Leśnictwo

Niemiecki rabunek

W wyniku napaści na Polskę Niemcy zagarnęli 1,8 mln ha lasów na terenach anektowanych i 2 mln ha na obszarze utworzonego wkrótce Generalnego Gubernatorstwa. Dalsze 4,5 mln ha polskiego lasu dostało się pod władanie Rosji Sowieckiej1. Zaraz po inwazji czerwca 1941 r., Niemcy zakrzątali się także w tamtych lasach.
W granicach dystryktu radomskiego znajdowało się na początku okupacji 220 tys. ha lasów państwowych, 270 tys. ha lasów prywatnych i 60 tys. ha ugorów i nieużytków leśnych. 
Obszar lasów w powiecie stopnickim wynosił przed wrześniem 1939 r. 22 755 ha, z czego na lasy państwowe przypadało 9079 ha, a na lasy prywatne 13684 ha. Lasy państwowe zajmowały głównie tereny w północnej części powiatu, w gminach Potok, Drugnia, Kurozwęki, Szaniec, Maleszowa. Pozostałe lasy państwowe znajdowały się na terenie gmin Busko, Grotniki, Gnojno, Oleśnica, Szydłów, Tuczępy, Wolica. Duże kompleksy lasów prywatnych były natomiast w gminach Łubnice, Kurozwęki, Oględów, Tuczępy2.

Lasy państwowe zostały przejęte w bezpośredni zarząd niemiecki, lasy prywatne i zakłady przemysłu drzewnego poddano ścisłemu nadzorowi. Właściciele prywatni mogli korzystać tylko w niewielkim zakresie ze swoich lasów i wyłącznie na własne potrzeby. Część dóbr przejmowano w formie powiernictwa z zarządem komisarycznym3. W rozporządzeniu o konfiskacie majątku państwa polskiego zapisano: “Cały majątek ruchomy i nieruchomy byłego państwa polskiego wraz z przynależnościami łącznie z wszelkimi wierzytelnościami, udziałami, prawami i innymi interesami na obszarze Generalnego Gubernatorstwa podlega konfiskacie celem zabezpieczenia wszelkiego rodzaju wartości użyteczności publicznej4.

Lata wojny i okupacji przyniosły lasom polskim katastrofalne straty. Zniszczenia nastąpiły na skutek działań wojennych, doraźnych wyrębów drewna na fortyfikacje i umocnienia, na budowę dróg i mostów, a także od bomb i pocisków oraz od lokalnych pożarów. Największe jednak straty i długofalowe ich negatywne następstwa powstały na skutek systematycznego i prowadzonego przez Niemców na ogromną skalę rabunku zasobów leśnych, do którego przystąpiono już w październiku 1939 roku.

Wiosną 1940 r. gubernator Frank w rozesłanym po dystryktach okólniku przekazał jednoznaczne instrukcje Goeringa, jak traktować zasoby leśne: “Możliwie najintensywniejsza eksploatacja lasów w chwili obecnej, ignorująca wymogi racjonalnej gospodarki leśnej, jest niezbędna dla zapewnienia Rzeszy Niemieckiej dostaw rocznie 1 miliona m3 tarcicy, 1,2 miliona m3 stempli górniczych i 400 tys. m3 miazgi drzewnej5.

W ciągu zimy 1939/1940 wyrąbano w lasach na obszarze Generalnego Gubernatorstwa dwa etaty roczne, w roku gospodarczym 1940/1941 następne dwa. W większości tartaków zarządzono pracę na 3 zmiany. Ponadto, zaraz po wtargnięciu Niemców do Polski padło ich łupem 3,8 mln m3 wyrobionych materiałów drzewnych6.
Duże ilości drewna pożerał moloch Wehrmachtu, w bliskich i w najodleglejszych obszarach walk. Drewno było masowo używane przez wojska jako podstawowy środek opałowy7. Do dewastacji lasów przyczyniło się również wykorzystanie na dużą skalę drewna do pojazdów (wojskowych i cywilnych) napędzanych gazem generatorowym8.

Asygnata na drewno opałowe, wystawiona w Nadleśnictwie Radoszyce. Żródło: portal internetowy “Lasy Państwowe”.

Powszechnie stosowaną zasadą gospodarki leśnej, gwarantującą ochronę zasobów, jest wyznaczanie górnego pułapu wyrębu lasów. Odwrotną zasadę, dowodzącą grabieżczych zamysłów, wprowadził okupant od jesieni 1940 r.: nie wolno było zejść poniżej wyznaczonych pułapów przy pozyskaniu drewna9. Drewno na zajętych przez Wehrmacht terenach wschodnich było surowcem o znaczeniu kluczowym. Jego dostarczenie armii i gospodarce wojennej, i to “za wszelką cenę”, było pierwszoplanowym zadaniem okupacyjnej administracji leśnej10.
Leśnicy ściągnięci z Niemiec i zatrudnieni w okupacyjnej administracji mieli pełną świadomość, że dalecy byli od prawidłowego korzystania z zasobów leśnych. Nie mieli jednak z tym żadnych problemów11.
Zarządzenia władz leśnych GG oraz rozmiary pozyskanej masy drewna wskazują, że w zasadzie poza eksploatacją nie było już ani czasu, ani możliwości na prowadzenie innych niezbędnych działań w gospodarstwie leśnym. Niemieckie władze leśne wręcz były temu przeciwne. Prac odnowieniowych, hodowlanych, ochroniarskich, itp. nie należało w ogóle podejmować, gdyż były one “kulą u nogi” w sytuacji, gdy cały wysiłek skierowano na dostarczenie surowca drzewnego dla gospodarki wojennej. Mimo powyższych przeciwwskazań prowadzono na terenie GG w ograniczonym rozmiarze prace odnowieniowe i hodowlane. Była to zasługa leśników polskich, faktycznych gospodarzy i obrońców lasów. Choć wprawdzie byli oni włączeni do eksploatacji lasu i dostaw drewna, potrafili chronić lasy – przynajmniej częściowo – przed nadmiernymi stratami i szkodami12. 
Przyzwolone przez Niemców zalesienia w Generalnym Gubernatorstwie miały głównie charakter melioracji fitotechnicznych, tzn. służących intensyfikacji produkcji rolnej. W latach 1940-1941 zalesiono 29 842 ha13.

Trudnego, wręcz niewykonalnego zadania stworzenia podstaw naukowych dla programu zalesiania, uwzględniającego “aktualne potrzeby gospodarki wojennej” podjął się Zakład Badawczy Leśnictwa w Generalnym Gubernatorstwie przy Głównym Wydziale Lasów w rządzie GG (Forstliche Versuchsanstalt für das Generalgouvernement)14. Placówką tą, do której dołączono w 1943 r. jej filię we Lwowie15 oraz stację leśną w Janowie, kierował prof. Kurt Mantel, przed wojną docent w Wyższej Szkole Leśnictwa (Forstliche Hochschule) w saksońskim miasteczku Tharandt16. Dziś można stwierdzić, że były to działania jeśli nie pozorowane, to na pewno podjęte za późno, bo dopiero w czasie, gdy zbliżał się front od wschodu i trzeba już było myśleć o ewakuacji.
Tak zatem wyniszczający rabunek drewna dla potrzeb doraźnych wziął górę nad dalekosiężnymi planami zagospodarowania podbitych obszarów dla “narodu bez przestrzeni” (Volk ohne Raum), planami snującymi się od co najmniej połowy lat 30-tych po rozlicznych niemieckich instytutach badań wschodu (Ostforschung)17.
Łupienie obcych lasów nie było dla Niemców pierwszyzną. Systematyczne, także “naukowo” wsparte podejście do zaboru jak największej ilości drewna ze zdobytych  terenów wzbogacone było doświadczeniami z I wojny światowej18

W niemieckich czasopismach fachowych lat 40-tych z branży gospodarki leśnej i przemysłu drzewnego, a także w prasie codziennej, w tym również w gazetach wydawanych w GG, roiło się od stwierdzeń, jak zła i marnotrawiąca zasoby była polska gospodarka przed wojną. Te pomówienia służyły eksponowaniu prawidłowości własnych działań i wynikających z nich rzekomych dobrodziejstw dla lasów i dla podbitej ludności.

Niemiecka prasa polskojęzyczna w dystrykcie radomskim umiejętnie eksponowała rzekomą troskę Niemców o przyrodę i nadanie niektórym rejonom leśnym statusu rezerwatów (m.in. część leśnictwa Kaptur, okolice wsi Garbatka, Puszcza Jodłowa). W dalekosiężnych planach okupantów, te chronione obszary przyrody miały służyć rekreacji i wypoczynkowi Niemców. 
Deklarowana troska o przyrodę zmaterializowała się, istotnie, w postaci wykazu roślin chronionych, których niszczenie, sprzedawanie i zakupywanie –  przypominano w gazetach – było zabronione. 
W Głównym Wydziale Lasów zaplanowano inwentaryzację i kontrolę pomników przyrody. Odpowiednie polecenia rozesłano do urzędów nadzoru leśnego i nadleśnictw. W powiecie buskim naliczono w 1942 roku 8 pomników przyrody. Łącznie zamierzano objąć ochroną w powiecie 17 obiektów19

Na pozostałych, nie chronionych terenach rozpoczęto wyrąb lasów na ogromną skalę. Na negatywne komentarze wśród Polaków Niemcy odpowiadali cynicznie w swoich gazetach, że prowadzone wyręby i wycinki były przejawem procesu “ujednolicania gospodarki leśnej”, “wprowadzania gospodarki planowej” i “dostosowywania jej do całokształtu polityki rolno-gospodarczej”. Nie zabrakło też stwierdzeń o zbawczym wręcz ich wkładzie w podniesienie kultury leśnej, poprawę stanu dróg w obszarach leśnych, zwiększenie zatrudnienia Polaków w tartakach i przy produkcji żywicy. Przy okazji “aryzowano” gospodarkę drzewną, konfiskując żydowskie tartaki i przekazując je pod zarząd komisaryczny20.

Administracja leśna

Okupanci ustanowili własną administrację leśną w miejsce przedwojennej. W październiku 1939 r. został powołany Główny Wydział Lasów w urzędzie gubernatora generalnego w Krakowie. Wydział nadzorował wszystkie lasy państwowe oraz przedsiębiorstwa związane z gospodarką leśną. Jako że odpowiadał za przemysł drzewny, miał też prawo ustanowiać zarząd powierniczy dla innych przedsiębiorstw leśnych, również prywatnych21
Szczebel niżej, w administracji dystryktów, powołano wydziały lasów. Dystrykty podzielono na tzw. leśne obwody inspekcyjne, w miarę możliwości nawiązujące do granic powiatowych. Szefem inspekcji leśnej (Forstinspektion) był Forstmeister pochodzący z Niemiec. Inspekcje leśne przekształcono w 1940 roku w urzędy nadzoru leśnego (Forstaufsichtsamt), którym podlegały nadleśnictwa (Oberförsterei). W Generalnym Gubernatorstwie ustanowiono 22 urzędy nadzoru leśnego, którym podporządkowanych było 300 nadleśnictw (Oberförstereien), 1800 leśnictw (Förstereien) i 9000 gajowych22.

W pierwszych tygodniach okupacji o kształcie i obsadzie personalnej administracji leśnej w dystrykcie radomskim decydował Szef Zarządu Cywilnego (CdZ) przy 10 Armii, Hans Rüdiger. Rozkazem dziennym nr 9 z 17 września 1939 r. przydzielił starostom zadania związane z gospodarką leśną. W rozkazie dziennym nr 22 z 7 października 1939 r. powołał sześciu forstmeistrów,  wśród nich dra Hansa Uffenorde23 dla obszaru Kielce I i Alfreda Walker dla obszaru Kielce II. Podporządkowano im 36 państwowych nadleśnictw, państwowe zakłady przemysłu i transportu drzewnego oraz państwowe zakłady łowiectwa i rybołówstwa24.

Fot. Hans Uffenorde, Forstmeister w Kielcach (10.1939 – 02.1940).

Na czele Urzędu Nadzoru Leśnego stał niemiecki kierownik (Forstmeister), mający do pomocy 2-3 niemieckich urzędników, z reguły leśników, w tym jednego zastępcę oraz pomocniczy polski kilkuosobowy personel leśny. W urzędzie funkcjonowały referaty: personalny, pozyskania i zbytu, hodowli i urządzania lasu, przemysłu drzewnego i majątku powierniczego. Ogółem pracowało tam 11-14 osób25.

Legitymacja służbowa nadleśniczego, wydana przez Inspekcję (Urząd) Nadzoru Leśnego w Kielcach. Źródło: Strona internetowa My Virtual Museum.

Niemcy obsadzili w administracji jedynie wyższe stanowiska swoimi ludźmi. Wszystkie funkcje wykonawcze powierzono z konieczności (powołania do Wehrmachtu) leśnikom polskim. W 1943 r. w administracji leśnej służyło 179 niemieckich leśników, którym podporządkowanych było 11 tys. leśników polskich26.
Od 1941 r. w Forstinspektion Radom, a następnie w Wydziale Lasów urzędu gubernatora radomskiego pracował od 1941 r. Eugeniusz Krysztofik (1909-1986), wybitny i zasłużony leśnik, po wojnie dyrektor Świętokrzyskiego Parku Narodowego. Pracował tam również Teodor Zieliński, późniejszy długoletni zastępca przewodniczącego Komisji Świętokrzyskiego Parku Narodowego27.

W Busku działała ekspozytura Urzędu Nadzoru Leśnego w Kielcach jako organ administracji specjalnej, przyłączony do starostwa powiatowego28. Zwierzchnikiem tej komórki był Forstmeister Otto Barthelmä, kierownik połączonych Urzędów Nadzoru Leśnego Zagnańsk i Kielce29. Podlegały mu w powiecie buskim nadleśnictwa w Busku, Pińczowie, Pierzchnicy30 i Staszowie-Zachód.

Wenzel Gollnik (przed wojną nazywał się Wacław Golnik i był burmistrzem miasta Gniew w latach 1929-1932), kierujący pionem spraw gospodarczych w starostwie buskim, pełnił – najprawdopodobniej wypełniając dyspozycje kieleckiego Urzędu Nadzoru Leśnego – funkcję Jagdleitera (kierownika ds. polowań) w powiecie31.

Starostwo powiatowe buskie, a ściślej buska ekspozytura kieleckiego Urzędu Nadzoru Leśnego, miało w zakresie swoich kompetencji nadzór nad “państwowym terenem łowieckim”, w którego skład wchodziły państwowe nadleśnictwa Busko, Daleszyce i dobra Chroberz32.

Były starosta buski w wywiadzie udzielonym urzędnikowi Archiwum Federalnego w Koblencji w roku 1961 wspominał, że w powiecie buskim dużym problemem były na początku kradzieże leśne, z którymi polscy leśnicy nie mogli się uporać, bo nie zezwolono im na posiadanie broni palnej33. Twierdził, że dzięki ustanowieniu niemieckich inspekcji leśnych ustał problem okradania lasów i rozpoczęła się uregulowana gospodarka leśna34.

Fot. Pracownicy Nadleśnictwa Busko-Zdrój. Pierwszy od prawej Leon Tyrakowski, pochodzący z Wielkopolski. Żródło:  Amelia Barbara Sołtysiak, Chmielnik i ja, Kielce 2007.

W sierpniu 1943 r., urzędnicy Urzędu Spraw Wewnętrznych starostwa buskiego, von Christen i Korz w piśmie (przez jednego podpisanym, przez drugiego uwierzytelnionym) postawili mieszkańcom wsi Pacanówka, Podborek, Święcice i Lenartowice w gminie Oględów oraz Jarosławice i Januszkowice w gminie Tuczępy zarzut kradzieży drewna z przyległych lasów i nałożyli na każdą z tych wsi karę grzywny 2000 zł plus 355 zł odszkodowania za zaistniałe straty. Jako podstawę prawną sankcji przywołali rozporządzenie o ochronie lasów i zwierzyny w Generalnym Gubernatorstwie z 13 kwietnia 1940 r. Stosując zasadę zbiorowej odpowiedzialności, pozostawili sołtysom wolną rękę, jak zostaną obciążeni karą poszczególni gospodarze. Zagrozili, że brak uiszczenia kary w ciągu 2 tygodni spowoduje jej zwielokrotnienie35.

W gospodarstwie leśnym w GG zatrudnionych było ok. 180 tys. robotników polskich. Bez tej masy pracowników Niemcy nie zdołali by wywieźć z Polski tak dużych ilości drewna. Hermann Göring, sprawujący także funkcje Reichsforstmeister (Mistrz Leśnictwa Rzeszy) i Reichsjägermeister (Mistrz Łowiectwa Rzeszy) zwrócił się do Ministra Pracy Rzeszy o pomijanie w wysyłce do pracy w rolnictwie w Niemczech robotników leśnych i innych, którzy sezonowo byli zatrudniani w gospodarce leśnej36.
Niewolnicza praca urzędnika-Polaka, pełniącego podrzędniejsze funkcje wykonawcze, robotnika leśnego, wozaka oraz chłopa egzekwowana była przez żandarmerię, wojsko i Forstschutzkorps. Stałą uciążliwością dla pracujących w lesie obok ciężkiej pracy było niedożywienie. Kartki żywnościowe otrzymywała ledwie jedna trzecia z ogółu zatrudnionych i jedynie robotnicy w tartakach i w przemyśle drzewnym otrzymywali niewielkie przydziały mięsa i tłuszczów. Pozostała większość, głównie chłopi, uznawani jako samodzielnie zaopatrujący się, była pominięta w przydziałach. Ich sytuacja pogarszała się przy postępującym ogałacaniu wsi z żywności w coraz szczelniejszym systemie obowiązku kontyngentowego37.

Forstschutz

W maju 1940 roku Niemcy utworzyli oddziały straży leśnej, tzw. Forstschutz, do zwalczania wykroczeń leśnych, a także do „oczyszczania lasu z band i kłusowników” oraz ochrony administracji leśnej. Formacja ta, określana od 1941 r. jako Forstschutzkorps FSK (Korpus Ochrony Lasów) lub jako Forstschutzkommando des Reichsforstmeisters, była organem przyłączonym (angegliedert) do Głównego Wydziału Lasów38
Była to służba umundurowana i uzbrojona na wzór wojskowy, skoszarowana w różnych punktach kraju. Komendzie Forstschutzu podlegały sotnie (Hundertschaften) i plutony (Züge)39. Do dystryktu radomskiego przydzielono 3 sotnie Forstschutzu, każda składająca się z 3 plutonów. Już w pierwszym kwartale ich działań w dystrykcie uzyskano we współpracy z urzędami nadzoru lasów znaczącą łączną kwotę grzywien pieniężnych 475 tys. zł oraz wymuszono wywóz ponad 270 tys. kubiuków drewna składowanego w lasach. Po zajęciu przez Niemców dużych obszarów leśnych w Rosji Sowieckiej, zredukowano siłę FSK w dystrykcie radomskim do 1 sotni z 116 funkcjonariuszami40.
Podstawowym zadaniem FSK było organizowanie i nadzór przymusowego wywozu drewna z lasu, tzw. forszpan41. Surowo karano chłopów ociągających się lub uchylających się od tej pracy. Forstschutz miał w tym zakresie pełną swobodę działania. W organizację ogołacania lasów zaangażowana była bezpośrednio również administracja ogólna szczebla powiatowego. Podczas narady u szefa dystryktu lubelskiego 20.11.1940 r. Forstmeister Fabricius42 zalecał zgromadzonym urzędnikom administracji leśnej, by wymierzanie kar “niesfornym chłopom” następowało z formalnego nakazu starosty powiatowego (Kreishauptmann)43

Zaspokajanie apetytów okupanta niemieckiego na drewno nie kończyło się na ogołacaniu lasów państwowych i większych prywatnych kompleksów leśnych. Również chłopi, posiadacze niewielkich lasów, zobowiązani zostali do oddawania określonych kontyngentów drewna (Holzumlage). We wsi Balice, gm. Gnojno, niewielkie parcele leśne posiadało 29 rolników. W 1941 roku zignorowali oni obowiązek odstawienia drewna, narzucony im przez Urząd Nadzoru Leśnego (Forstaufsichtsamt) w Kielcach. Odmówili także odstawienia kontyngentu drewna, wyznaczonego na rok 1942. W listopadzie 1941 r. ponaglający chłopów leśniczy Leon Tyrakowski został zaatakowany i ciężko zraniony siekierą przez rolnika Jakuba Hynek. Już w tydzień po tym zdarzeniu sąd specjalny (Sondergericht) w Kielcach skazał Hynka na 3 lata ciężkiego więzienia. Kielecki urząd postanowił wystąpić do właściwych władz z wnioskiem o skonfiskowanie lasów nieposłusznym chłopom z Balic. Do zdyscyplinowania buntowników włączono Forstschutzkommando. Stacjonujące w Słowiku dowództwo 3-ej sotni upatrzyło sobie “prowodyrów” balickiego buntu (Jan Hynek, Stanisław Hynek, Bolesław Piasecki, Katarzyna Rasała i Józef Segeda) i zamierzało skierować ich pilnie do zarządzanego przez starostę buskiego obozu karno-administracyjnego (Verwaltungsstraflager) w Słupi Pacanowskiej. Wcześniej jednak, takie było oczekiwanie strażników leśnych wobec starostwa, mieli być oni poddani badaniom lekarskim i odwszeniu. Represje miały być szybko wdrożone, ponieważ odnotowano, iż inne wsie zamierzają brać przykład z Balic44.

Władysław Kapuściński tak wspominał Forstschutz z okolic Drugni i Pierzchnicy: “Dla usprawnienia prac wywozowych drewna z lasu do składnic kolejowych Niemcy ustalili organ kontroli i nadzoru noszący nazwę Forstschutz. (…) Zakwaterowano ich we wsiach położonych w pobliżu większych kompleksów leśnych oraz składnic drewna i leśniczówek. Rekrutowali się spośród Niemców, Austriaków, Ślązaków niemieckich znających trochę język polski. Na tłumaczy zatrudniano też poznaniaków lub miejscowych Polaków posługujących się językiem niemieckim. Forstschutz kwaterował również w Drugni, a jego pierwszym tłumaczem był Marian Sołtysiak (“Barabasz” – RS)”45.

Leśnicy i ruch oporu


Sytuacja leśników była zdecydowanie dwuznaczna: pracowali na rzecz okupanta, a jednocześnie mocno angażowali się w ruch oporu. Nie zabrakło ich już w pierwszych dniach Służby Zwycięstwu Polski, a potem w działalności Związku Walki Zbrojnej.
Kielecczyzna szybko stała się silnym ośrodkiem ruchu oporu, a jej lasy miejscem walk z niemieckim najeźdźcą. Górzyste ukształtowanie, zalesienie terenu i trudno dostępne miejsca sprzyjały powstawaniu oddziałów partyzanckich. Lasy na wielu obszarach były przez partyzantów niemal całkowicie opanowane i stanowiły skrawki wolnej Polski. Do tych leśnych twierdz okupant docierał tylko w czasie dużych obław46.
Leśnicy byli inicjatorami i członkami pierwszych zawiązków organizacji podziemnych, a z czasem stali się główną ostoją i podporą zbrojnych działań partyzanckich. Spośród leśników należących do organizacji podziemnych AK, AL, BCh jedna trzecia brała bezpośredni udział w działaniach dywersyjnych47
Na początku 1940 r., płk Stefan Rowecki ps. „Grot”, pełniący wówczas funkcję szefa sztabu „Służby Zwycięstwu Polski” (SZP), powołał samodzielną jednostkę leśnictwa do nawiązania kontaktu z leśnikami terenowymi. Nieco później pierwszy delegat rządu emigracyjnego na kraj Cyryl Ratajski – powołał Teofila Lorkiewicza ps. “Sosnowski”, byłego dyrektora lasów państwowych w Poznaniu, na szefa leśnictwa przy krajowej Delegaturze Rządu. Obie placówki wkrótce połączyły się w jedną, podległą Delegatowi Rządu. Dla nadania prawidłowego kierunku samorzutnemu ruchowi oporu cywilnego wśród leśników, T. Lorkiewicz powołał w Warszawie Centralny Ośrodek Cywilnego Ruchu Oporu Leśników, a w jego ramach 9-osobową Radę Główną Leśnictwa. Taką strukturę do prowadzenia walki podziemnej leśników dopełniali delegaci okręgowi, pozostający w bezpośrednim kontakcie z wytypowanymi i zaprzysiężonymi nadleśniczymi oraz z innymi pracownikami leśnymi. Centralny Ośrodek działał w dwóch kierunkach: cywilnym i wojskowym48.
Kierunek cywilny oporu leśników polegał na sabotowaniu i utrudnianiu realizacji niemieckich planów gospodarczych. Leśnicy traktowali to jako zawodowy i patriotyczny obowiązek w stosunku do dobra narodowego i polskiej racji stanu. Najważniejszym ich zadaniem w pracy konspiracyjnej na kierunku wojskowym było udzielanie wszelkiej pomocy zbrojnym oddziałom podziemia. 

Od 1942 r. miały miejsce działania partyzanckie, bezpośrednio skierowane przeciw rabunkowi niemieckiemu w lasach. Przykładowo, w kwietniu 1942 r. grupa dywersyjna BCh Józefa Madeja “Jerzego” zabroniła wozakom wywozu drewna i wstępu do lasu w powiecie koneckim. Wielokrotnie grupy dywersyjne unieruchamiały tartaki. Oddział żołnierzy BCh Eugeniusza Fąfary utrudniał wyrąb drzew w Górach Świętokrzyskich. Wywożone z lasów drewno coraz częściej nie docierało do tartaków lub na stacje kolejowe. Nadgorliwych w usługiwaniu Niemcom polskich urzędników administracji leśnej karano chłostą49.
Latem 1943 r. dokonano sabotażu w składnicy żywicy Rudki k. Drugni. Część z ok. 100 beczek przechowywanej tam w bunkrze ziemnym żywicy, a  przeznaczonej do transportu kolejowego wąskotorówką do Jędrzejowa, zniszczono, część zabrano z wagonów kolejowych i wywieziono furmankami pod osłoną nocy. Wszczęte przez Niemców śledztwo umorzono, sprawców nie ustalono50.
Oddzielną formą działalności z ramienia organizacji konspiracyjnych było zwalczanie plagi kradzieży leśnych ze strony ludności wiejskiej. Bataliony Chłopskie podjęły w tym celu z początkiem 1944 r. szeroką, obejmującą całą Kielecczyznę “akcję leśną” pod kryptonimem “Wrzos”. W akcji uczestniczyło ok. 60 leśników i gajowych, członków BCh51.

Bilans strat

Zaraz po wojnie Rząd Polski powołał Biuro Odszkodowań Wojennych przy Prezydium Rady Ministrów, które koordynowało inwentaryzację strat wojennych, prowadzoną przez poszczególne ministerstwa i jednostki samorządu. Podstawą prawną dla szacowania strat w leśnictwie było zarządzenie Ministra Leśnictwa z dnia 21.3.1945 roku52
Ogólnie, gospodarstwo leśne poniosło trudne do odrestaurowania straty w 28%. Wysokość strat bezpośrednich i w substancji majątkowej w leśnictwie, łowiectwie i rybołówstwie oszacowano na kwotę 3,58 mld złotych. Odnotowano ponadto straty w budynkach leśnych (40 mln zł), w zakładach przemysłu drzewnego (90 mln zł) oraz w transporcie leśnym (16 mln zł)53.
Wielkość strat bezpośrednich w lasach polskich w okresie okupacji w postaci wyciętych i wyrąbanych drzewostanów (w ha) oraz pobranej masy drzewnej (w m3) w lasach państwowych (ok. 85% ogólnej powierzchni leśnej) wyniosła na terenie b. GG54:

    • powierzchnia drzewostanów całkowicie zniszczonych (wyrąbanych) 195 642 ha z przedwojennego stanu 232 967 ha, tj. 83,9 %
    • powierzchnia drzewostanów częściowo zniszczonych (przerąbanych) 355 782 ha z przedwojennego stanu 507 598 ha, tj. 70,1 %
    • wyrąbana masa drewna 58 119 235 m3 z przedwojennego stanu 74 700 647 m3, tj. 77,8%.

Duże zapotrzebowanie na drewno dla gospodarki wojennej stanowiło zagrożenie dla kondycji lasów w Niemczech. Mogła temu częściowo zapobiec pozbawiona skrupułów eksploatacja zasobów leśnych w GG. Przykładowo, dla pozyskiwania żywicy w 1940 r. objęto w GG 12 tys. ha lasów, podczas gdy w całej Rzeszy w tym samym czasie tylko 9 tys. ha55. Do żywicowania, na tak wielkich obszarach, prowadzonego wprost po barbarzyńsku, poddano także drzewostany sosnowe, nie przewidziane do wyrębu. Pozyskaną żywicę kierowano do produkcji amunicji, fabrykacji mydła i papieru56.

Okupacja niemiecka spowodowała również olbrzymie straty w pogłowiu zwierzyny łownej. Polowali urzędnicy cywilni i wojsko bez skrupułów i bez poszanowania podstawowych zasad ochrony zwierząt. Do powstałych szkód przyczyniły się także oddziały partyzanckie oraz ludność wiejska i miejska, permanentnie zagrożona głodem przy niewystarczających do przeżycia kartkowych przydziałach żywności57.

Były starosta buski, Schäfer, twierdził we wspomnianym wyżej wywiadzie, że wywożone z lasów powiatu buskiego drewno kierowano do produkcji papieru i na inne cele. Uznawał, że jeśli nawet eksploatacja lasu była większa niż w czasach pokojowych, to nie powodowała szkód i nie miały miejsca wyręby całkowite (Kahlschlag)58.
Podobne oceny już wcześniej, bo w roku 1953, przedstawił Oberlandforstmeister Siegfried von der Recke, urzędnik ministerialny w Bonn59, wykorzystując na poparcie swych tez dokumenty okupacyjnej administracji leśnej. Zamysłem 5-stronicowego memoriału S. von der Recke, zatytułowanego “Gospodarka leśna w Polsce podczas wojny. Oskarżenie i obrona“, było pozostawienie potomnym “podreperowanego” a w istocie nieprawdziwego obrazu niemieckiej gospodarki leśnej w GG. Doraźnym motywem jego twórczości, było przygotowanie narracji niemieckiej wobec powojennych oskarżeń (m.in. raport FAO – Organizacji Narodów Zjednoczonych do spraw Wyżywienia i Rolnictwa z 1946 r., wystąpienia delegatów polskich na międzynarodowej konferencji leśnej w Mariańskich Łaźniach w 1947 r.), uzasadniających żądanie pod adresem Niemiec zadośćuczynienia za szkody wyrządzone przez nich w lasach polskich 60.

Straty w gospodarce leśnej, to nie tylko skutki niemieckiej grabieży i dewastacji w lasach. To także unicestwienie istnień ludzkich. Z rąk niemieckich zginęło 1332 leśników, wielu spośród nich wraz ze swymi rodzinami61.

Przypisy

  1. Josef Köstler, Die Holzversorgung der Erde als Rohstoffproblem der Weltwirtschaft [Zaopatrzenie w drewno jako problem surowcowy gospodarki światowej] [w:] Weltwirtschaftliches Archiv nr 52 (1940), s. 128.
  2. Henryk Smarzyński, s. 16; brak tu danych dot. lasów w gminach powiatu pińczowskiego, włączonych podczas okupacji do powiatu buskiego.
  3. Rozporządzenie o konfiskacie majątku prywatnego w Generalnym Gubernatorstwie – Ordynacja Konfiskacyjna (Verordnung über die Beschlagnahme von privatem Vermögen im Generalgouvernement – Beschlagnahmeordnung), Dz. Rozp. GG, 1940 cz. I nr 6 s. 23.
  4. Rozporządzenie o konfiskacie majątku byłego państwa polskiego na obszarze Generalnego Gubernatorstwa z dnia 15 listopada 1939 r. (Verordnung über die Beschlagnahme des Vermögens des früheren polnischen Staates innerhalb des Generalgouvernements), Dz. Rozp. GG, 1939 nr 6 s. 37; obszerne omówienie przepisów regulujących zagadnienia leśnictwa, łowiectwa, konfiskaty majątku państwowego i prywatnego, noszenia broni przez polskich urzędników leśnych, ochrony lasów i zwierzyny (głównie przed kradzieżą), obowiązku posiadaczy furmanek do oddania usług zaprzęgowych (wywóz drewna z lasu), ochrony lasów, torfowisk i wrzosowisk przed pożarem, o ustanowieniu Korpusu Ochrony Lasów (Forstschutzkommando) patrz: Piotr Kacprzak, Leśnictwo w Polsce po wybuchu II wojny światowej [w:] Księga pamięci leśników deportowanych do KL Auschwitz w latach 1940–1944. Państwowe Muzeum Auschwitz-Birkenau, Oświęcim 2020, s. 41-64.
  5. The devastation of Polish forests, Polish Fortnightly Review (polskie czasopismo w języku angielskim, wydawane przez Rząd RP na Uchodźstwie) nr 15 z dnia 1 marca 1941 r., s. 5-6.
  6. Józef Broda, Bohdan Szymański, Rabunkowa eksploatacja lasów w Polsce oraz działalność leśników na rzecz ich zachowania w okresie II wojny światowej. Sylwan. Rocznik 1981, nr 10, 11, 12, s. 5.
  7. W latach 1942 i 1943 Wehrmacht był odbiorcą 58 do 68 procent produkcji przemysłu obróbki drewna. Peter-M. Steinsiek, Forstliche Grossraumszenarien bei der Unterwerfung Osteuropas durch Hitlerdeutschland [Globalne scenariusze leśne w podporządkowaniu Europy Wschodniej Niemcom hitlerowskim]. Vierteljahrschrift für Sozial- und Wirtschaftsgeschichte nr 2007/2, s. 144 (cyt. za: Dietrich Eichholtz, Geschichte der deutschen Kriegswirtschaft 1939-1945, tom 2: 1941-1943, cz. 2, München 1999, s. 385).
  8. Przykładowo, armie 2 i 9 z Grupy Armii Środek zużyły w listopadzie 1944 r. (wówczas stacjonowały, względnie uczestniczyły w potyczkach z Rosjanami w obszarze Narew / Różan) łącznie tylko na paliwo ponad 200 tys. m3 drewna. Eugeniusz Kozłowski i Piotr Matusak (wybór źródeł i oprac.), Eksploatacja siły roboczej i grabież ziem polskich przez Wehrmacht w końcowym okresie II wojny światowej, Poznań 1986, s. XVIII; Więcej o wykorzystaniu pojazdów na Holzgas w rozdziale Gospodarka / Transport.
  9. Obfitym źródłem informacji o założeniach i praktyce niemieckiej gospodarki leśnej w podbitej Polsce jest czasopismo “Wald und Holz”, miesięcznik wydawany w okresie okupacji niemieckiej na terenie Generalnej Guberni. Był to oficjalny organ prasowy Głównego Wydziału Lasów w urzędzie generalnego gubernatora Hansa Franka. Poruszał zagadnienia z zakresu leśnictwa, drzewnictwa i łowiectwa. Wszelkie treści tej gazety (włącznie z ogłoszeniami i reklamami) wydawane były zarówno w języku niemieckim, jak i polskim. Na łamach „Wald und Holz” pojawiały się artykuły naukowe, rozporządzenia, instrukcje oraz porady dotyczące prowadzenia prac leśnych. Jarosław Szaban, hasło “Las i drewno” („Wald und Holz”) w internetowej Encyklopedii Leśnej.
  10. Steinsiek, Forstliche Grossraumszenarien …, s. 150.
  11. Rolf-Dieter Müller, Die Deutsche Wirtschaftspolitik in den besetzten sowjetischen Gebieten 1941-1943: der Abschlussbericht des Wirtschaftsstabes Ost und Aufzeichnungen eines Angehörigen des Wirtschaftskommandos Kiew [Niemiecka polityka gospodarcza na okupowanych terenach sowieckich 1941-1943: raport końcowy Sztabu Gospodarczego Wschód i zapiski członka Komanda Gospodarczego  Kijów]. Boppard am Rhein 1991, s. 158.
  12. Józef Broda, Bohdan Szymański, Rabunkowa eksploatacja …, s. 8.
  13. Czesław Łuczak, Polityka ludnościowa …, s. 262.
  14. Steinsiek, Forstliche Grossraumszenarien …, s. 157.
  15. Od kwietnia 1942 r. we Lwowie obok ustanowionych tam przez okupacyjne władze oświatowe państwowych kursów politechnicznych, medycznych, weterynaryjnych, farmaceutycznych i rolniczych były także kursy leśne – Staatliche Forstliche Fachkurse, których kierownikiem był prof. K. Mantel. Jan Draus, Uniwersytet Jana Kazimierza we Lwowie w latach 1939-1944. Prace Komisji Historii Nauki Polskiej Akademii Umiejętności, Tom VII 2006, s. 110-111.
  16. Curriculum Vitae prof. K. Mantela [w:] Dorit Petschel (oprac.), 175 Jahre TU Dresden: Die Professoren der TU Dresden, 1828-2003, Köln 2003, s. 598.
  17. W plany wojenne włączeni byli także naukowcy niemieccy branży leśniczej, którzy przygotowywali przejęcie pod zarząd okupacyjny lasów w krajach zawojowanych na wschodzie. Wiodącymi tu placówkami były fakultet leśnictwa Wyższej Szkoły Technicznej w Dreźnie z siedzibą w Tharandt, Südostinstitut für Wald- und Holzforschung w Wiedniu, ale przede wszystkim Wyższa Szkoła Leśnictwa (Forstliche Hochschule) w Eberswalde. Na czas bezpośrednio przed napaścią na Polskę i w latach następnych prowadzone były intensywne i wieloaspektowe badania lasów w Polsce i na terenach opanowanych przez Wehrmacht po inwazji na Związek Sowiecki. W tym celu poddano analizie literaturę fachową w dziedzinie leśnictwa polską, ukraińską, rosyjską. Liczne publikacje tłumaczone były na język niemiecki. Wywieziono w tym celu do placówek naukowych niemieckich duże księgozbiory z Poznania, Warszawy, z Białorusi, z Kijowa. Zleceniodawcami, względnie odbiorcami opracowywanych analiz, prognoz i propozycji konkretnych działań był sektor wojskowy oraz administracja leśna wyższych szczebli z Reichsforstamt na czele. Badania prowadzone były w wymienionych wyżej ośrodkach naukowych, ewentualnie poddanych zmianom organizacyjnym lub pod nowym szyldem. Były to Reichsanstalt für Holzforschung w Eberswalde i ulokowana także w Eberswalde Arbeitsgemeinschaft Forst- und Holzwirtschaft im europäischen Ostraum oraz Reichsinstitut für ausländische und koloniale Forstwirtschaft, założony w Tharandt w 1931 r. i przeniesiony do Reinbek pod Hamburgiem w 1940 r. Instytucją wspierającą leśną gospodarkę wojenną była też założona w 1939 r. w Berlinie Internationale Forstzentrale. Instytucji tej, pomyślanej przez jej założycieli jako przeciwwaga dla anglosaskich organizacji, nadano status organizacji międzynarodowej z eksterytorialnością jej pomieszczeń służbowych. Do organizacji przystąpiło 18 państw, których delegaci otrzymali status dyplomatyczny. Peter-Michael Steinsiek, Die Forstliche Fakultät der Universität Göttingen im Nationalsozialismus. Eine Erinnerung an ihre ehemaligen jüdischen Angehörigen. Göttingen 2015, s. 135, 185-191; Franz Kupferschmidt, Geographische Neuigkeiten. Geographische Zeitschrift Wiesbaden Vol. 47, nr 1/1941, s. 50.
  18. Wymownym przykładem tamtego rabunku, pozbawionego najmniejszych skrupułów i troski o zachowanie bogactw przyrody, było wycięcie dużych partii Puszczy Białowieskiej. Olbrzymie drzewa, wyrąbane w puszczy rękoma zmuszonych do pracy rosyjskich jeńców wojennych, przerabiano w większości na miejscu i kierowano na potrzeby armiii i gospodarki w głębi Niemiec. Dumny ze swoich poczynań niejaki Georg Escherich, organizator “gospodarki” leśnej w Białowieży od sierpnia 1915 r. w ramach wojskowego zarządu puszczą (Militärforstverwaltung Bialowies), później awanturnik polityczny, założyciel bojówek zwalczających republikanów w okresie Monachijskiej Republiki Rad, opisał pospołu ze swoimi kompanami z armii i świata nauki w 5 broszurach wydanych w Berlinie w latach 1917, 1918 i 1919 pod wspólnym tytułem „Deutsche Arbeit im Urwald von Bialowies” ich plan otwarcia puszczy (Aufschliessung) i jej eksploatacji (Ausnutzung). Paul Modert, Les bisons en Russie européenne pendant la Première guerre mondiale, Revue forestière française nr 3/1977, s. 239; Andrzej Keczyński, Puszcza Białowieska w fotografii (do 1939 roku). Biuletyn Konserwatorski Województwa Podlaskiego nr 13/2007, s. 207-242.
  19. Archiwum Polskiej Akademii Umiejętności i Polskiej Akademii Nauk w Krakowie. Zespół K I-8 Biuro Ochrony Przyrody Wydziału Głównego Lasów Generalnego Gubernatorstwa, sygn. BOPGG 8: Verzeichnis der Naturdenkmale.
  20. Sebastian Piątkowski, Okupacja i propaganda. Dystrykt radomski Generalnego Gubernatorstwa w publicystyce polskojęzycznej prasy niemieckiej (1939-1945), s. 202-206.
  21. Administracja leśna na terenach wchłoniętych do Rzeszy i na terenach okupowanych podlegała od 1940 r. H. Göringowi, Mistrzowi Leśnictwa Rzeszy (Reichsforstmeister, tłum. własne RS).
  22. Referat kierownika Głównego Wydziału Lasów w rządzie GG, Kurd Eissfeldt “Die Forst- und Holzwirtschaft des Generalgouvernements” [Gospodarka lasami i drewnem Generalnego Gubernatorstwa] [w:] Das Generalgouvernement, seine Verwaltung und seine Wirtschaft. Sammlung von Vorträgen der ersten wissenschaftlichen Vortragsreihe der Verwaltungsakademie des Generalgouvernements [Generalne Gubernatorstwo, jego administracja i gospodarka. Zbiór odczytów pierwszej serii naukowej odczytów Akademii Administracji Generalnego Gubernatorstwa]. Kraków 1943, s. 158-160.
  23. Hans Uffenorde (1908-1941), studiował prawo i leśnictwo. Był aktywnym członkiem korporacji, skupiających studentów niemieckich uczelni leśnictwa. W 1931 r. wstąpił do NSDAP, a w 1937 r. został włączony w działalność Reichsstudentenführung, organizacji afiliowanej przy NSDAP, sprawującej od 1936 r. polityczny nadzór  nad całością zrzeszeń i ruchów studenckich w Rzeszy. Kierował tam Grupą Fachową Rzeszy Gospodarka Leśna (Reichsfachgruppe Forstwirtschaft). W latach 1938-1939 włączony był w kontakty międzynarodowe tej organizacji. Od października 1939 do lutego 1940 r. sprawował urząd forstmajstra w Kielcach. Następnie został oddelegowany przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych Rzeszy do udziału w niemiecko-japońskich programach wymiany kulturalnej. Latem 1941 r. zgłosił się na ochotnika do Wehrmachtu, we wrześniu trafił do Rosji i tam poległ 2 miesiące później. Die Bewegung: Zeitung des deutschen Studententums – Organ der Reichsstudentenführung, 10/1942, s. 9 (Fotografia pochodzi z tej gazety).
  24. Powołano forstmajstrów także w: Piotrków – Arthur von Sievers, Opoczno – Günther Erbe, Iłża-Wierzbnik – Rudolf Kleinert, Radom – dr Hans Barth. AAN 111/9c/1 Rozkazy dzienne szefów zarządu cywilnego, k. 217-218.
  25. Piotr Kacprzak, Leśnictwo …, s. 65.
  26. Referat kierownika Głównego Wydziału Lasów w rządzie GG … , s. 159.
  27. Edward Jędrzejczyk, Wspomnienie o mgr. inż. Eugeniuszu Krysztofiku. Sylwan. Rocznik 1987, nr 11-12, s. 83-87.
  28. Korespondencja starostwa buskiego z Urzędem Spraw Wewnętrznych przy gubernatorze radomskim ze stycznia 1943 r. AIPN 639/82; struktura organizacyjna starostwa buskiego – AIPN BU 1572/3526, b.n.k.
  29. W naradzie zwołanej przez starostę buskiego na 10 kwietnia 1944 r. sprawy pozyskiwania drewna i jego wywozu referował przybyły z Kielc Barthelmä. Pismo starosty Schäfera z 26.3.1944 r., AIPN GK 639/10, k. 6; urząd kierowany przez Barthelmä (zastępca: Revierförster Würschig) miał siedzibę w Kielcach przy Marktstrasse 5, AIPN Ki 53/244 (NSDAP w Dystrykcie Radomskim); leśnik W. Kapuściński wspominał Barthelmä jako urzędnika okupacyjnego, przychylnego Polakom. Władysław Kapuściński, Z życia trzech pokoleń leśników. Wspomnienia z lat 1908-1961. Gołuchów 2014, s. 104.
  30. Nadleśniczym w Pierzchnicy był inż. Seweryn Adamczyk (1898-1971), do 1939 inspektor lasów państwowych we Wronkach, powstaniec wielkopolski, w I wojnie światowej oficer frontowy armii niemieckiej, po 1945 r. w Gorzowie Wlkp. Władysław Kapuściński, Z życia trzech pokoleń …, s. 97; 2013-01/07, Kalendarium. ECHOGORZOWA.PL.
  31. Korespondencja starosty buskiego z Urzędem Nadzoru Leśnego w Kielcach z marca 1944 r. AIPN GK 639/48 k. 22.
  32. Nadzorowany przez starostwo buskie teren łowiecki był jednym z ośmiu ustanowionych w GG mocą rozporządzenia o urządzeniu państwowych terenów łowieckich z dnia 24 maja 1940 r. (Verordnung über die Einrichtung von Staatsjagdrevieren). Dz. Rozp. GG, 1940 cz. I nr 40 s. 191.
  33. Komisaryczny starosta powiatowy w Pińczowie, Ekkehard Geib, w swoim raporcie z 19.10.1939 r. do Szefa Administracji Cywilnej w Krakowie meldował o zjawisku powszechnego okradania lasów. Złodzieje, twierdził Geib, uprawiali swój przestępczy proceder na oczach nieuzbrojonych strażników leśnych. BArch RH 20-14/177, k. 337-338.
  34. BArch Ostdok 13/306, s. 9.
  35. Gdy groźby te nie odniosły pożądanego skutku przez prawie cały rok, starosta Schäfer polecił powiatowej komendzie Policji Polskiej w lipcu 1944 r. natychmiastowe ściągnięcie kar. AIPN 639/68, k. 216 i 295.
  36. Pismo Wydziału Lasów w urzędzie Gubernatora Generalnego z 26.1.1940 do Wydziału Lasów w urzędzie szefa dystryktu radomskiego. AIPN GK 639/73, k. 9.
  37. Wystąpienie kierownika Głównego Wydziału Lasów Kurd Eissfeldt na naradzie u Gubernatora Generalnego Franka. Imanuel Geiss i Wolfgang Jacobmeyer (wydawcy), Deutsche Politik in Polen 1939–1945: 1939 – 1945 ; aus dem Diensttagebuch von Hans Frank, Generalgouverneur in Polen. Opladen 1980, s. 151.
  38. Rozporządzenie o ustanowieniu Korpusu Ochrony Lasów (Forstschutzkommando) Reichsforstmeistra w Generalnym Gubernatorstwie a dnia 24 maja 1940 r. (Verordnung über den Einsatz des Forstschutzkommandos des Reichsforstmeisters im Generalgouvernement) ). Dz. Rozp. GG, 1940 cz. I nr 40 s. 190.
  39. Edward Marszałek, O powinności pamięci o leśnych bohaterach i o tragedii sprzed lat. Studia i Materiały Ośrodka Kultury Leśnej, Rok 16 (2017), s. 133.
  40. Sprawozdanie z dwuletniej działalności wydziałów Urzędu Gubernatora Dystryktu Radom (sierpień 1941), APR 209/38, k. 173-178.
  41. Edward Marszałek, O powinności pamięci …, s. 134.
  42. Wilhelm Fabricius (1894-1989) uczestniczył w I wojnie światowej jako kawalerzysta (Rittmeister), a następnie w Freikorps. Pracował w administracji leśnej. Był członkiem założonej przez Alfreda Rosenberga nazistowskiej organizacji Kampfbund für deutsche Kultur. Od maja 1933 w NSDAP. Interesował się naukowo lasem egzotycznym. Był wiceprzewodniczącym Niemieckiego Towarzystwa Dendrologicznego. Przejawiał talenty graficzne i literackie. Napisał kilka książek. W Generalnym Gubernatorstwie był komendantem oddziału Forstschutzkorps, następnie, po inwazji niemieckiej na Rosję Sowiecką, został włączony w pozyskiwanie drewna z tamtych lasów. Ulrich Wilhelm, Der Weinheimer Exotenwald. Czasopismo Badische Heimat, Freiburg, zeszyt 2, czerwiec 2005, s. 231; Rüdiger Ahrens, Bündische Jugend : eine neue Geschichte 1918 – 1933, Freiburg 2014, s. 397; akta osobowe W.F. w BArch NS 21/343.
  43. Karol Marian Pospieszalski, Documenta Occupationis Vol. VI. Nazi Occupation “Law”. Part II: General Government. Instytut Zachodni. Poznań 2019 (reprint of the 1959 edition), s. 670.
  44. Pismo Forstschutzkommando z 9.4.1942 r. do starosty w Busku. AIPN GK 639/51, k. 132.
  45. Władysław Kapuściński, Z życia trzech pokoleń leśników. Wspomnienia z lat 1908-1961. Gołuchów 2014, s. 98-99.
  46. Jerzy Baczuk, Ryszard Borowy i Andrzej Gembarzewski (komitet redakcyjny), Chłopcy z lasu. Wspomnienia leśników – kombatantów AK. Przedmowa do książki Dyrektora Generalnego Lasów Państwowych, Janusza Dawidziuka. Warszawa 1995.
  47. Florian Budniak, Mieczysław Tarchalski, Udział leśników w ruchu oporu i walkach partyzanckich w okręgu kieleckim i piotrkowskim w okresie II wojny światowej. Sylwan. Rocznik 1981, nr 10, 11, 12, s. 47-55.
  48. Marian Kolus i Dariusz Detka (redakcja), Leśnicy w okresie II wojny światowej na Kielecczyźnie, Część I. Zeszyty Historyczne – Kombatanci Ziemi Świętokrzyskiej, Zeszyt 4. Kielce 2018, s. 9-10.
  49. Czesław Poniecki, Jesienny obrachunek. Wspomnienia. Warszawa 1983, s. 331-332.
  50. Władysław Kapuściński, Z życia trzech pokoleń …, s. 99-100.
  51. Józef Broda, Bohdan Szymański, Rabunkowa eksploatacja …, s. 10.
  52. Cennym uzupełnieniem opisu i oszacowania strat w leśnictwie jest opracowanie: Elwira Laskowska, Straty wynikające ze zniszczeń w lasach, [w:] Raport o stratach poniesionych przez Polskę w wyniku agresji i okupacji niemieckiej w czasie II wojny światowej 1939-1945.    s. 233-235. Ogłoszony 1 września 2022 r. raport został przygotowywany przez działający w VIII kadencji Sejmu Parlamentarny Zespół ds. Oszacowania Wysokości Odszkodowań Należnych Polsce od Niemiec za Szkody Wyrządzone w trakcie II wojny światowej.
  53. Sprawozdanie (Biura Odszkodowań Wojennych przy Prezydium Rady Ministrów) w przedmiocie strat i szkód wojennych Polski w latach 1939-1945. Warszawa, styczeń 1947.
  54. Józef Broda, Bohdan Szymański, Rabunkowa eksploatacja …, s. 7.
  55. Czesław Łuczak, Polityka ludnościowa …, s. 270.
  56. Janusz Gmitruk, Wiktor Lipko i Piotr Matusak (wybór i opracowanie), Gniewnie szumiał las. Wspomnienia leśników polskich 1939-1945. Warszawa 1982, s. 8.
  57. Mieczysław Mazaraki, Łowiectwo w Polsce. Kraków 1993, s. 144.
  58. O wywiadzie i zawartych w nim licznych zakłamaniach – patrz rozdział “Starosta Schäfer”.
  59. Hrabia Siegfried von der Recke, wywodził się ze śląskiej gałęzi arystokratycznego rodu von der Recke. W 1945 r. opuścił swoje włości w Bad Muskau (Mużaków) i jako znawca problematyki leśnej otrzymał zatrudnienie w Radzie Administracyjnej Bizonii, a następnie w Federalnym Ministerstwie Wyżywienia, Rolnictwa i Gospodarki Leśnej. W roku 1953 został oddelegowany przez FAO do Rio de Janeiro, skąd miał uczestniczyć w organizowaniu gospodarki leśnej krajów Ameryki Łacińskiej. Biogram “Siegfried Graf von der Recke (von Vollnerstein)” [w:] Munzinger Online/Personen – Internationales Biographisches Archiv.
  60. BArch Ost-Dok 8/811 (Forstwirtschaft in Polen).
  61. Jerzy Mikołaj Baczuk “Borsuk”, Udział leśników w II wojnie światowej i w rekonstrukcji lasów oraz zalesianiu kraju. [w:] Chłopcy z lasu. Wspomnienia leśników – kombatantów. Warszawa 2001. Cz. V, s. 15 (dane przytoczone z: Maciej Borczyński, Almanach polskich leśników kombatantów. Poznań 1997).