Praca przymusowa

Czy pracę przymusową ludności krajów zawojowanych można potraktować jako łup wojenny ? Bynajmniej. Jednak w wojnie rozpętanej przez Niemców zagarnięcie tym łupem było tylko środkiem w realizacji dalekosiężnych planów, było częścią złowrogich zamysłów eksterminacji ujarzmionej ludności i skolonizowania Wschodu.

Okupacyjna administracja pracy

Już od pierwszych dni okupacji, gdy trwały jeszcze działania wojenne, jednym z priorytetowych działań zarządu cywilnego Wehrmachtu było zaprzęgnięcie ludności polskiej i żydowskiej do niewolniczej pracy – na terenach podbitych i w Rzeszy. 
Ta “pionierska” praca w pierwszej fazie okupacji, gdy zajęte tereny przyszłego Generalnego Gubernatorstwa z 12 milionami mieszkańców, poddane zostały bezprawiu, dezorganizacji i plądrowaniu, ukierunkowana była na maksymalne zawładnięcie zastanym tu “rezerwuarem siły roboczej”. Działano w dużym pośpiechu, bo zapotrzebowanie na robotników na miejscu, a przede wszystkim w rolnictwie w głębi Niemiec było duże.

Pierwsze zręby okupacyjnej administracji pracy powstały więc za “rządów cywilnych”  Wehrmachtu1. Na podstawie wcześniejszych, koordynowanych przez Ministerstwo Pracy Rzeszy, ustaleń z krajowymi urzędami pracy (Landesarbeitsämter) w Brandenburgii, Prusach Wschodnich oraz na Pomorzu i Śląsku sprawnie i szybko instalowano urzędy pracy w wyznaczonych wcześniej polskich miejscowościach. 
Głównym celem okupacyjnej administracji pracy było w tym czasie zewidencjonowanie całości sił roboczych2

Kadry do tych urzędów, ale także do władz szczebla centralnego w Krakowie i do dystryktów, delegowało Ministerstwo Pracy Rzeszy w porozumieniu z Ministerstwem Spraw Wewnętrznych Rzeszy. Wysyłano w przewadze urzędników z Pomorza i Prus Wschodnich. Liczną grupę wśród delegowanych stanowili urzędnicy biur rejestracji polskich robotników sezonowych, działających już od 1937 r. przy granicy z Polską3. Wobec kadr administracji pracy, której efektywność z znacznym stopniu była pochodną stosowanej przemocy, stawiano szczególne wymagania. Główny Pełnomocnik ds. Zatrudnienia (Generalbevollmächtigter für den Arbeitseinsatz), Ernst Sauckel, tak je określił w przemówieniu wygłoszonym we wrześniu 1942 r.: “Urzędnikiem, pracownikiem lub robotnikiem w niemieckiej instytucji pracy naprawdę może być ten tylko, kto jest pozbawionym skrupułów, przekonanym i bezwarunkowo posłusznym  narodowym socjalistą4.
Najpewniej takim bezwzględnym służbistą i gorliwym nazistą był Herbert Pohse, kierownik filii Arbeitsamtu w Busku5.

Od początku, i z późniejszymi “usprawnieniami”, administracja pracy była strukturą zorganizowanego przestępstwa na wielką skalę6. Stosowała ona terrorystyczne, wspierane przez równie przestępczą strukturę policyjną metody wyrywania “siły roboczej” (Arbeitskraft)7 z tkanki społeczeństwa podbitego. Administracja pracy w Generalnym Gubernatorstwie spełniała także funkcję pomocniczą wobec policji w rejestrowaniu, tropieniu i eksterminacji ludności żydowskiej. Takąż samą funkcję pomocniczą wypełniały urzędy pracy w odniesieniu do ludności polskiej, a szczególnie wobec osób podejrzewanych o działalność konspiracyjną8.

W 1941 roku istniało w GG 20 urzędów pracy i 75 placówek zamiejscowych (filii – Nebenstellen). Na przełomie lat 1942/1943 liczba urzędów wzrosła do 21, a  placówek zamiejscowych do 859. W administracji pracy w 1940 roku pracowało 782 Niemców z Rzeszy i folksdojczów, w 1944 roku było ich 1135. Dwukrotnie więcej było pracowników polskich.

Urzędy pracy obejmowały pierwotnie swoim zasięgiem z reguły dwa powiaty. Urząd pracy w Ostrowcu Świętokrzyskim miał filie w Busku, Opatowie i Sandomierzu. Gdy urząd ten został zlikwidowany w marcu 1943 r., a ściślej, połączony z urzędem pracy w Radomiu, filia buska przeszła pod nadzór urzędu pracy w Kielcach10.

Zasięg terytorialny arbeitsamtów dystryktu radomskiego (stan na 16.3.1943 r.)11.

Na terenach wiejskich tworzono tzw. punkty pomocnicze (Stützpunkte), które zakładano przejściowo na terenach wzmożonego wywozu robotników przymusowych. Na każdy urząd pracy przypadało ich od 15 do 20. Punkty były obsadzone przez werbowników, z reguły Polaków. Werbownicy otrzymywali stałe pensje, premie od wysiłku i rezultatów ich akcji oraz ułatwienia aprowizacyjne, odzieżowe i komunikacyjne12. Arbeitsamt w Ostrowcu Świętokrzyskim ustanowił w 1941 roku 22 punkty pomocnicze, spośród których 11 podlegało filii Arbeitsamtu w Busku: Chmielnik, Chotel Czerwony, Chroberz, Grabki, Nowy Korczyn, Oględów, Pacanów, Pińczów, Stopnica, Szydłów, Złota13.

Jak większość niemieckich i częściowo polskich urzędników i pracowników administracji cywilnej, także pracownicy urzędów pracy byli umundurowani. Przydawało im to marsowego wyglądu, mającego szerzyć wśród ludności postrach i respekt przed wymagającą i surową władzą14.

Administracja pracy była w całokształcie okupacyjnej administracji cywilnej najbardziej przeżarta korupcją. Personel urzędów pracy znany był z tego, że wzbogacał się na każdy możliwy sposób15. Powszechne było “wykupywanie” osób pojmanych i skierowanych na roboty do Rzeszy. Im bardziej zaawansowany był proces zsyłki w danym przypadku (od pojmania w domu lub na gospodarstwie we wsi, poprzez transport do urzędu pracy, następnie transport do obozu przejściowego w Częstochowie, aż po umieszczenie w pociągu odjeżdżającym do Niemiec), tym większą trzeba było wręczyć łapówkę.
Do łapówkarstwa w administracji pracy tak odniósł się Kazimierz Wyka: “… im głębiej w lata okupacji, kiedy mniej więcej wszyscy nauczyli się egzystować w jej warunkach, tym większą groźbą był wyjazd do Rzeszy. Władze musiały się uciekać do środków drakońskich, łapanek i kontyngentów ludzkich, tym więcej, że pompa – urzędy pracy – która powinna była wysysać materiał ludzki do Rzeszy, nie działała, zaczopowana łapownictwem. Były wprawdzie „Arbeitsamty”, których kierownicy pracowali porządnie – ze stanowiska niemieckiego! – i wysyłali wszelką siłę zbędną, lecz stanowiły ułamek całości. Zasadniczo nie widziało się in­stytucji bardziej przekupnej i mniej skrywającej swoje przekupstwo. Szantaż rzekomego nakazu na wyjazd, byle ściągnąć wykupne, był procesem codziennym, a okresy masowych wyjazdów wiosennych i letnich odrzucały istne góry gęsi, kiełbas i wódki”16.

Urząd pracy w Busku

Urząd pracy w Busku był filią (Nebenstelle) głównego urzędu pracy (Arbeitsamt) najpierw w Ostrowcu, a od 1943 r. w Kielcach. 
Urząd miał status organu administracji specjalnej. Starosta powiatowy sprawował nad nim ogólny, polityczny nadzór i miał obowiązek wspierać go organizacyjnie i w każdym innym względzie, ale nie mógł się wtrącać do jego codziennej działalności17. Tak zatem merytorycznie instancją zwierzchnią wobec buskiego urzędu jako filii był urząd główny (Hauptamt), a w sprawach kadrowych wydział pracy w urzędzie gubernatora dystryktu18.

Buski arbeitsamt miał swoją siedzibę w domu przy ówczesnej ulicy Pińczowskiej nr 10, dziś przy skrzyżowaniu ulic Staszica i Bohaterów Warszawy.

Fot. Budynek urzędu pracy w Busku. Stan – rok 2021.

Buski arbeitsamt koordynował przymusowe zatrudnianie Żydów do czasu, gdy jesienią 1942 r. wywieziono ich na zagładę. Głównym zadaniem tego urzędu przez całą okupację była wysyłka zdolnej do pracy ludności na roboty przymusowe do Rzeszy. Był to organ władzy przemocowy, posługujący się terrorem, zastraszaniem i gwałtem, zadawanym pospołu z policją. Jak cała administracja pracy w GG, tak i buski arbeitsamt swoimi kartotekami wspierał policję w jej działaniach represyjnych wobec ludności polskiej i w tropieniu członków ruchu oporu. Tak jak arbeitsamt był przedłużonym ramieniem policji i Gestapo, tak policja była dla arbeitsamtu niezbędna w wyłapywaniu ludzi do robót przymusowych w Niemczech i na terenie GG19.

Do sierpnia 1941 r. personel niemiecki urzędu stanowili Karl Grünert (kierownik) oraz Willi Duntsch i Josef Manhard20. Od sierpnia 1941 r., gdy skierowano Grünerta do Ostrowca, urzędem kierował do marca 1942 r. Duntsch. Od niego stanowisko kierownika urzędu przejął przybyły z Garwolina Herbert Pohse. Z nim pracowali w różnych okresach Willi Duntsch, Hans Schynoll, Kurt Robisch, Wirwisch. Pohse ewakuował się z Buska w przeddzień wkroczenia Rosjan do miasta, tj. 12.1.1945 roku21.

W buskim arbeitsamcie zatrudnieni byli następujący pracownicy polscy:

  • Leon Garstecki – ogólny nadzór, pośrednictwo, karty pracy
  • Ludwik Kubala – pracownik pomocniczy, tłumacz
  • Waleria Jurecka – tłumaczka
  • August Nowak – pracownik pomocniczy
  • Danuta Musiałówna – stenotypistka, tłumaczka, rejestracja, przesyłki pocztowe
  • Bogdan Tomaszewski – sprawy dotyczące wysyłki robotników rolnych do Rzeszy 
  • Wanda Barańska – j.w.
  • Mieczysław Proksa – zatrudnianie Żydów
  • Tadeusz Jurecki – kierowca
  • Zenon Furman – pracownik
  • Roman Jaworski – goniec
  • Maria Kopala – sprzątaczka
  • Józefa Brzozowska – sprzątaczka
  • Maria Mrówka – sprzątaczka (zastąpiła Brzozowską)

Poza Buskiem, w punktach wsparcia (Stützpunkte) jako “Werber” (werbownik) i “Vermittler” (pośrednik), zatrudnieni byli dla pozyskiwania robotników rolnych do Rzeszy22:

  • Chmielnik (Ludwik Dunin)
  • Pacanów (Mikołaj Łachut)
  • Pińczów (Eulalia Sadowińska, Elżbieta Zarębska)
  • Stopnica (Edward Orwinowski)
  • Szydłów (Eugeniusz Janecki)
  • Staszów (Adam Schubert, Jerzy Banaś).

Granicę między niezbędną dla przetrwania pracą u Niemców a nazbyt gorliwym wykonywaniem ich poleceń, szkodzącym ludności polskiej, przekroczył pracownik buskiego arbeitsamtu Czesław Błaszkiewicz, absolwent buskiego liceum. Służalczą postawą wobec Niemców, a wrogą wobec Polaków, m.in. podczas łapanek (Niemcy pozwolili mu nosić broń), swoimi wypowiedziami o nieuchronnym zwycięstwie Niemiec i aroganckim stosunkiem do ostrzeżeń ze strony władz podziemnych ściągnął na siebie ich wyrok. Został zastrzelony przed własnym domem. Niemcy pochowali go z honorami23.

Niektórzy pracownicy arbeitsamtu byli albo członkami ruchu oporu (Edward Kubicki), albo pozostawali w kontakcie z organizacjami podziemnymi. Pracujące tam kobiety przestrzegały o przygotowywanych przez Niemców działaniach. Dzięki nim udało się uchronić najbardziej zagrożone dziewczęta przed wywozem na roboty do Niemiec24. One też ostrzegały Jana Morycza, aktywnego działacza Batalionów Chłopskich w powiecie buskim, że jest zagrożony, ponieważ Gestapo  zażądało wglądu do części kartoteki urzędu na literę M. Morycz zignorował ostrzeżenia, został aresztowany i stracony25.

Fot. Koperta z nadrukiem urzędu pracy w Ostrowcu Świętokrzyskim26.

Przypisy

  1. Więcej na ten temat w rozdziale “Administracja cywilna Wehrmachtu do 26.10.1939 roku”.
  2. Wacław Jastrzębowski, s. 208; Elizabeth Harvey, Die Arbeitsverwaltung und die Arbeitskräfterekrutierung in den besetzten Gebieten: Belgien und das Generalgouvernement [w:] Alexander Nützenadel (wydawca), Das Reichsarbeitsministerium im Nationalsozialismus. Verwaltung, Politik, Verbrechen. Göttingen 2017, s. 348-386.
  3. Czesław Łuczak, Polityka ludnościowa i ekonomiczna hitlerowskich Niemiec w okupowanej Polsce, Poznań 1979, s. 262; Ulrich Herbert, Fremdarbeiter. Politik und Praxis des „Ausländer-Einsatzes” in der Kriegswirtschaft des Dritten Reiches, Berlin 1986, s. 67; Dieter Maier, Die deutsche Arbeitsverwaltung im polnischen Generalgouvernement 1939–1945. Gutachten für das Landessozialgericht Nordrhein-Westfalen, L 8 R 134/06 u. L 8 R 64/07, s. 2 (to wskazanie przejąłem z: Stephan Lehnstaedt, Die deutsche Arbeitsverwaltung im Generalgouvernement und die Juden. Vierteljahrshefte für Zeitgeschichte, Rocznik 60 (2012), Zeszyt 3, s. 413.
  4. Handbuch für die Dienststellen des Generalbevollmächtigten für der Arbeitseinsatz und die interessierten Reichsstellen im Großdeutschen Reich und in den besetzten Gebieten, Bd. I, Berlin 1944, s. 221-226. Cyt. za: Karsten Linne, Von der Arbeitsvermittlung zum “Arbeitseinsatz”  [w:] Marc Buggeln, Michael Wildt (wydawcy), Arbeit im Nationalsozialismus.  München 2014, s. 221; E. Sauckel został skazany wyrokiem Trybunału Norymberskiego na śmierć przez powieszenie. Wyrok wykonano w Norymberdze w 1946 r.
  5. Więcej o Herbert Pohse w rozdziale “Poszczególni urzędnicy niemieccy”.
  6. Masowa deportacja cywilnej ludności podbitych terytoriów na roboty przymusowe do Rzeszy została zakwalifikowana przez koalicję antyhitlerowską jako zbrodnia wojenna i zbrodnia przeciw ludzkości. Sprawy te były przedmiotem procesów przed Międzynarodowym Trybunałem Wojskowym w Norymberdze oraz przed Najwyższym Trybunałem Narodowym w Polsce. Alfred Konieczny i Herbert Szurgacz (wybór źródeł i opracowanie), Praca przymusowa Polaków pod panowaniem hitlerowskim 1939-1945. Poznań 1976, s. V.
  7. “Siła robocza”, to dehumanizujące, nasiąknięte pogardą wobec osoby ludzkiej określenie, zastępujące słowa: człowiek, pracownik, robotnik, było w powszechnym użytku urzędników okupacyjnej administracji pracy oraz “pracodawców” w Rzeszy. Odnoszone do pojedynczej osoby, ale i do dużych grup robotników przymusowych, ułatwiało sprawcom ich okrutne rzemiosło polowania na ludzi, więzienia, transportowania, uwłaczającego traktowania i eksploatacji.
  8. Casus Maxa Frauendorfera (1909-1989), już od 1933 r. wysokiej rangi funkcjonariusza NSDAP i SS, urzędnika najbardziej obciążonego odpowiedzialnością merytoryczną i polityczną w okupacyjnej administracji pracy w GG (był kierownikiem Wydziału Głównego Praca w l. 1939-1942) dowodzi, jak niekonsekwentne i wyhamowane już wkrótce po wojnie było podążanie zachodnich aliantów ku wymierzaniu kary za hitlerowskie przestępstwa wojny i okupacji. Frauendorfer, w duchu orzeczeń Trybunału Norymberskiego ewidentny zbrodniarz wojenny, dzięki łaskawości Amerykanów i niemieckiego, powojennego wymiaru sprawiedliwości uchronił się niemal całkowicie przed konsekwencjami swojej działalności w Generalnym Gubernatorstwie. Do końca 1950 r. ukrywał się pod fałszywym nazwiskiem z obawy przed deportowaniem go przez Amerykanów do Polski. W postępowaniu denazyfikacyjnym w 1951 r. został wprawdzie uznany “głównym sprawcą” (Hauptbelasteter), ale w wyniku wniesionej rewizji wymierzona kara została anulowana. Wkrótce potem podjął pracę w ubezpieczalni Allianz na wysokim stanowisku. Od 1956 r. robił karierę polityczną w partii CSU, kandydował (bez powodzenia) do bawarskiego parlamentu krajowego (1958) i – za protekcją przewodniczącego CSU, Straussa – do Bundestagu (1963). Artykuły w “Der Spiegel” nr 1/1963, s. 41 i nr 6/1963, s. 86; Otto v. Loewenstern, Max Frauendorfers Tarnkünste – Zeitgeschichtliche Studien der CSU – Forderung nach Generalamnestie. München. Die Zeit, nr 25/1963; Thomas Schlemmer, Grenzen der Integration. Die CSU und der Umgang mit der nationalsozialistischen Vergangenheit – Der Fall Dr. Max Frauendorfer. München 2000, s. 701 i 717.
  9. Karol Marian Pospieszalski, Hitlerowskie „prawo” okupacyjne w Polsce. Cz. II, Generalna Gubernia: wybór dokumentów i próba syntezy. Poznań 1958, s. 276.
  10. Kurier Kielecki nr 75/1943, s. 3. Cyt. za: Stanisław Meducki, Tworzenie administracji okupacyjnej w dystrykcie radomskim. Biuletyn Kwartalny Radomskiego Towarzystwa Naukowego, tom XXXVI, zeszyt 1-4, 2001, s. 49; Sporządzone w 1956 r. opracowanie byłego kierownika Urzędu Pracy w Radomiu, Eduard Köhl, “Die Tätigkeit der Arbeitsämter im Generalgouvernement”. BArch Ost-Dok 13/273. Ten 21- stronicowy dokument, który, według słów autora, “miał być materiałem dla przyszłych badań historycznych”, jest osobliwym zbiorem półprawd, przemilczeń i wybarwień, które dowodzić mogą albo naiwności i kompletnego braku rozeznania rzeczywistości, w której on tkwił przez lata w okupowanej Polsce, albo wyrafinowania i cynizmu, obliczonych na celowe zniekształcenie realiów. Znamienna jest, dla przykładu, osobista opinia Köhla, iż poważnym błędem (władz okupacyjnych) było “wykluczanie i prześladowanie” inteligencji polskiej, zamiast przyciągnąć ją do sfer wpływowych (einflussreiche Stellen), pozyskać dla interesów niemieckich poprzez przyzwolenie na pracę na dobrze płatnych posadach. Do federalnego radcy administracyjnego Köhla nie dotarła nawet do 1956 roku wiedza o przeprowadzonych przez Niemców masowych mordach na inteligencji polskiej w 1939 r. (Intelligenzaktion) i w 1940 r. (Akcja AB, Ausserordentliche Befriedungsaktion) i systematycznego jej unicestwiania przez następne lata okupacji.
  11. Źródło:  Stanisław Meducki, Wywożenie siły roboczej z dystryktu radomskiego do prac przymusowych w Rzeszy w czasie okupacji (1939-1944) [w:] Polska klasa robotnicza. Studia historyczne VI. Warszawa 1974, s. 369.
  12. AAN Delegatura Rządu RP na Kraj 1325/202/I-30 t2, k. 198.
  13. APR 209/827, k. 345-351.
  14. Urzędnicy administracji pracy otrzymali na pocz. 1943 r. nowe mundury: bluza koloru feldgrau (“polowa szarość”; wkrótce zmieniono kolor) bez oznak rangi, długie spodnie wsuwane do kamaszy, płaszcz, czapka, sztylet z temblakiem, szeroki pas, szelki, kabura do pistoletu i opaska ze swastyką na ramię. Karsten  Linne, “Sklavenjagden” …, s. 196.
  15. Karsten  Linne, “Sklavenjagden” …, s. 191.
  16. Kazimierz Wyka, Życie na niby, Kraków 2010, s. 283.
  17. Polecenia z grudnia 1939 r. dla starosty buskiego (wówczas jeszcze stopnickiego), przekazywane przez Wydział Pracy w urzędzie szefa dystryktu radomskiego. AIPN GK 639/73, k. 7-8. Karsten  Linne, “Sklavenjagden” im Arbeiterreservoir – das Beispiel Generalgouvernement [“Polowania na niewolników” w rezerwuarze robotników – przykład Generalne Gubernatorstwo] [w:] Florian Dierl, Zoran Janjetović, Karsten Linne, Pflicht, Zwang und Gewalt Arbeitsverwaltungen und  Arbeitskräftepolitik im deutsch besetzten Polen [Obowiązek, przymus i przemoc. Administracja pracy i polityka (zarządzania) siłami roboczymi]. Essen 2013, s. 188.
  18. Początkowo, w roku 1940, urzędem nadrzędnym dla buskiej filii był Arbeitsamt Opatów z siedzibą przejściową w Ostrowcu. AAN 111/1414/3, k. 106-107. Włączone do powiatu buskiego gminy zlikwidowanego powiatu pińczowskiego podlegały kieleckiemu urzędowi pracy do jesieni 1940 r. AIPN GK 639/73, k. 18; Stanisław Meducki, Wieś kielecka w czasie okupacji niemieckiej (1939-1945). Studium historyczno-gospodarcze. Zeszyty naukowe Politechniki Świętokrzyskiej. Kielce 1991, s. 284.
  19. Nie zachowały się kartoteki założone w urzędzie pracy w Busku. W przeciwieństwie do akt wytworzonych w starostwie i ostałych się po wojnie we względnie dobrej kondycji, po aktach buskiego arbeitsamtu nie pozostał żaden ślad. Zachowały się jedynie w archiwach państwowych w Kielcach i  Radomiu nieliczne dokumenty odnoszące się do działalności tego urzędu. Można domniemywać bez większego ryzyka popełnienia błędu, że arbeitsamt, choć był organem administracji cywilnej, niszcząc akta przed wycofaniem się Buska, kierował się takimi samymi przesłankami, jak służby policyjne.
  20. APR 379/24, k. 39-40, 46; Więcej o Grünert, Duntsch i Manhart w rozdziale “Poszczególni urzędnicy niemieccy”.
  21. Listy pracowników urzędów pracy w dystrykcie radomskim. APR 379/24, k. 62-63, 72-73, 79, 81, 85, 87, 91, 93.
  22. Stosowanie przez Niemców słów “Werber” (werbownik) i później już tylko “Vermittler” (pośrednik), zapewne adekwatnych do czasu przedwojennych “saksów”, było w realiach okupacyjnych, gdy chętnych do wyjazdu do pracy w Niemczech nie było, mową upiększającą i kamuflującą terror bandyckiego porywania ludzi w łapankach i deportacji na roboty przymusowe.
  23. Wspomnienia Władysława Szarek „Iskrzycki” w: Kombatanckie Zeszyty Historyczne nr 1/1992, s. 22; Ks. Henryk Peszko, Sprawy i ludzie na tle jednego mojego życia. Wspomnienia kieleckiego duchownego z lat 1910-1946, Kielce 2016, s. 44.
  24. Wspomnienia Bronisława Rzepeckego, Kombatanckie Zeszyty Historyczne nr 15/1996, s. 65.
  25. Jan Grochowski, Rola miasta Buska w łączności konspiracyjnej Batalionów Chłopskich i kolportażu prasy ludowej w latach okupacji hitlerowskiej [w:] Tradycje walk o wyzwolenie narodowe i społeczne na Ziemi Buskiej. Materiały sesji popularnonaukowej 11.IV.1987 r. Kieleckie Towarzystwo Naukowe, Kielce 1988, s. 165.
  26. Fotografia pochodzi ze strony internetowej PhilArena. Philatelie.