Służba specjalna (Sonderdienst) w Generalnym Gubernatorstwie była formacją paramilitarną o charakterze policji pomocniczej. Została utworzona w maju 1940 roku na mocy rozporządzenia gubernatora generalnego Franka1. W jego zamyśle, Sonderdienst miał być mechanizmem przymusu w praktyce administracyjnej, zastępującym policję. U podstaw takiej decyzji był brak wpływu na organy policyjne oraz rzekoma dezaprobata dla ich metod działania.

Fot. Funkcjonariusz Sonderdienstu przed posterunkiem w Lublinie. Źródło: Narodowe Archiwum Cyfrowe, Sygnatura: 2-4549.
Do Sonderdienstu rekrutowano folksdojczów. Pewną ich część stanowili ludzie z Selbstschutzu (Samoobrony)2, założonego na polecenie Himmlera we wrześniu 1939 roku. Po rozwiązaniu Selbstschutzu w lipcu 1940 roku jego członkowie, jeśli byli w wieku poborowym, trafili w większości do Wehrmachtu. Pozostali, co bardziej przydatni, zostali wchłonięci do policji, Waffen-SS i do NSKK3, albo skierowani do właśnie co utworzonego Sonderdienstu w Generalnym Gubernatorstwie.
Przez pierwsze 2 lata swojego istnienia Sonderdienst nadzorowany był przez pion administracji cywilnej, odpowiedzialnej w GG za sprawy wewnętrzne. Władzą zwierzchnią dla Sonderdienstu był Wydział Spraw Wewnętrznych urzędu Gubernatora Generalnego. W jego strukturze powołano Inspektorat Sonderdienstu (Inspektion des Sonderdienstes).
Uformowane i przeszkolone oddziały Sonderdienstu w sile od 20 do 30 ludzi oddano do dyspozycji starostów4. Podlegały one – jak zapisano w §1 ww. rozporządzenia Franka – “wyłącznej zwierzchniej władzy Starosty Powiatowego”. Szkolenie rekrutów do Sonderdienstu odbywało się częściowo z pomocą Wehrmachtu. Od marca 1942 roku funkcjonariusze Sonderdienstu nosili mundury w kolorze szarozielonym (feldgrau), na przedramieniu mieli opaski z napisem “Generalgouvernement Sonderdienst”.
Oczekiwano od tej formacji nie tylko wsparcia siłowego dla administracji cywilnej w powiatach. Miała ona spełniać także funkcję wychowawczą wobec młodych folksdojczów. Kierownik referatu Sonderdienst przy Gubernatorze Dystryktu Radom w piśmie okólnym z 8 grudnia 1943 r. wskazywał starostom powiatowym na potrzebę wychowywania włączonych do Sonderdienstu młodych folksdojczów według wartości, jakie niesie ze sobą stary etos żołnierza (Soldatentum) i narodowego socjalisty. Przywołując elementy nazistowskiej ideologii o znaczeniu krwi niemieckiej, napominał starostów do ich odpowiedzialności za ukształtowanie młodych ludzi na Niemców w trosce o ich ciało, rozum i duszę oraz w poszanowaniu cnót niemieckich, takich jak porządek, czystość i higiena. Jeśli nawet, zuważał, zdarzają się niepojęte czyny karalne co niektórych z nich (użył określenia “Männer” – ludzie, mężczyźni), “graniczące z przestępstwem”, to nie mogą być takie wybryki asumptem do potępienia Sonderdienstu i folksdojczów5.
Najpewniej właśnie szwankująca dyscyplina w szeregach tej formacji skłoniła jej głównodowodzącego (inspektora), Hermanna Hammerle, do ustanowienia w czerwcu 1941 r. tymczasowego regulaminu kar dyscyplinarnych6.
Problemem dla władz zwierzchnich była słaba, niekiedy wręcz żadna znajomość języka niemieckiego wśród folksdojczów skierowanych do Sonderdienstu. Były też problemy z ich morale i dyscypliną, u podłoża których leżała także kwestia poczucia własnej tożsamości: “czy aby naprawdę jestem Niemcem ?”
Wraz z rosnącym w siłę zbrojnym polskim podziemiem celem jego ataków stał się także Sonderdienst.
Dystryktowy komendant Sonderdienstu w Radomiu rozesłał 22 maja 1944 r. ściśle poufny rozkaz do dowódców Sonderdienstu w powiatach, w którym informował, że Sonderdienst doznawał dotkliwych strat osobowych, broni i umundurowania na skutek coraz groźniejszych napadów. Nakazał więc podjęcie działań prewencyjnych w trzech obszarach:
- szkolenia – sprawniejszego posługiwania się bronią, także granatami ręcznymi, oraz reagowania na napady znienacka. Wsparcia w szkoleniu miał udzielić Wehrmacht stacjonujący w dystrykcie radomskim. Dowódcy oddziałów zostali zobowiązani do pilnego nawiązania kontaktu z jednostkami wskazanymi przez stacjonującą w Kielcach Nadkomendanturą Polową 603 (Oberfeldkommandantur 603) Wehrmachtu: dla placówek Kielce, Radom, Piotrków, Starachowice i Jędrzejów – Sztab 65 Pułku Strzelców Krajowych do zadań specjalnych (Landesschützen Rtg. Stab z.b.V. 65), dla Końskich – (Wołgo-Tatarski) Batalion Piechoty 830 (Infanterie-Bataillon 830), dla Tomaszowa Maz. – Zapasowy Batalion Piechoty 500 (Infanterie-Ersatz-Bataillon 500). Znamiennym jest, dziś zapewne nie do wyjaśnienia dlaczego, że oddział Sonderdienstu w Busku nie otrzymał przydziału “szkoleniowego” do żadnej jednostki Wehrmachtu.
- utrzymania posiadanej broni w należytym stanie – stałej pielęgnacji, konserwacji, czyszczenia broni, by nie zawiodła w razie bojowej potrzeby.
- działań operacyjnych – precyzyjnych, wiążących uzgodnień ze starostami co do zakresu czynności objętych rozkazami; zachowania maksymalnej czujności przed i po przeprowadzonej akcji dla uniknięcia zaskoczenia przez “bandytów”7.
Stałe napięcie między gubernatorem Frankiem i pierwszym policjantem w GG, Krügerem, będące pochodną walki o sprawowanie władzy na terenach okupowanych, odmiennych zapatrywań na kwestie bezpieczeństwa oraz motywów ambicjonalnych spowodowało, że i Sonderdienst był ich kością niezgody. Usytuowanie polityczne tej formacji uległo zmianie na niekorzyść gubernatora Franka i jego administracji cywilnej, gdy mocą dekretu Hitlera z maja 1942 r. Krüger został mianowany sekretarzem stanu do spraw bezpieczeństwa w GG8. Frank zmuszony był przekazać mu odpowiedzialność za Sonderdienst. Krüger oddał następnie (październik 1942 r.) nadzór nad Sonderdienstem podległemu mu dowódcy Policji Porządkowej (Befehlshaber der Ordnungspolizei, BDO).
Gdy od lipca 1944 r. front wojenny wnikał od wschodu na tereny Generalnego Gubernatorstwa, Sonderdienst został przekazany we wrześniu pod kontrolę operacyjną Wehrmachtu. Już w czerwcu 1944 r. dowódca Sonderdienstu w dystrykcie radomskim zlecił podległym mu komendantom w powiatach, by powiadomili swoich starostów, że szkolenie członków tej formacji przejmuje Wehrmacht i że wkrótce odbierze się starostom nadzór służbowy nad Sonderdienstem. Wyraził oczekiwanie, że następnie starostowie powiadomią o tych planach “swoich” dowódców (powiatowych) plutonów żandarmerii9.
Folksdojcze z Sonderdienstu byli sukcesywnie wcielani do wycofujących się jednostek wojska. Samorozwiązanie resztek tej formacji nastąpiło 27 lutego 1945 roku10.
Sonderdienst w powiecie buskim
W dystrykcie radomskim, w ogólnej liczbie 175 ludzi przyjętych do Sonderdienstu 169 pochodziło z Selbstschutzu11.
Po przeszkoleniu w batalionie E w Lublinie12 grupa dwunastu rekrutów Sonderdienstu i dowodzący nimi podoficer SS-Rottenführer Anton Siller zostali wysłani do Buska 16 września 1940 roku13. W raporcie Wydziału Spraw Wewnętrznych w urzędzie Gubernatora Generalnego z grudnia 1940 r., w części dotyczącej sytuacji w Dystrykcie Radomskim / Powiecie (Kreishauptmannschaft) Busko zapisano: “Do realizacji zadań administracyjnych starosta otrzymał oddział Sonderdienstu w sile 22 ludzi. W wykonaniu swoich obowiązków sprawiają oni dobre wrażenie i starają się wypełniać powierzone im zadania. Są też często cenną pomocą dla policji”14.
Kierownictwo Sonderdienstu w Busku ulokowane było w starostwie jako Wydział Inspekcji Sonderdienstu (Abteilung Inspektion des Sonderdienstes), następnie (od kwietnia 1941 r.) jako Komenda Sonderdienstu Busko w Urzędzie Spraw Wewnętrznych (Amt für Innere Verwaltung).
Do 15 sierpnia 1941 r. dowódcą oddziału Sonderdienstu w Busku był Anton Siller. Stanowisko po nim objął Oberstreifenführer Karl Torske15.
Sonderdienst w Busku zakwaterowano najpierw w willi Wersal, siedzibie posterunku żandarmerii, do grudnia 1942 r., następnie do lipca 1943 r. w tylnym budynku przy ulicy Zdrojowej 10, tj. kamienicy Winnickich (za okupacji: Badstrasse, dziś Aleja Mickiewicza)16. “Zonderdinści” z Buska, jak nazywała ich miejscowa ludność, stołowali się w “Deutsches Haus”. Wypłacany im ryczałt na całodzienne wyżywienie w tamtej stołówce wynosił 4 złote.
Członkowie Sonderdienstu w Busku-Zdroju17:
Józef Kaim (Radom), Otto Kochanek (Warszawa), Józef Kwoka (Radom), Henryk Liebelt (Warszawa), Teodor Mund (Gniezno), Bogusław Reichelt (Warszawa), Karol Schijmann (Warszawa).
Robert Gertz (Sonderdienstmann; najniższy stopień w tej służbie)18.
EduardMarks.
Julius Hepner (Streifenführer).
SS-Rottenführer Anton Siller, Austriak, późniejszy kat obozu przy ulicy Janowskiej we Lwowie19.
Josef Ryters, urodz. 03.4.1915 r. w Tule (Rosja), służył w Sonderdienst w Radomiu i w Busku. Uczestniczył w likwidacji getta radomskiego i masowych aresztowaniach. Skazany wyrokiem z 24.5.1945 r. na śmierć przez Specjalny Sąd Karny w Lublinie; wyrok wykonano 30.06.1945 roku20.
Henryk Wieczorek, s. Alojzego i Klary z Pluszczyków, ur. 23.12.1910 r. w Siemianowicach. Służył w Sonderdienst w Krakowie i Busku. Był sądzony w 1945 r. przez Specjalny Sąd Karny w Lublinie za przynależność do Sonderdienstu i uczestnictwo w czynach karalnych, jakie wówczas przypisywano tej formacji.
W powiecie buskim folksdojcze (w sumie, było ich niewielu) służyli także w innej formacji o charakterze policyjnym. Był to oddział „Gotowości Obronnej SA” (SA-Wehrbereitschaften).
Zeznający po wojnie świadkowie mówili o uzbrojonych mężczyznach, noszących żółte mundury21.
Byli wśród nich:
Stanisław Kawecki (VD), ur. 30.8.1900 r. we wsi Mijaczów, pow. zawierciański, zam. w 1945 r. w Żarkach, służył przed przybyciem do Buska w Policji Kolejowej (Bahnschutzpolizei). Był członkiem SA (Sturmabteilung). Został skazany wyrokiem Sądu Okręgowego w Lublinie na trzy lata więzienia22.
Stanisław Pałys (VD). pochodził z gminy Gnojno. Według powojennych zeznań świadków, był wrogo nastawiony do Polaków, obnosił się ze znaczkiem-swastyką w klapie marynarki; w 1944 r. chodził w mundurze z opaską na ramieniu, uzbrojony w karabin pełnił służbę koło starostwa w Busku23.
Edward Wróbel, ur. 25.9.1927 r., mieszkaniec wsi Przeczów, gm. Łubnice, zeznał w przesłuchaniu w 1945 r., że wraz z ojcem Józefem Wróblem służył w SA w latach 1942-1945. Wróbel senior został wysiedlony latem 1944 r. do wsi Dmenin w powiecie radomszczańskim24. Tam, według zeznania jednego ze świadków, Edward Wróbel miał zastrzelić polskiego chłopa. Wróbel junior mieszkał zaraz po zakończeniu wojny w miejscowości Maśnik, gm. Połaniec25.
Krótko o oddziałach Gotowości Obronnej SA (SA-Wehrbereitschaften):
Niezależnie od powołania Sonderdienstu w maju 1940 r., utworzone zostały mocą dekretu Franka z grudnia 1941 r. oddziały “Pogotowia Strzelców Obronnych” (Wehrschützbereitschaften). Zadaniem tych oddziałów było “utrzymanie i wzmocnienie siły obronnej niemczyzny w Generalnym Gubernatorstwie”. Powołano je we wszystkich miejscowościach, gdzie zainstalowane były placówki partii NSDAP. W punkcie 4 dekretu Frank stanowił: “Nakładam na wszystkich niemieckich towarzyszy narodowych (Volksgenossen), którzy ukończyli 17. rok życia i spełniają warunki wstępne do zaszczytnej służby z bronią w ręku, obowiązek pełnienia służby w pogotowiach strzeleckich (Wehrschützenbereitschaften)” 26. Była to zatem służba obowiązkowa, także dla folksdojczów, których sukcesywnie przybywało w GG w miarę postępów pracy Centrali Przesiedleńczej (Einwandererzentralstelle – EWZ), instytucji właściwej dla nadawania obywatelstwa Rzeszy folksdojczom lub osobom przewidzianym do “zniemczenia”.
W kwietniu 1942 r. nastąpiło przekształcenie oddziałów Pogotowia w oddziały nowej formacji w ramach SA: oddziały „Gotowości Obronnej SA” (SA-Wehrbereitschaften). Podstawą prawną dla utworzenia nowej służby był dekret gubernatora Franka27.
Sonderdienst był częścią opresyjnego aparatu okupacyjnego Niemców – zarówno poprzez realizację zadań zlecanych przez organy administracji cywilnej, jak i w czynnościach pomocniczych dla policji. Głównymi obszarami działalności funkcjonariuszy Sonderdienstu było zabezpieczanie kontyngentów i odbieranie chłopom ukrytego inwentarza, pobór podatków i kar administracyjnych28, walka z handlem pokątnym, nadzór nad cenami. Nadto pełnili oni funkcje wartownicze i ochrony obiektów, np. magazynów ze zbożem. W Busku trzymali wartę przy willi Byrkowskiego (siedziba Sipo) i przy areszcie powiatowym w budynku starostwa. Angażowani byli przez policję jako tłumacze w przesłuchaniach więźniów. Włączani byli do represyjnych działań policyjnych wobec ludności polskiej i żydowskiej. Uczestniczyli w obławach, wykrywaniu i zatrzymywaniu osób poszukiwanych oraz w deportacji ludności żydowskiej na zagładę.
Oto przypadki zbrodniczego traktowania ludności powiatu buskiego przez Sonderdienst:
- Według powojennych zeznań Wojciecha Nowaka, sołtysa Radzanowa, grupa 18 Sonderdienstów z Kielc najechała na wieś w listopadzie 1941 roku. Zaraz potem dołączył do nich rolnik powiatowy, Wagner, który, niezadowolony ze zbyt małych dostaw kontyngentowych sołtysa, uderzył go dwukrotnie w głowę, a Sonderdienstom polecił zabrać mu ziemniaki z kopca29.
- Tak, jak rolnik powiatowy Wagner, tak i kierownik Arbeitsamtu Herbert Pohse posługiwał się Sonderdienstem. Wiosną 1941 r., Pohse, jego podwładny Robisch i dwóch Sonderdienstów zatrzymali w Busku Mateusza Jankowskego w jego mieszkaniu. Został osadzony w areszcie powiatowym w Busku, następnie wywieziony na roboty przymusowe w Rzeszy. Po dwóch latach powiadomiono rodzinę o jego śmierci30.
- Andrzej Świąder, sołtys Słabkowic, gm. Szaniec, zeznawał po wojnie: “Wreszcie przypominam sobie, że w 1941 lub 1942 r. za mego poprzednika (Andrzej Janik – RS) “Sonderdienści” z Buska z polecenia niejakiego Wagnera, kierownika Wydziału Wyżywienia i Rolnictwa przy starostwie w Busku-Zdroju, zabrali trzech gospodarzy z Słabkowic do więzienia w Pińczowie, mianowicie Józefa Lacha, Stanisława Wacha i Jana Koselę, a Andrzeja Nizioła i jeszcze jednego silnie pobili z powodu zalegania przez nich w odstawieniu nałożonych na nich kontyngentów zboża31.
- Jan Chima, sołtys we wsi Dobrowoda, gm. Radzanów, zeznawał po wojnie: “Nieraz przyjeżdżali do wsi tak zwani Zonderdzińści i tłukli u ludzi garnki za to, że ludzie nie dawali w terminie kontyngentu mleka. Tak jednego razu przyjechali do nas ci Zonderdińści i wstąpili do jednego gospodarza że mało mleka dał. Gospodarz ten Stanisław Stępień wyczuwając nie dobre, zamknął mieszkanie i uciekł w pole. Niemcy parę razy przychodzili do jego mieszkania, które zawsze było zamknięte. W końcu Niemcy rozbili drzwi i okna i powyrzucali garnki i krzesła na podwórko”32.
- Ignacy Góra Łubnic zeznawał po wojnie: jako “W dniu 6 grudnia 1942 roku byłem obecny przy budowie drogi o godzinie 15:30 przybyli do mnie do kancelarii drogowej dwaj zonderdińści, z których jeden nazywał się Kochanek, wraz z nim przyjechał wójt gminy Łubnice Seifried Filip. Kochanek przystąpił do mnie i zaczął mnie wyzywać od polskich świń. Musiałem … (rękopis nieczytelny) … że ludzi zwolniłem z roboty i że nie przysyłam wykazów karnych (?) na ludzi. Poczym zacząl mnie bić i bił przez jakieś pół godziny gdym się przewrócił to za każdym razem podnosił mnie za włosy za każdym razem wyrywał mi garść włosów i następne znowu bił. Bił mnie też … (nieczytelne) … po piersiach … (nieczytelne) … że mnie krew oblała.
Po dwóch miesiącach ten sam Kochanek przybył do Łubnic za kontyngentem zboża. Mnie nie zastał, gdyż ukrywałem się, ponieważ słyszałem, że mnie chce zastrzelić za to że skarżyłem się przed starostą o pobicie mnie. Kochanek zabrał u mojej matki wszystko zboże przyczym pobił moją matkę … (nieczytelne) … staruszkę za to że nie chciała powiedzieć gdzie ja jestem33. - Andrzej Janik, sołtys wsi Słabkowice, gm. Szaniec, zeznawał jako świadek, że rolnik powiatowy Wagner, przybywszy do Mikułowic (brak daty), zarzucił chłopom opieszałość w oddawaniu kontyngentów i zmusił ich do położenia się w błocie. Asystujący mu członkowie Sonderdienstu okładali nieszczęśników gumowymi pałkami. Janik zapamiętał też, jak zimą 1943 roku wszyscy sołtysi z gminy Szaniec otrzymali nakaz dostarczenia członkom Sonderdienstu 2 l wódki, masła, sera, jaj i wędlin. Gdy przekazał im litr wódki, ok. 30 jaj i pół kg masła, pobili go brutalnie, zarzucając mu dokonanie sabotażu34.
- Franciszek Ciacia z Szańca, zeznawał po wojnie: “W czasie sprawowania przeze mnie obowiązku sołtysa nie było prawie dnia, by nie przyjeżdżali do wsi Szaniec Sonderdińści z Buska-Zdroju za zaległymi kontyngentami zboża, ziemniaków, żywca i mleka, a także za podwodami do zwózki materiałów potrzebnych do budowy mleczarni w Busku. W czasie mojej służby kontyngent mleka był wyznaczony po 800 litrów od jednej krowy rocznie. Z powodu zalegania przez niektórych gospodarzy z dostarczeniem kontyngentu mleka, zostałem dwukrotnie pobity przez komendanta grupy Sonderdienstów niejakiego Kochanka, volksdeutscha”35.
- Członkowie Sonderdienstu uczestniczyli w zbrodni wysiedlenia ludności żydowskiej z Buska. Nie powstrzymali się od kontynuacji swoich bandyckich poczynań po zakończeniu akcji wysiedleńczej w pierwszych dniach października 1942 roku. Szukali ukrywających się Żydów, plądrowali mieszkania żydowskie. Patrol Sonderdienstu napotkał niedołężną Żydówkę Binensztok w jej mieszkaniu. Wywlekli ją z łóżka i rozstrzelali przed domem. Zastrzelili też Żydówkę Mariem (Miriam ?) Cukier, ukrywającą się w swoim mieszkaniu przy ulicy Kościuszki w Busku36.
- Wiosną 1943 r. funkcjonariusze Sonderdienstu urządzili łapankę we wsi Wolica, gm. Radzanów. Zatrzymali kilkanaście osób i przyprowadzili na podwórze sołtysa Korczaka. Po otrzymaniu okupu w postaci wódki i masła, wszystkich zatrzymanych zwolnili i odjechali37.
- Stanisław Sarna, za okupacji sołtys we wsi Widuchowa, zeznawał w 1947 roku: “Wiosną 1944 roku przyjechali do wsi Widuchowa Sonderdinści z Buska-Zdroju i zabrali gospodarzom, zalegającym z odesłaniem kontyngentu mlecznego, około 40 sztuk bydła”38.
Przypisy
- Rozporządzenie o utworzeniu służby specjalnej z dnia 6 maja 1940 r. (Verordnung über die Einrichtung eines Sonderdienstes). Dz. Rozp. GG 1940 cz. I nr 38 s. 186.
- Selbstschutz był zbrodniczą bojówką paramilitarną obywateli polskich deklarujących swoją niemiecką przynależność etniczną. Ze 160-tysięcznej mniejszości niemieckiej zamieszkującej na terenach przyszłego Generalnego Gubernatorstwa 30% “zdolnych do służby” włączono jesienią 1939 r. do Selbstschutzu. Dowodzi to, jak intensywnie i skutecznie prowadzona była indoktrynacja nazistowska, a w konsekwencji radykalizacja Niemców zamieszkujących II RP, szczególnie latem 1939 roku. Oddziały Selbstschutzu powołano najpierw w Gdańsku, Wrocławiu i Poznaniu, a następnie w miejscowościach, gdzie istniała jakakolwiek mniejszość niemiecka. W dystrykcie radomskim Selbstschutz miał około 4500 członków z 12600 z całego obszaru GG. Selbstschutz był dowodzony i nadzorowany przez oficerów policji porządkowej. Uczestniczył pospołu z policyjnymi Einsatzgruppen w tzw. Intelligenzaktion – masowym mordzie przedstawicieli polskich elit intelektualnych. Formacja ta odpowiedzialna jest za zbrodnie na kilkudziesięciu tysiącach Polaków. Największego zbiorowego mordu dopuścili się członkowie Selbstschutzu w piaśnickich lasach, zabijając ponad 10 tys. ludzi.
Maria Wardzyńska, Operacja niemieckiej policji bezpieczeństwa w Polsce Intelligenzaktion, Instytut Pamięci Narodowej Komisja Ścigania Zbrodni Przeciwko Narodowi Polskiemu, Warszawa 2009, s. 62 i nast.; Jan Franecki, Hitlerowski aparat policyjny i sądowniczy i jego działalność w dystrykcie radomskim ze szczególnym uwzględnieniem ziemi radomskiej. Delegatura Wojewódzka w Radomiu Okręgowej Komisji Badania Zbrodni Hitlerowskich w Kielcach. Kielce 1978, s. 28; Tygodnik Do Rzeczy. Październik 2016, Seria “Hekatomba Polaków” Dodatek Specjalny część I “Intelligenzaktion, Niemiecka zagłada polskich elit”, s. VIII i nast. - NSKK Nationalsozialistisches Kraftfahrkorps (Narodowosocjalistyczny Korpus Motorowy).
- Martin Broszat, Nationalsozialistische Polenpolitik 1939-1945. München 1965, s. 78; Patrz też: Czesław Madajczyk, Polityka III Rzeszy w okupowanej Polsce, tom 2. Warszawa 1970, s. 254-255.
- AIPN GK 639/43, k. 198-199.
- Regulamin określał, którzy z przełożonych do wymierzania jakich kar byli uprawnieni. Przełożonymi dla szeregowego członka Sonderdienstu byli hierarchicznie: 1) dowódca oddziału lub starosta powiatowy / miejski, 2) dowódca kompanii w batalionie uzupełnień, 3) kierownik referatu Sonderdienst w urzędzie szefa dystryktu lub komendant batalionu uzupełnień, 4) inspektor Sonderdienstu (Hammerle). 6-stopniowa skala wymierzanych kar zaczynała się od zwykłego upomnienia, a kończyła potępiającym wykluczeniem (ehrloser Ausschluss), skutkującym wysłaniem delikwenta do obozu pracy lub obozu koncentracyjnego. AIPN GK 639/69, k. 26-28.
- AIPN GK 639/69, k. 74-77.
- Dekret Führera o utworzeniu Państwowego Sekretariatu Bezpieczeństwa w Generalnym Gubernatorstwie (Erlass des Führers über die Errichtung eines Staatssekretariats für das Sicherheitswesen im Generalgouvernement) z 7 maja 1942 r. (RGBl. I s. 293).
- Pismo buskiego komendanta Sonderdienstu z 20.6.1944 r. do starosty buskiego, powołujące się na dalekopis od dystryktowego komandanta Sonderdienstu w Radomiu. AIPN GK 639/43, k. 211.
- Peter Black, Indigenous Collaboration in the Government General: The Case of the Sonderdienst [w:] Pieter M. Judson, Marsha L. Rozenblit (red.), Constructing Nationalities in East Central Europe, New York – Oxford 2005, s. 256; Sonderdienst (Służba Specjalna) i jej związki z Krakowem (cz.1 1940-1942). Artykuł opublikowany na blogu internetowym “Niemiecki Kraków 1939-1945 widziany oczami kolonizatorów”. Dostęp: sierpień 2026.
- Marcin Przegiętka, Rozwiązanie Selbstschutzu, [w:] Izabela Mazanowska, Tomasz Ceran, Marcin Przegiętka (red.), W cieniu Einsatzgruppen. Volksdeutscher Selbstschutz w okupowanej Polsce 1939-1940. Warszawa 2021.
- Bataillon E (Ersatz-Bataillon – batalion uzupełnień/zapasowy) służył jako baza szkoleniowa i koszarowa dla rekrutów do Sonderdienstu.
- Pismo dowódcy batalionu E Sonderdienstu z 16.9.1940 r. do starosty buskiego. AIPN GK 639/43 Sonderdienst. 52 (25).
- Raport Wydziału Spraw Wewnętrznych urzędu Gubernatora Generalnego z grudnia 1940 r. o sytuacji w dystrykcie radomskim. BArch R 52-III/26.
- Polecenie Inspektoratu Sonderdienstu w urzędzie gubernatora generalnego. AIPN GK 639/46. k. 3.
- Pismo starosty buskiego z 8 lipca 1943 r. do komendanta Policji Polskiej, Stefanowicza. AIPN GK 639/43 Sonderdienst, k. 194 (146); Fotografia i rysunek obu budynków przy ul. Zdrojowej 10 – patrz rozdział “Okupacyjna administracja rolna”.
- Pierwsze 7 nazwisk pochodzi z pisma Komitetu Powiatowego Stronnictwa Demokratycznego w Busku-Zdroju z 12.3.1948 r. do Sądu Grodzkiego w Busku-Zdroju. AIPN GK 179/113, k. 65; w nawiasach miejsce pochodzenia.
- W związku z rozwiązaniem obozu rekrutów w Starachowicach, kierownik Referatu Sonderdienst w urzędzie gubernatora dystryktu radomskiego rozkazem z 26.10.1942 r. rozdysponował niepotrzebnych już instruktorów szkolenia do poszczególnych powiatów dystryktu. Do Buska wysłał posterunkowego 2-go stopnia (2. Postenführer) Gertz, który jednocześnie wchłonięty został w szeregi SS. AIPN GK 639/43 k. 122.
- Anton Siller został przeniesiony w październiku 1941 r. do Lwowa do służby w urzędzie Dowódcy SS i Policji Dystryktu Galicja, gdzie przydzielono mu stanowisko komendanta obozu janowskiego. Simon Wiesenthal, jako ocalały więzień tego obozu, któremu udało się ustalić i wskazać organom ścigania miejsce pobytu Sillera, zeznawał o nim w 1961 r.: „Był jednym z najbardziej przerażających sadystów, brutalem, który zawsze starał się prześcignąć innych w okrucieństwie. Tam, gdzie pojawiał się S., zawsze ginęli ludzie lub odnosili ciężkie obrażenia; osoby te – z powodu odniesionych ran niezdolne do pracy – były w krótkim czasie rozstrzeliwane”. Sillera zmienił w funkcji komendanta obozu SS-Hauptsturmführer Josef Grzimek 19 lutego 1943 roku.
Siller został aresztowany w 1967 i skazany w 1970 roku przez Sąd Krajowy w Salzburgu (Landgericht Salzburg, sygn. akt 15 Vr 1318/66) na siedem lat ciężkiego więzienia. Z końcem 1971 r. został, cokolwiek miałoby to znaczyć, warunkowo zwolniony. Оля Гнатюк [Ola Hnatiuk], СВІТ(ЛО) В ТЕМРЯВІ. Історія порятунку родини Хіґерів та її інтерпретації (1945–2012) [Historia uratowania rodziny Chigerów i jej interpretacje (1945–2012)], [w:] Україна Модерна nr 20, Rok 2013, s. 170; Winfried R. Garscha, Chronik der gerichtlichen Ahndung von NS-Verbrechen nach der Abschaffung der Volksgerichte (1956 bis 2000). Justiz und Erinnerung Nr. 4 / Mai 2001, s. 26-32; Raphaela Monika Bollwein, (MASTERARBEIT / MASTER’S THESIS) Zwischen Ausblendung und Aufarbeitung- Die »Straße der SS« und der Profit der Bauwirtschaft aus der NS-Zwangsarbeit während und nach dem Zweiten Weltkrieg in Hinblick auf die Firma Swietelsky AG. Wien 2022, s. 77;Eva Holpfer, Sabine Loitfellner, Holocaustprozesse wegen Massenerschießungen und Verbrechen in Lagern im Osten vor österreichischen Geschworenengerichten. Annäherung an ein unerforschtes Thema, [w:] Thomas Albrich, Winfried R. Garscha, Martin F. Polaschek (red.), Holocaust und Kriegsverbrechen vor Gericht. Der Fall Österreich. Innsbruck 2006, s. 87-126.
- AIPN LU 315/46 Ryters – wyrok śmierci.
- Ani w zeznaniach świadków lub obwinionych po wojnie, ani w dokumentach prokuratury, czy sądów nie pojawia się “trudne” niemieckie słowo SA-Wehrbereitschaft. Poprzestawano na użyciu skrótu SA (Sturmabteilung – bojowa, paramilitarna organizacja partii NSDAP). Mundury oddziałów SA nie miały wprawdzie koloru żółtego, były raczej koloru oliwkowo-brązowawego lub zielonkawo-brązowego, ale wyprane lub znoszone mogły przebarwić się na kolor żółtawy.
- AIPN Lu 315/319 Kawecki.
- Zeznania świadków Franciszka Piskorka (b. policjant kryminalny) i Marii Anyż (krawcowej), złożone w PUBP w Busku-Zdroju – odpowiednio w sierpniu 1945 i lutym 1946 roku – w postępowaniu przeciwko S. Pałysowi. AIPN Lu 315/217 Pałys.
- Wysiedlenie miało miejsce w ramach zarządzonej przez Niemców wymiany ludności. Z obawy przed nadciągającym frontem, folksdojcze z Przeczowa, a więc niemal wszyscy mieszkańcy tej wsi, zostali ewakuowani do miejscowości w powiecie radomszczańskim. Tam zajęli gospodarstwa polskich chłopów, których przesiedlono do opróżnionych domostw w Przeczowie.
- AIPN Lu 315/43 i AIPN Lu 315/153.
- Dekret o powołaniu Pogotowia Strzelców Obronnych w Generalnym Gubernatorstwie z dnia 17 grudnia 1941 r. (Erlass über die Aufstellung von Wehrschützbereitschaften im Generalgouvernement). Dz. Rozp. GG, 1942 nr 1 s. 1.
- Dekret o przekształceniu (oddziałów) Pogotowia Strzelców Obronnych w (oddziały) Gotowości Obronnej SA z 16 kwietnia 1942 r. (Erlass über die Überführung der Wehrschützenbereitschaften in SA-Wehrbereitschaften). Dz. Rozp. GG, 1942 nr 30 s. 1; Powstanie nowej formacji w strukturze SA gubernator Frank zakomunikował palatynom z Rzeszy i GG, zaproszonym na fetę na Wawelu 20 kwietnia 1942 r. z okazji urodzin führera. Eine SA-Einheit Generalgouvernement. Artykuł w Warschauer Zeitung, 21 kwietnia 1942, s. 1.
- Starosta buski Schäfer zwrócił się pismem z 6.6.1940 r. do Wydziału Spraw Wewnętrznych urzędu Gubernatora Generalnego o wzmocnienie Sonderdienstu, aby “przełamać … natychmiast wraz z siłami policyjnymi” opór miejscowej ludności przed pracą przymusową i płaceniem podatków. Peter Black, Indigenous Collaboration …, s. 251.
- Protokół z przesłuchania w dniu 24 maja 1947 r. w charakterze świadka Wojciecha Nowaka (sołtys Radzanowa) przez Członka Okręgowej Komisji Badania Zbrodni Niemieckich w Radomiu Ekspozytura w Busku-Zdroju, sędziego i p.o. notariusza Jana Hetnarskiego. AIPN GK 179/113, k. 129-130.
- IPN BU 2448/321.
- Protokół z przesłuchania w dniu 02 czerwca 1947 r. w charakterze świadka Andrzeja Świąder przez Członka Okręgowej Komisji Badania Zbrodni Niemieckich w Radomiu Ekspozytura w Busku-Zdroju, sędziego i p.o. notariusza Jana Hetnarskiego. AIPN GK 179/113, k. 134-135.
- Protokół z przesłuchania w dniu 6 maja 1947 r. w charakterze świadka Jana Chimy przez Członka Okręgowej Komisji Badania Zbrodni Niemieckich w Radomiu Ekspozytura w Busku-Zdroju, sędziego Jana Jurkiewicza. AIPN GK 179/113, k. 104-105.
- Zeznania świadka, Ignacego Góra, zam. w Łubnicach, złożone 14 czerwca 1947 roku przed członkiem Okręgowej Komisji Badania Zbrodni Niemieckich w Radomiu, Ekspozytura w Stopnicy, H. Wolińskim (?). AIPN GK 179/117, k. 88-89.
- Protokół z przesłuchania w dniu 10 maja 1947 r. w charakterze świadka Andrzeja Janika przez Członka Okręgowej Komisji Badania Zbrodni Niemieckich w Radomiu Ekspozytura w Busku-Zdroju, sędziego Jana Hetnarskiego. AIPN GK 179/113, k. 114-115.
- Protokół z przesłuchania w dniu 12 maja 1947 r. w charakterze świadka Franciszka Ciacia przez Członka Okręgowej Komisji Badania Zbrodni Niemieckich w Radomiu Ekspozytura w Busku-Zdroju, sędziego Jana Jurkiewicza. AIPN GK 179/113, k. 112-113.
- Ankiety z 31.12.1968 r. dot. rozstrzelania Binensztok i Cukier. AIPN BU 2448/321, k. 88 i 94.
- Protokół z przesłuchania w dniu 21 maja 1947 r. w charakterze świadka Antoniego Korczaka (sołtys wsi Wolica) przez Członka Okręgowej Komisji Badania Zbrodni Niemieckich w Radomiu Ekspozytura w Busku-Zdroju, sędziego Jana Hetnarskiego. AIPN GK 179/113, k. 121-122.
- Protokoły z przesłuchań w dniu 14 maja 1947 r. w charakterze świadków Stanisława Sarny i Bolesława Wójcika (obaj kolejno byli sołtysami Widuchowy) przez Członka Okręgowej Komisji Badania Zbrodni Niemieckich w Radomiu Ekspozytura w Busku-Zdroju, sędziego Jana Hetnarskiego. AIPN GK 179/113, k. 116-118.