp: lipiec 2026.
  138. Fotografia Stanisława Kopcia pochodzi z: Bolesław Michał Nieczuja-Ostrowski, Inspektorat AK “Maria” w walce. Elbląg 2001, Tom II, część II, s. 209.
  139. W poszukiwaniu prawdy historycznej. Jeszcze o akcji przeciw żandarmerii w Nowym Korczynie. Wspomnienia Stanisława Kopcia “Oszczep”. Kombatanckie Zeszyty Historyczne nr 8 Rok 2, Warszawa grudzień 1993, s. 77-82; Jeszcze o likwidacji żandarmerii w Nowym Korczynie. Wspomnienia Janusza Kapel. Kombatanckie Zeszyty Historyczne nr 9, Rok 3, Warszawa czerwiec 1994, s. 51-60.
  140. Józef Wojtasik “Panek”, Oddział Specjalny … .
  141. Według meldunku Komendanta Policji Porządkowej Dystryktu Radom z 24.8.1944 r. do BdO w Krakowie, Niemcy w dniu 20.8.1944 r odkopali nieopodal wypalonego posterunku zwłoki pięciu żandarmów, spośród których czterech zidentyfikowali: Rasch, Reimann, Stecher, Gawenda. Zostali oni pochowani na niemieckim cmentarzu wojskowym w Kielcach. W tym samym meldunku mowa była ponadto o czterech żandarmach, którzy trafili do niewoli: Meng, Wegner, Weide, NN. Odpis pisma … .
  142. Józef Wojtasik “Panek”, Oddział Specjalny … .; Henryk Leżoń, referat … .
  143. Andrzej Chmielarz, Operacja “Burza” w: Biuletyn Informacyjny. Miesięcznik Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej, grudzień 2023 Rok XXXIII Nr 12 (404), s. 26.
  144. Zdjęcie pochodzi ze strony internetowej “Cieszkowy dawniej” na facebooku. Dostęp: sierpień 2026.
  145. Tomasz Domański, Andrzej Jankowski, Represje niemieckie na wsi kieleckiej 1939-1945. Kielce 2011, s. 176.
  146. Przykładowo, wspomnienie o dwóch akcjach oddziału LSB BCh “Lotna” przeciwko kolonistom niemieckim w Przeczowie w 1944 roku zawarte jest w: Józef Korczak „Gerwazy”, Akcje partyzanckie na kolonie niemieckie w Przeczowie i Czerminie i refleksje nad tym tematem. Zeszyty Połanieckie. Czasopismo Towarzystwa Kościuszkowskiego w Połańcu nr 18 Rok 2010.
  147. Niemka Edith Böhler, ur. 11.3.1895 w Poznaniu, oddelegowana przez NSV (Nationalsozialistische Volkswohlfahrt) w 1942 r. z grupą kilkudziesięciu kobiet do rejestracji aktów stanu cywilnego w dystrykcie radomskim, zatrudniona następnie jako nauczycielka w Przeczowie od 6.1942 do 3.1943, sprawująca tam także funkcję opiekunki społeczności niemieckiej we wsi i utrzymywania w tym zakresie kontaktów ze starostwem w Busku i NSDAP, pisała do starosty buskiego Schäfera w czerwcu 1943 r. z Krakowa, swojego nowego miejsca pracy, o atmosferze grozy we wsi. APR 356 NSDAP/32, b.n.k.; Volksdeutsch Heinrich Seib, zamieszkały na obrzeżach Przeczowa, zaniepokojony o los swojej rodziny, prosił w czerwcu 1943 r. starostę w Busku o zgodę na przeniesienie się z rodziną do wsi – do pustego domu po nauczycielu Bäcker, zaciągniętym do Wehrmachtu. Powód: we wsi będzie bezpieczniej od “bandytów”. Wtedy też pisał do starosty nauczyciel wiejski z Przeczowa, von Einem, o zagrożeniach ze strony partyzantów, wyrażając swoją troskę o przetrwanie Niemców we wsi. AIPN GK 639/66, k. 18-19, 24-25.
  148. Henryk Strzelecki, Partyzanci „Lotnej”, Warszawa 1977, s. 70.
  149.  Pawlina, s. 47.
  150. Karolina Trzeskowska-Kubasik, Straty osobowe mieszkańców Kreishauptmannschaft Busko, [w:] Wieś polska w czasie II wojny światowej (wydawnictwo Muzeum Wsi Kieleckiej) 1/2020, s. 42.
  151. Opis zbrodni niemieckich w Stopnicy. AIPN GK 2448/321.
  152. Protokół z przesłuchania Wiktora Kieronia w dniu 12.3.1947 r. przez sędziego Sądu Grodzkiego w Busku, A. Lebiediewa, członka Okręgowej Komisji Badania Zbrodni Niemieckich w Radomiu, Ekspozytura w Busku. AIPN GK 164/5289 t. 1, k. 3.
  153. Aleksandra Salomon, Rys historyczny dziejów Stopnicy, Kielce 1999, s. 74.
  154. Józef Garaś, Czesław Gołąbek, Bogdan Kobuszewski, Tadeusz Tarnogrodzki (opracowanie), Wspomnienia żołnierzy GL i AL. Warszawa 1962, s, 438.
  155. Akta prowadzonego w Polsce śledztwa przeciwko żandarmom z Chmielnika są zgromadzone w teczce “Zbrodnie popełnione przez hitlerowskich żandarmów (Haas, Orłowski, Wreide i inni) z posterunku w Chmielniku w latach 1939–1945”. Teczka przechowywana jest w Archiwum Delegatury IPN w Kielcach pod sygnaturą IPN Ki 53/5237.